więcej

Przyszły rząd nowej partii Szarona i Partii Pracy szansą na pokój.

PAP | dodane 2005-11-25 (21:15)
drukuj

"Naprzód", po hebrajsku "Kadima", jak brzmi nazwa nowej izraelskiej partii utworzonej przez premiera Ariela Szarona, powoła po zwycięstwie w wyznaczonych na 28 marca wyborach powszechnych koalicyjny rząd z Partią Pracy, co otworzy drogę do wznowienia procesu pokojowego.

Takie prognozy dominują w wypowiedziach izraelskich komentatorów, popartych ogłoszonymi w tym dniu wynikami sondaży. "Kadima" może liczyć na uzyskanie co najmniej 33 miejsc w 120-osobowym parlamencie, podczas gdy Partia Pracy, która w ubiegłym tygodniu wystąpiła z koalicji z Likudem, na 28 mandatów.

Prawicowy Likud, rządzący obecnie Izraelem, jak wynika z sondaży miałby zdobyć jedynie trzynaście mandatów. Wśród wybitnych postaci Likudu, które wystąpiły z partii wraz z Szaronem, są wicepremier i minister finansów Ehud Olmert, minister bezpieczeństwa wewnętrznego Gideon Ezra, sprawiedliwości Cipi Liwni oraz turystyki Abraham Hirszon, jak również strateg kampanii wyborczych Szarona, Ejal Arad. W sumie 14 deputowanych.

Rozłam w Likudzie - powiedział w piątek Arad w rozmowie z dziennikarzami - nastąpił wskutek tego, że część jego członków odrzuca wszelką myśl o powstaniu państwa palestyńskiego na Zachodnim Brzegu Jordanu, podczas gdy Szaron dokonał "rewolucyjnego" wyboru: kierując się realizmem oferuje Palestyńczykom status niepodległego państwa w zamian za bezpieczeństwo dla Izraela.

Oznacza to przyjęcie polityki, która stopniowo i bez żadnych ustępstw na rzecz terroryzmu połączy zasadę bezpieczeństwa dla Izraela z niepodległością dla Palestyńczyków - oświadczył Arad. Tymczasem światowej sławy izraelski ekonomista, rektor Uniwersytetu Ben Guriona Awiszaj Brawerman z kręgu Likudu przeszedł do Partii Pracy, zawierając sojusz z jej nowym przewodniczącym Perecem.

W wywiadzie telefonicznym dla agencji AP Brawerman powiedział, że przystąpił do Partii Pracy z uwagi na jej program społeczny, w którym partia ta przeciwstawia się polityce obniżania podatków, forsowanej przez prawicę.

Nigdy nie wierzyłem w skuteczność polityki prowadzącej do skrajnych nierówności majątkowych - oświadczył. Za "główną przyczynę biedy wstępującej w Izraelu" Brawerman uważa kryzys systemu oświaty i obniżenie jej poziomu. Nie możemy oddzielać od siebie polityki zagranicznej, polityki gospodarczej i polityki socjalnej - podkreślił izraelski ekonomista.

(jask)

oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

Peres opuszcza Partię Pracy

dodane 2005-11-30 (19:35)

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 935