Około 40 tys. ton śmieci leży na ulicach Neapolu - informują włoskie media podkreślając, że sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna.
Nie ustają protesty mieszkańców przeciwko gnębiącemu cały region
kryzysowi śmieciowemu. Równocześnie mieszkańcy sprzeciwiają się
tworzeniu nowych składowisk odpadków.
Eksperci ostrzegają przed zagrożeniem sanitarnym w związku ze
wzrostem temperatur. Specjalny rządowy komisarz do spraw kryzysu w
Kampanii podejmuje wszelkie wysiłki, by doprowadzić do poprawy
sytuacji, ale śmieci wciąż przybywa.
Każdego dnia w miejscach ich składowania na ulicach wybucha
kilkadziesiąt pożarów. Wiele z nich to rezultat podpaleń.
Ponieważ protesty miejscowej ludności uniemożliwiają zakładanie
nowych wysypisk, władze mają coraz większe problemy z wyznaczeniem
nowych terenów w tym celu.
Wcześniej ostrzegano, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli
na początku lipca, gdyż wtedy skończy się miejsce na wszystkich
wysypiskach i jednocześnie wygaśnie kontrakt z Niemcami, dokąd w
celu utylizacji wysłano w ciągu ostatnich miesięcy tysiące ton
odpadków.
We wtorkowym expose nowy premier Włoch Silvio Berlusconi
powiedział, że "skandal ze śmieciami musi się skończyć i skończy
się".
Sylwia Wysocka
(bart)
wiadomości
w innych serwisach WP
| Będą w Polsce! | Ekolog 2008.05.14 13:37 | | Rozwiązanie znajdzie się proste. Tak jak śmieci z Niemiec zalewają... » | |
|
Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie
wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy
tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy
a nie obelgi.
Zasady Opinii