Prom kosmiczny
Endeavour bezpiecznie wylądował po południu na przylądku
Canaveral na Florydzie. Lądowanie wahadłowca nastąpiło zgodnie z
planem o godzinie 12.32 czasu lokalnego, czyli 18.32 czasu
polskiego. Gratulacje, witajcie w domu! - w ten sposób powitało astronautów centrum kontroli lotów.
Kapitan Scott Kelly sprawnie sprowadził ważący 100 ton statek kosmiczny na mający blisko pięć kilometrów pas startowy Centrum Kosmicznego im. Johna F. Kennedy'ego.
Lądowanie promu odbyło się dzień wcześniej niż planowano, ze
względu na zbliżający się w kierunku Teksasu huragan Dean.
Obawiano się, że towarzyszące mu wiatry zmuszą władze
amerykańskiej agencji kosmicznej
NASA do ewakuacji drugiego
centrum kontroli lotów w Houston.
Po otrzymaniu zezwolenia na lądowanie z centrum kontroli lotów
kosmicznych na Przylądku Canaveral, Endeavour rozpoczął
po południu czasu polskiego zejście z orbity okołoziemskiej.
Wahadłowiec przeleciał obrócony do góry podwoziem nad Oceanem
Indyjskim, po czym rozpoczął zejście w atmosferę okołoziemską.
NASA podkreśliła, że niewielkie uszkodzenie osłony termicznej
promu kosmicznego nie zagraża jego bezpiecznemu powrotowi na
Ziemię z misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Podczas startu promu oderwany fragment piankowej izolacji
zbiornika paliwa uderzył w spód kadłuba, powodując 8-centymetrowe
pęknięcie osłony termicznej.
W trakcie wspólnego lotu z ISS członkowie załogi Endeavoura
czterokrotnie wychodzili w otwartą przestrzeń kosmiczną, by
zainstalować nowy dźwigar nośny stacji i wymienić uszkodzony
żyroskop, używany do jej stabilizowania. W ramach zaplanowanej na
październik kolejnej wyprawy wahadłowca na ISS stacja zostanie
wyposażona w nowy moduł łącznikowy Harmony, umożliwiający jej
dalszą rozbudowę.
(ap)