więcej

Jan Paweł II zostanie świętym - pod jednym warunkiem.

PAP | dodane 2011-05-02 (14:30)
drukuj

By błogosławiony Jan Paweł II mógł być ogłoszony świętym potrzeba stwierdzenia kolejnego cudu za jego wstawiennictwem - wyjaśnia dziekan wydziału prawa kanonicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego ks. prof. Józef Wroceński.

W niedzielę, w Watykanie Jan Paweł II został ogłoszony błogosławionym. Był to jeden z najkrótszych procesów beatyfikacyjnych w historii Kościoła - trwał niecałe sześć lat. Jak długo będzie trzeba czekać na kanonizację - tego prawo kanoniczne nie określa.

- Niezbędny jest drugi cud, jeśli taki cud zostanie uznany, nie będzie już żadnej przeszkody i od papieża tylko zależeć będzie termin kanonizacji. To jest jedyny warunek, który musi być spełniony - powiedział ks. prof. Wroceński.

Cud musi zostać zgłoszony w Stolicy Apostolskiej, zazwyczaj - jak wskazał ks. prof. Wroceński - dokonuje się to przez miejscowego biskupa. Podobnie jak w przypadku procesu beatyfikacyjnego niewytłumaczalny z naukowego punktu widzenia cud musi zostać potwierdzony przez specjalistów z różnych dziedzin oraz uznany przez biskupów z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Podkreślił, że nie ma żadnej reguły, która pozwoliłaby określić ile czasu musi upłynąć od beatyfikacji do kanonizacji. - Np. kanonizacja królowej Jadwigi trwała kilka wieków, o. Maksymilian Kolbe czekał na kanonizację kilkanaście lat. Nie da się przewidzieć, kiedy nastąpi cud - wskazał dziekan wydziału prawa kanonicznego UKSW.

- Jeśli kolejny cud zostanie uznany, papież z pewnością nie będzie zwlekał z decyzją o wydaniu dekretu o kanonizacji - ocenił ks. prof. Wroceński.

Cudem koniecznym do beatyfikacji czy kanonizacji nie musi być uzdrowienie. Za cud może być uznane ocalenie życia w sytuacji nadzwyczajnej, np. katastrofy lotniczej, morskiej bądź wypadku. Wtedy swoją opinię w tej sprawie wyrażają nie lekarze, ale specjaliści, którzy orzekają, czy w tej konkretnej sytuacji człowiek mógł przeżyć.

- Pomiędzy specjalistami jest rozbieżność, czy cud konieczny do kanonizacji powinien zdarzyć się już po beatyfikacji, czy po zatwierdzeniu przez papieża dekretu o cudzie, czyli w przypadku Jana Pawła II między 14 stycznia 2011 a 1 maja - tłumaczy z kolei ks. dr Andrzej Scąber, główny referent do spraw kanonizacji archidiecezji krakowskiej.

Ks. dr Scąber dodaje, że taka sytuacja była z Edytą Stein. Drugi cud za jej wstawiennictwem wydarzył się jeszcze przed jej beatyfikacją, a po wydaniu dekretu o cudzie uzyskał papieską dyspensę - został uznany w procesie kanonizacyjnym.

- Dynamika procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II była wyjątkowa. Wynikała ona z zainteresowania sprawą nie tylko postulacji, ale większości wiernych - uważa ks. dr Scąber. Benedykt XVI już miesiąc po śmierci swojego poprzednika, dokładnie 13 maja 2005 r., zgodził się na odstąpienie od reguły, że proces beatyfikacyjny jest wszczynany pięć lat po śmierci kandydata na ołtarze. Wcześniej taka dyspensa była zastosowana tylko w przypadku Matki Teresy z Kalkuty. Podobną dyspensę uzyskała siostra Łucja de Santos, wizjonerka z Fatimy, zmarła 13 lutego 2005 r.

"Mimo to proces był prowadzony skrupulatnie, zgodnie z wszystkimi wymogami prawa. Tempo pracy przy kanonizacji Jana Pawła będzie zależało od czasu, w którym uda się potwierdzić kolejny cud. - Innego dochodzenia nie będzie. Jeśli się udowodni, że dokonał się kolejny cud przez wstawiennictwo bł. Jana Pawła II zostanie on ogłoszony świętym. Nic więcej - podkreślił ks. dr Scąber.

