Zgodnie z wielowiekową tradycją, mieszkańców
Nadrenii w Niemczech opanowało w "różany poniedziałek"
(Rosenmontag) karnawałowe szaleństwo.
Kilka milionów osób uczestniczyło w barwnych pochodach, które
przeszły ulicami Kolonii, Duesseldorfu, Moguncji, Bonn,
Akwizgranu i wielu innych nadreńskich miast. Pomimo siarczystego
mrozu, wśród przebranych w fantazyjne kostiumy uczestników
zabawy panowały szampańskie nastroje, skutecznie wzmacniane
piwem i grzanym winem.
Znak do rozpoczęcia wielkiej zabawy dała Kolonia. Punktualnie
11 minut przed godziną jedenastą w kierunku
kolońskiej katedry ruszyła kolumna składająca się z 96
samochodowych platform. Ubrani w historyczne mundury członkowie
karnawałowych stowarzyszeń rzucali widzom słodycze, kwiaty i
maskotki. Przygotowano 120 ton słodkich prezentów.
Na platformach znajdowały się także kukły polityków i innych
znanych osobistości życia publicznego. Kanclerza Gerharda
Schroedera przedstawiono jako człowieka-pająka (Spiderman), co
ma symbolizować jego zdolność do wychodzenia z najtrudniejszych
sytuacji.
Przedmiotem krytyki ze względu na niezdolność do
opanowania kryzysu finansów publicznych był minister finansów
Hans Eichel. Pokazano go, jak razem z wielbłądem, symbolizującym
deficyt budżetowy, usiłuje przejść przez ucho igielne.
Manię wielkości wytknięto ministrowi spraw zagranicznych Joschce
Fischerowi. Przedstawiono go z wielkim pierścieniem na palcu,
który całują, pochyleni z wielkim szacunkiem, Schroeder i królowa
brytyjska Elżbieta.
W Moguncji karnawałowy pochód wyruszył tradycyjnie trochę
później - o godz. 11.11. Także tam nie obyło się bez akcentów
politycznych. Na jednej z platform umieszczono kukły
prezydenta USA George'a W. Busha i przewodniczącej CDU Angeli
Merkel. Pochylony do przodu prezydent miał spuszczone spodnie,
a szefowa CDU wchodziła na drabinę opartą na jego pośladkach. Nad
tą scenką górował napis: "Ponowne otwarcie", co miało symbolizować
gotowość USA i Niemiec do poprawy wzajemnych stosunków. Merkel
poparła interwencję USA w Iraku. Bush spotka się 23 lutego właśnie
w Moguncji ze Schroederem.
Organizatorzy pochodu w Duesseldorfie nawiązali do
bezkompromisowej postawy kolońskiego kardynała Joachima
Meisnera w kwestii przerywania ciąży. Na platformie przedstawiono
kukłę kardynała, wysyłającą na stos kobietę, która przerwała
ciążę. Ulubionym tematem twórców kukieł był też skandal korupcyjny wśród niemieckich sędziów piłkarskich.
Po zakończeniu trwających wiele godzin pochodów zabawa
przeniosła się do restauracji i klubów. Potrwa do białego rana. Tradycja karnawałowych pochodów w Nadrenii sięga
średniowiecza. Od początku XIX w. obchody karnawału stały się
wyrazem protestu przeciwko nielubianej władzy - początkowo
okupacji francuskiej, a potem Prusom.
Aby codziennie otrzymywać przegląd najważniejszych wiadomości prasowych wprost do swojej skrzynki email wpisz swój adres:
Jeśli chcesz mieć błyskawiczny dostęp do najświeższych
wiadomości z serwisów Wirtualnej Polski, skorzystaj z
kanałów informacyjnych RSS, Atom lub Cafe News.