więcej

Szefowie dyplomacji państw UE o bojkocie olimpiady w Pekinie.

PAP | dodane 2008-03-27 (17:00)
drukuj

Ministrowie spraw zagranicznych 27 państw Unii Europejskiej, którzy spotkają się w Brdo koło Lublany w Słowenii będą rozmawiać o ewentualnym bojkocie ceremonii otwarcia olimpiady w Pekinie w związku z represjami w Tybecie.

Ministrowie odbędą też pierwszą od marcowych wyborów prezydenckich w Rosji debatę na temat stosunków Unii z Moskwą i ocenią, czy są warunki do rozpoczęcia negocjacji w sprawie nowego porozumienia (tzw. post-PCA) o współpracy i partnerstwie.

Jak podają nieoficjalnie źródła dyplomatyczne, że w związku z represjami wobec opozycjonistów i niezależnych dziennikarzy na Białorusi, reprezentujący Polskę na nieformalnym spotkaniu w Brdo minister Radosław Sikorski będzie zabiegał, by UE zajęła się również tym tematem.

Dotychczas tylko dwóch liderów europejskich: premier Polski Donald Tusk i prezydent Czech Vaclaw Klaus zapowiedzieli bojkot ceremonii otwarcia igrzysk na znak sprzeciwu wobec chińskiej polityki w Tybecie, represji i brutalnego stłumienia antychińskich protestów, w których - według Tybetańczyków - zginęło już 135 osób.

Obecność polityków na inauguracji olimpiady wydaje mi się niestosowana - powiedział "Dziennikowi" polski premier.

Byłoby cudownie, jeśli udałoby nam się przyjąć wspólne stanowisko - powiedział ze swej strony szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner. Na spotkanie w Słowenii Kouchner ma przyjechać z projektem gotowej deklaracji, która jednak - według francuskich źródeł dyplomatycznych - nie wzywa na razie do bojkotu.

Każdy polityk świadomy swojej odpowiedzialności powinien zadać sobie pytanie, czy uczestniczyć w ceremonii otwarcia igrzysk, jeśli władze Chin nie będą dążyły do dialogu z Tybetańczykami - zaapelował podczas debaty na temat Tybetu przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering.

W odpowiedzi na te deklaracje, Chiny przestrzegły Unię Europejską przed ingerowaniem w wewnętrzną sytuację w Tybecie. Niepokoje i akty przemocy w Tybecie są sprawą wewnętrzną Chin - oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Qin Gang. Dodał, że Pekin ma nadzieję, iż państwa unijne nie będą kierowały błędnych przesłań do Dalajlamy. Chiny obwiniają przywódcę Tybetańczyków o inspirowanie obecnych demonstracji w prowincji i poza nią.

W Brdo szefowie dyplomacji państw UE będą też rozmawiać o Rosji, po raz pierwszy od czasu zwycięstwa Dmitrija Miedwiediewa w wyborach prezydenckich. To będzie swobodna i na pewno żywa i interesująca dyskusja - przewiduje rzeczniczka słoweńskiego przewodnictwa w UE Maja Kocijancić.

Słowenia chciałoby rozpocząć niebawem negocjacje w sprawie nowego porozumienie o partnerstwie i współpracy z Rosją, które od 2006 roku blokowała Polska, m.in. z powodu rosyjskiego embarga na polskie produkty.

Wskazując ma bliskie finału rozstrzygnięcie sporu handlowego z Rosją, szef polskiego rządu Donald Tusk zadeklarował podczas swej niedawnej wizyty w stolicy Słowenii, Lublanie, że Polska nie będzie utrudniała powrotu do negocjacji między UE a Federacją Rosyjską.

Spełniony został drugi polski postulat, by do mandatu negocjacyjnego z Rosją dołączona została deklaracja o bezpieczeństwie energetycznym. Stwierdza ona, że UE będzie dążyć do uzyskania w rozmowach z Rosją takich zasad, jakie przewiduje Europejska Karta Energetyczna, której Rosja nie chce ratyfikować. Ma to - zgodnie z intencją Polski - zagwarantować uzyskanie takich warunków handlu i inwestycji w sektorze energetycznym, które zapewnią całej UE i wszystkim jej członkom bezpieczeństwo dostaw.

Słoweńskie przewodnictwo jest jednak ostrożne w oczekiwaniach, że w Brdo zapadnie polityczna decyzja o rozpoczęciu negocjacji w sprawie porozumienia z Rosją. Swoją rezerwę w tej kwestii wciąż podtrzymuje bowiem Litwa, która protestuje przeciwko odcięciu dostaw ropy rurociągiem "Przyjaźń" do rafinerii w Możejkach.

Podczas drugiego dnia spotkania w Brdo do szefów dyplomacji "27" dołączą ich koledzy z krajów Zachodnich Bałkanów, w tym z Serbii Vuk Jeremić. Zgodnie z kluczowym priorytetem swego przewodnictwa, Słowenia - na razie jedyny kraj regionu w UE - chce, by goście usłyszeli deklarację ze strony "27" o woli przyjęcia ich państw do Wspólnoty.

Chodzi o wzmocnienie europejskiej perspektywy dla wszystkich państw Zachodnich Bałkanów, do czego UE zobowiązała się w 2003 roku na szczycie w Salonikach - powiedziała Kocijancić.

Na spotkanie zaproszono też przedstawiciela Kosowa, choć za pośrednictwem ONZ-owskiej misji w Kosowie - UNMIK. (jks)

Inga Czerny

(jks)

oceń
0
0
Podziel się

Wojny, konflikty, zamachy

Kiedy świat płonie, najwięcej informacji znajdziesz w nowym serwisie Konflikty.wp.pl


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 923