Beatyfikacja oznacza, że papież zezwala na kult zawężony do kościoła lokalnego, zgromadzenia zakonnego lub kraju. W przypadku kanonizacji papież nie zezwala, ale nakazuje kult w całym Kościele Powszechnym. - W przypadku beatyfikacji papież nie angażuje swojej najwyższej władzy jako następca św. Piotra. Przy kanonizacji używa władzy Piotra, to znaczy nieomylnie ogłasza, że ten człowiek jest zbawiony, że to święty Kościoła Powszechnego - tłumaczy ks. dr Scąber.

Jednym z przejawów kultu jest wpisanie nowego błogosławionego do kalendarza liturgicznego. - Po beatyfikacji takie liturgiczne wspomnienie Jana Paweł II będzie w Polsce i w diecezji rzymskiej 22 października, czyli w rocznicę inauguracji jego pontyfikatu - mówił ks. dr Scąber.

Jan Paweł II może być po beatyfikacji czczony przez wiernych także w innych krajach, ale w ich kalendarzach liturgicznych nie będzie daty wspomnienia Jana Pawła II. Przed beatyfikacją publiczny kult Jana Pawła II był zabroniony.

Po śmierci Jana Pawła II pojawiły się głosy, że może on zostać od razu ogłoszony świętym, a nie błogosławionym. - Analogiczna była sytuacja w 2003 r. z Matką Teresą z Kalkuty - osobą powszechnie znaną, szanowaną, laureatką Pokojowej Nagrody Nobla. Papież Jan Paweł II nosił się z zamiarem, aby od razu ogłosić ją świętą. Nie doszło do tego, gdyż w tej sprawie nie było jednomyślności wśród kardynałów, których papież w takiej sytuacji pyta o opinię" - przypomina ks. dr Scąber. "W przypadku Jana Pawła II takie rozwiązanie nie było brane pod uwagę - dodał.

W początkach chrześcijaństwa decyzję o wyniesieniu na ołtarze podejmowali biskupi. Dopiero w 1171 r. papież Aleksander III zarezerwował decyzje w tych sprawach dla Stolicy Apostolskiej. Obok kanonizacji funkcjonowała beatyfikacja, o której decydowali biskupi, co pozwalało zaspokoić potrzeby Kościołów lokalnych w zakresie kultu świętych. Ale i beatyfikacja została zastrzeżona dla Stolicy Apostolskiej przez papieża Leona X w 1515 r.


oceń
38
4
Podziel się

W innych serwisach

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~obserwator [2011-05-02 19:16]

Cud ?
Powiem wam tak . Gdybym nie był magistrem i był fanatykiem religijnym wierzyłbym ślepo w opowiadania o cudach - ale byłem świadkiem cudu . Nie Papieża , ale posłuchajcie . Mój brat w trakcie meczu w piłkę nożną kopnął się sam jedną nogą w drugą - niemożliwe , ale się zdarza . Po kilku miesiącach stwierdzono nowotwór trzech tkanek : mięśniowej , kostnej i łącznej w okolicy podkolanowej . Brat wylądował na onkologii . Był tam 3 laty - żył za długo , bo po sześciu konsultacjach stwierdzono , że nawet amputacja nie daje szans na przeżycie , bo są przerzuty do węzłów chłonnych i nie powinien przeżyć pół roku . Znajomy dał nam odres Ojca Andrzeja Czesława Klimuszki , któremu posłaliśmy zdjęcie twarzy brata . Odpisał zalecając mieszankę ziół i okłady z mokrej słomy - podpisując list "będzie żył" . Tak się stało . Lekarze nie wiedzieli co się stało - nowotwora nie było , ale bratu nogę amputowano z powodu niedokrwienia - martwicy , po prostu my nie wiedzieliśmy co robić , gdy po nowotworze wielkości głowy została dziura w nodze , a lekarze nie wiedzieli co zrobić z dziurą po nowotworze - zaszywać , zostawić otwartą ? Brat założył rodzinę - ma czwórkę dzieci , stał się alkoholikiem i czeka na wyrok sądu . Cud czy nie cud ? Od cudu minęło 30 lat . Cud nie spowodował świętości brata ale brat jeszcze żyje . Wierzę , że to był cud - ukończyłem medyczny kierunek studiów ale nie rozumię dlaczego brat nie stał się dobrym człowiekiem ? Nigdy nie wierzyłem w cuda ale byłem 30 lat temu świadkiem cudu , dlatego wierzę w cuda . Nie wiem tylko jakie mają zadanie wobec ludzi . ps.macie moje IP , możecie pisać - odpowiem .

