Premier Polski Donald Tusk powiedział w wywiadzie dla hiszpańskiej agencji EFE, że Stany
Zjednoczone są wciąż najważniejszym sojusznikiem Polski.
Najważniejszym sojusznikiem Polski nadal są Stany Zjednoczone i
nie wynika to z antyunijnego stanowiska, tylko z historii i
naszego położenia geograficznego - powiedział Tusk.
Na kogo możemy liczyć, jeśli powtórzy się historia? Dobrze
pamiętamy o swoim sąsiedztwie i o swojej przeszłości, dlatego
wydaje nam się, że sojusz z NATO jest nadal najlepszym sposobem
zagwarantowania naszego bezpieczeństwa narodowego - zaznaczył.
Polski
premier powtórzył, że amerykańska tarcza antyrakietowa nie
jest wymierzona przeciwko Rosji i nie stanowi elementu polityki
USA przeciwko Rosji.
Bardzo ważne, by Kreml to zrozumiał i
mówiliśmy o tym na spotkaniach z Władimirem Putinem - dodał.
Tusk powiedział, że nie rozumie fascynacji
UE Azją i tego, że
zapomina ona o Ameryce Łacińskiej.
Tusk będzie w dniach 14-19 maja przebywał z oficjalną wizytą w
Peru i Chile. W Limie weźmie m.in. udział w szczycie szefów państw
i rządów UE-Ameryka Łacińska i Karaiby.
Tusk opowiedział się za większym zbliżeniem z Ameryką Łacińską,
którą uważa za ważną część kultury Zachodu, bliską pod względem
historii i doświadczeń.
Jak pisze EFE, premier uważa, że kontynent amerykański ma taki
sam potencjał gospodarczy co Azja.
Powinniśmy ze strony UE, na
czele z Hiszpanią i Portugalią, podjąć wysiłki na rzecz rozwoju
tego kontynentu, ponieważ może się to okazać rozsądniejsze niż
fascynacja Azją, którą odczuwa obecnie wielu Europejczyków -
powiedział Tusk.
Polski premier z uznaniem wypowiedział się o modelu gospodarki i
demokracji w Chile i Brazylii. Wyraził też przekonanie, że Unia
Europejska powinna odgrywać bardzo dużą rolę w Ameryce
Łacińskiej, przy czym powinna jasno dać do zrozumienia, że
jedynym wyjściem jest demokracja, respektowanie praw człowieka i
gospodarka rynkowa.
Ameryka Łacińska - jak podkreślił -
powinna
dążyć do takiego modelu rozwoju, nie zaś do innych formuł, takich
jak forsowane przez (prezydenta Wenezueli) Hugo Chaveza czy
(przywódcę Kuby) Fidela Castro.
Donald Tusk powiedział, że polska konstytucja definiuje
małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety.
Ale muszę przyznać,
że takie jest również moje zdanie - zaznaczył.
Premier zdradził też, że marzy o tym, żeby zostać jak najszybciej
dziadkiem.
Ujawnił także, że cieszy się z wizyty w Ameryce Łacińskiej.
Jestem
zachwycony, że tam jadę, gdyż nigdy nie byłem na tym kontynencie.
Poza tym moja żona jest historykiem i bardzo ją interesuje świat
prekolumbijski i inkaski - dodał.
(ak)