W czasie, gdy obliczanie wyników wyborów przeciąga się coraz bardziej, na ulice stolicy Zimbabwe Harare wyszły oddziały specjalnej policji do walki z demonstrantami, a mieszkańcom nakazano pozostawanie w domach.
Przesuwanie terminu opublikowania wyników wyborów parlamentarnych i prezydenckich podsyca podejrzenia, że rząd prezydenta Roberta Mugabe będzie próbował je sfałszować. Około północy (czasu miejscowego i zarazem polskiego) państwowa komisja wyborcza ogłosiła, że wyniki zostaną ogłoszone najwcześniej o 6 rano w poniedziałek.
Przewodniczący komisji George Chiweshe powiedział, że zwłoka
wynikła z
potrzeby skrupulatnego sprawdzenia rezultatów. Jeśli
zapowiedziany przez komisję termin się potwierdzi, ogłoszenie
wyników nastąpi dopiero w 35 godzin po zamknięciu lokali wyborczych.
Chiweshe spróbował uspokoić obawy, że zwłoka ma związek z
manipulacjami nad urną, podsycane przez wypowiedzi uczestniczącej
w wyborach opozycji.
Nie jest to zwłoka nadzwyczajna. Wyniki
nadejdą bardzo wcześnie (...) z pewnością dwa dni to odpowiedni
czas w przypadku wyborów o takiej randze.
Dziennikarze agencji Reutera informują tymczasem o wieloosobowych
patrolach specjalnej policji na ulicach Harare. Co najmniej
sześcioosobowe grupy policjantów widoczne są na ulicach centrum
stolicy, a także na ubogich przedmieściach, których mieszkańcom
nakazano pozostanie w domach.
Opozycja uczestnicząca w wyborach oskarżyła rząd o opóźnianie wyników wyborów w celu ich
sfałszowania na rzecz prezydenta Roberta Mugabe. Według powszechnej opinii, wiekowy polityk, dzierżący władzę w
Zimbabwe od dziesięcioleci, ma tym razem szczególnie trudne zadanie, jeśli chce rządzić dalej.
84-letni Mugabe sprawuje władzę od 28 lat, to jest praktycznie
od początku istnienia państwa Zimbabwe. Ostatnie z jego
dotychczasowych pięciu kadencji sprawowane były w sposób na wpół
dyktatorski.
Wcześniej, w kilka godzin po zamknięciu lokali wyborczych, główna partia opozycyjna Ruch na Rzecz Zmian Demokratycznych (MDC) nie czekając na oficjalne wyniki ogłosiła swoje zwycięstwo w wyborach.
Sekretarz generalny MDC Tendai Biti oświadczył, że według
częściowych, nieoficjalnych wyników, którymi dysponuje, przywódca
tej partii Morgan Tsvangirai zdobył większość głosów w wielu
okręgach, w tym aż 66 procent głosów w stolicy kraju Harare.
Tymczasem zespół obserwatorów wyborów z ramienia Południowoafrykańskiej Wspólnoty Rozwoju (SADC) oświadczył w Johannesburgu w RPA, że pomimo pewnych obaw
wybory przebiegły spokojnie i są wiarygodnym wyrazem woli narodu Zimbabwe.
(jks)