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~burt [2011-12-22 02:10]

przykre, że parę lat temu wszyscy - bardziej lub mniej wierzący - opłakiwali śmierć papieża... a teraz znowu odzywa się okropna natura Polaków...:/ większość go ceni i szanuje, tylko nie Polacy... bo my zawsze musimy narzekać i nie potrafimy docenić tego, co mamy... co za hipokryzja... można w cuda wierzyć bądź nie wierzyć, ale, ludzie, opamiętajcie się i nie najeżdżajcie na papieża!!! jeśli będą podstawy, żeby został świętym, to niech zostanie - powinniśmy być z tego dumni, że jako jedyny został nim tak szybko... a my narzekamy... tak źle, tak niedobrze... opamiętajcie się, co???

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~koza76 [2011-05-05 07:57]

czy Adam K. to syn Wojtyły?!
nie można tego wykluczyć...zwłaszcza,że jego ojciec oficjalnie był nieznany...Adam miał córkę Paulinę K. i syna Bartosza K.Oboje urodzeni w Gdańsku.Córka jest dość znaną aktorką,można znaleźć jej profil na filmwebie i na stronach agencji aktorskich...jeśli porówna się zdjęcia Wojtyły z różnych okresów i Kinaszewskich można doszukać się wielu podobieństw w wyglądzie...SB to byli skur.....ale coś musi być na rzeczy,wszystkiego nie wymyślili...jakieś kwity na pewno istnieją i ktoś je na pewno ma...na czarną godzinę

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
~Piotruś Pan661 [2011-05-02 23:54]

Cud już się stał - Jarosław Kaczyński przez cały dzień
nie zrobił nic idiotycznego, ani nie powiedział żadnej głupoty. W każdym razie medialnie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~stan2 [2011-05-03 18:16]

J.p.2.
- a miał inne wyjscie musiał grać tak jakie były oczekiwania ludzkie.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Kacper [2011-05-03 11:28]

Boże chroń nas od głupoty ludzkiej
Zasługiwał,był Wielkim człowiekiem,dla tych którzy niosą z języków plugawe treści spraw BOŻE cierpienie do końca ,żeby uwierzyli ,że jesteś.Bo przez cierpienia i ból ,daje wiarę,bądź ją odbiera.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~don-w [2011-05-02 16:14]

To , że nie zginął podczas zamachu...
...to wg niego też cud.Uchroniła go jak sam twierdzi matka Boska Fatimska ; szkoda , że dopuściła do tego , że w ogóle został postrzelony.Jak ktoś chce coś zobaczyć , na pewno to zobaczy. Pozdrawiam wszystkich trzeźwych.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Waldi [2011-05-02 19:06]

Czy Adam Kinaszewski to naturalny syn
Karola Wojtyły ? I czy on też zostanie "świętym" ?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~hallo [2011-05-02 19:38]

Boże widzisz i nie grzmisz !!!!!!
Karol dawno temu umarl i juz dawno jest z Bogiem a ludzie wciaz naradzaja sie i decyduja czy on swiety czy jednak nie..Maaaaasssssssssssssasakra!!!!!!!!!!! Tylko czlowiek stara sie byc wyzej niz sam Bog. To jesli zdecyduja ze on nie swiety to co Bog go wyrzuci czy tam degraduje??????? CO za beszczelny zbór katolicki,ale wieksze zryte berety majaci co ich sluchaja.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~tata [2011-05-02 19:05]

JP II nas zmienił - miliony ludzi. To jest największy cud.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~jpIII [2011-05-02 21:10]

