Były lider izraelskiej Partii Pracy, Szimon Peres może wstąpić do nowej partii premiera Ariela Szarona - podało rano radio w Jerozolimie.
82-letni Peres, laureat pokojowej nagrody Nobla, który 9
listopada utracił przywództwo w swej partii na rzecz związkowego
działacza Amira Pereca, ma nosić się z zamiarem opuszczenia
szeregów Partii Pracy i przyłączenia do partii Szarona "Naprzód".
Peres ma formalnie ogłosić swą decyzję po powrocie z Barcelony, gdzie uczestniczy w Szczycie Eurośródziemnomorskim.
Szaron - według informacji radiowych - miał zaoferować byłemu
przywódcy Partii Pracy stanowisko "pokojowego mediatora" jeśli "Naprzód" wygra przedterminowe
wybory, planowane na 28 marca przyszłego roku. Cytowany przez radio izraelskie współpracownik Szarona - pisze agencja Reutera - powiedział, że prowadzone są już rozmowy z Peresem w tej sprawie. Zastrzegł jednak, że noblista jeszcze nie podjął żadnej decyzji.
Do nowej partii Szarona przeszło 14 deputowanych z rządzącego
Likudu, w tym wicepremier i minister finansów Ehud Olmert,
minister bezpieczeństwa wewnętrznego Gideon Ezra, sprawiedliwości
Cipi Liwni oraz turystyki Abraham Hirszon. Z sondaży,
publikowanych w zeszłym tygodniu wynikało, że "Naprzód" (hebr.
Kadima) może liczyć w przyszłych wyborach na uzyskanie co najmniej
33 miejsc w 120-osobowym izraelskim parlamencie, podczas gdy
Partia Pracy - na 28 mandatów.
(mn)