(mg, ap)


Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
NIKT NIE WIEŻY KTO SIĘ INTERESUJE
to jest oczywiste. Nie można dopóścić by PO rządziło skoro stara się tuszowac sprawe i koniec !!
EKSPLOZJA
Jeśli nie było ani wybuchu, ani dużego pożaru, jak twierdzi Pan Iwanow, to skąd się wzięły fruwające w powietrzu żebra i żuchwy. Na to pytanie powinni odpowiedzieć specjaliści medycyny sądowej, najlepiej spoza Rosji i Polski. Moim zdaniem jest to fizycznie niemożliwe, gdy rozbija się samolot spadający z wysokości konaru brzozy, lecący ze stosunkowo niewielką prędkością i nie dochodzi do wybuchu zbiorników paliwa.
Dno
W.P zeszła na psy. Odgrzewacie informacje jak stare bułki,osiągacie dno.
tak kuźwa rozpadł się ze starości!!!
co piszecie!! !myślicie ze to czytają idioci ci który wierzyli w komunę!!!
skupcie się bo wkurw...cie rodaków!!!
Jesli nawet niebyl to wypadek
to nieobwiniala bym za to Rosjan bo sami pare tygodni temu mieli narodowa tragedie, a dopuki nie ma dowodow ze nie byla to tragedia nie powinnismy nikogo oskarzac.
tragedia narodowa
w latach 70-tych w łebie rosjanie przeprowadzili eksperyment wojskowy. w stacji radarow zainstalowali urzadzenia radiowe i gdy nad morzem leciał szpiegowski samolot z niemiec i robił zdjecia naszego kraju to właczono te rosyjskie urzadzenie radiowe które wysłało wiązke fal radiowych w kierunku samolotu.w wyniku tego działania silniki samolotu działały bez zarzutów ale przyrzady pokładowe przestały funkcjonować ,pilot stracił sterowność samolotem i katapultował się ze samolotu.polska marynarka wyłowiła go całego i zdrowego.dodać należy że w budynku w którym znajdowała się aparatura radiowa rury kanalizacyjne żeliwne rozsypały się w drobne kawałki.A BYŁO TO P0NAD 30 LAT TEMU. moje pytanie jest takie.przy obecnym szybkim rozwoju techniki jaka rosjanie mogą posiadać broń do niszczenia samolotów?
Co rozpylił ten ruski transportowiec?
Godzinę przed katastrofą lądowali dziennikarze, pogoda dobra. Na niskiej wysokości przeleciał wielki transportowiec. Na dolocie powstała mgła, chmury, dookoła bezchmurnie. Można rozgonić chmury nad Placem Czerwonym na czas defilady, można spowodować zachmurzenie podczas lądowania niechcianej delegacji. Nie twierdzę że chcieli katastrofy, chcieli niedopuścić do obchodów.
nie poznamy nigdy prawdy
drodzy..my jako nard polski nigdy nie poznamy prawdy.nasz rzad zawsze klamal i bedzie klamal,takze nie ma na co liczyc ze poznamy prawde.znajac zycie wszystko pojdzie na pilota.najlepiej tak powiedziec bo juz nie zyje i bronic sie nie moze.wszyscy co zgineli tylko znaja prawde..mnie tylko jedno zastanawia strzaly ktore byly tam na miejscu i polacy..napewno ktos przezyl nigdy wszyscy nie gina,no chyba ze go zabili:):):)
tu154 --- maszyna która laduje wszędzie !!!
Dziwna eksplozja
Świadkowie naoczni, pracownicy bazy i mieszkańcy potwierdzają, że samolot skręcał na bardzo niskiej wysokości, zahaczając niemalże o samochody jadące lokalną drogą. Kierowcy i przechodnie widzieli upadek oraz wybuch i pożar. Niektórzy twierdzą, że wybuch miał miejsce zanim maszyna rozbiła się o ziemię. Jak na sprawę nie patrzeć, Tupolew 154 jest konstrukcją typu nie gniotsa, nie łamiotsa. Prędkość przy lądowaniu jest znikoma, rzędu 200 km/h (i stąd wynika niebezpieczny brak manewrowości) i trudno przy takiej prędkości wytłumaczyć wrak w kawałkach. Wbrew wyobrażeniom samolot to nie jest latająca bomba, która przy uderzeniu wybucha. Więcej – paliwo lotnicze pali się jak każde inne, a wybucha tylko starannie zmieszane z tlenem. Jak zatem wytłumaczyć wybuch? Nijak. Przy tej prędkości wrak samolotu powinien być w jednym kawałku. Dodatkowo trzeba uwględnić, że – zgodnie z oficjalną wersją oraz relacjami świadków – prezydencki tutek zahaczał o drzewa, więc spadł efektywnie z wysokości ok 20 m. Cały impet uderzenia pochodził zatem od ruchu w poziomie, przy minimalnej prędkości. Co wywołało eksplozję? Nie wiadomo. Rzadki zagajnik, w którym leżą szczątki, właściwie nie powinien być nawet przeszkodą przy szczęśliwym lądowaniu w lini prostej. Znane są przypadki awaryjnych lądowań Tu-154 na polach. Jeden z nich lądował dla przykładu w ten sposób szczęśliwie z płonącym ładunkiem papierosów, po czym spłonął na ziemi, bo załoga nie zdołała ugasić ognia. Tutek potrafi wylądować nawet jako płonąca pochodnia (i nie wybuchnąć w trakcie
System naprowadzania
Lotnisko wojskowe Smoleńsk Sewiernyj (XUBS) w odróżnieniu od cywilnego LNX nie posiada nowoczesnego systemu nawigacji ILS, w związku z tym w warunkach słabej widoczności nie zezwala się na lądowania, bowiem na instrumentach pokładowych nie widać dokładnego umiejscownienia pasa. Jednak przez dziesięciolecia na Siewiernym stacjonowała jednostka lotnicza, którą rozformowano w październiku 2009. Jakoś maszyny lądowały, w każdych warunkach pogodowych. Jak to robiły w nocy? Jak zwykle prosto – światła plus sygnalizacja radarowa wieży. Można zatem wylądować nawet po ciemku, kłopot tylko z wyznaczeniem, gdzie jest pas. Ciekawe, że potwierdzają się relacje iż przed Tupolewem podobny manewr ułańskiego skrętu na skrzydle wykonał Illiuszyn. Czyżby uległ temu samemu złudzeniu, co polski pilot? Prawdopodobnie.
odp. TU 154
Nigdy my, zwykli ludzie nie dowiemy się prawdy !!! Co będą chcieli nam powiedzą!!! Prawda zostanie za wszelka cenę zatajona !!!
Osobiście, od pierwszych sekund tragedii, nie wierzyłam i nie wierzę że to po prostu wypadek ! Trzymam stronę tych, którzy twierdzą tak samo jak ja i będę przystawała przy swoim!!!
Ogólny żal tylko tylu ludzi [*] Współczucie głębokie dla Rodzin !!!
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24