Zgorszony
A mnie "pawluś" Wojtyła zgorszył "wyświęcając" morderców - ludzi, którzy mieli krew na rękach z dawnych czasów. Wojtyła był co najwyżej dobrym politykiem, bo utrzymywac w ciemnocie ogromne rzesze ludzi przez tak długi czas to cecha polityka. Bóg nie da się z siebie naśmiewac papież dlatego nie był, nie jest i nigdy nie będzie święty. Biblia mówi, biada komuś kto do jej tekstu doda lub odejmie cokolwiek, Jakże wielka jest odpowiedzialnośc papieża, za utrzymywanie tysięcy ludzi wbrew biblii np w celibacie. Duchowny - ma to byc mąż jednej żony (wiernośc) i umiejący wychowywac dzieci - wg apostoła Pawła. dopiero taki może byc duchownym. Proszę to przekazac księżom i biskupom kk, szczególnie tym, którzy będą brnąc w kanonizację Wojtyły. Nie miał odwagi cywilnej, żeby rozkurzyc tę całą watykańską mafię utrzymującą tylu ludziu w ciemnocie niewiele już mającej współnego z chrześciaństwem. To mnie zgorszyło najbardziej. więtym jest jedynie ten, do którego przyan się Bóg nieprawdaż.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~edi.3 [2011-05-02 20:18]

Boże broń nas....
boże broń nas przed takim świętym ktoś kto chronił kościelnych pedofili przed kara,dziś ma zostać świętym toż to hańba!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~jpIII [2011-05-02 20:50]

Kpina

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mc [2011-05-02 20:48]

Mówisz ojciec Klimuszko
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Max [2011-05-02 20:43]

Gdyby przed wiekami
skrupulatnie badano prawdziwość każdego "cudu", to w Kościele Katolickim nie byłoby teraz ani jednego świętego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AS [2011-05-02 18:16]

Dla mnie Święty to ten kto :
- jest godzien naśladowania przez bardzo wielu ludzi; - jego osobowość pomaga znosić trudne chwile życia i nieść pomoc innym; - jego osobowość łączy ludzi dobrych, naucza jak dobro szerzyć i dawać je innym bez względu na wyznanie, narodowość czy zasobność; - godzi zwaśnionych, dba o prawość swych uczynków, sprawiedliwy i bezstronny; - tworzy zdarzenia niewyjaśnione dzisiejszą nauką;

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~jury [2011-05-02 20:23]

Warunek jest prosty
Musi zmartwychwstać i wygrać Factor X.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Yahoooo [2011-05-02 20:22]

Tysiące zakonnic, dadzą się cudownie uzdrowić !
Nie ma problemu ! W samej Polsce są tysiące zakonnic, które dadzą się cudownie uzdrowić ! Są też tłumy lekarzy, którzy po 100.000 od sztuki wypiszą papiery !

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~ja [2011-05-02 20:19]

uwierzcie w cud
5 lat temu przygarnełam pozostawiona na szosie 2.5m suczke mieszańca , sama jestem chora i cierpiąca na parestezje od kregosłupa i mam niepełnosprawną corkę , nie powinnam sie była w przy naszym zdrowiu angazowac sie w chowanie psa ,okazało sie ze pies miał martwice głowki kosci udowej i musiał przejsc operacje , dokładnie na sw.Mikołaja ujawnił sie na pysku koło nosa mięsak jest to rak zlośliwy , wmagalo to usunięcie , miesiąc temu znowu koło noska i wąsow pokazaly sie takie same narośle, zawołałam do JPII ratuj bo oszaleję za dużo tego nie dam rady , po tygodniu zmiany sie schowały znikły czy to nie jest cud?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mahytry99 [2011-05-02 20:19]

ficita kumuhy costa warte ponisy sera nu i prec won nu
"Kto daje nam gwarancję, że ten ustrój, który umożliwia wolność i postęp, przejdzie przez wszystkie niebezpieczeństwa? Na kim się opieramy? Górnicy, część robotników i nawet Żydów (myślę, że nie więcej jak 20%). Że większość jest jeszcze przeciw nam, to dlatego mamy zrezygnować z takiej szansy historycznej. No więc i ja czasem celowo daję się ponieść temperamentowi: My sowieckimi kolbami nauczymy ludzi w tym kraju myśleć racjonalnie bez alienacji" (T. Kroński do Cz. Miłosza, 7 grudnia 1948, Cz. Miłosz, Zaraz po wojnie. Korespondencja z pisarzami 1945-1950, Wydawnictwo Znak, Kraków 1999).

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 928