więcej

Odsłonięto pomnik zmarłych tragicznie pilotów.

PAP | dodane 2010-10-30 (15:05)
drukuj

Pomnik ku czci pilotów polskiej Straży Granicznej, którzy zginęli przed rokiem w katastrofie śmigłowca, odsłonięto na Białorusi w obwodzie brzeskim, przy granicy z Polską.

W uroczystościach rozpoczętych o godz. 13.00 czasu lokalnego (12.00 czasu polskiego) wzięli udział bliscy pilotów, przedstawiciele polskiej i białoruskiej straży granicznej, władz lokalnych i służb mundurowych oraz duchowni prawosławni i katoliccy.

Śmigłowiec "Kania" należący do Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej rozbił się podczas rutynowego lotu 31 października 2009 roku, po białoruskiej stronie granicy, w rejonie miejscowości Wysokaje. Zginęła cała trzyosobowa załoga śmigłowca: chor. Marcin Bezubik, chor. sztab. Bartłomiej Bartnicki i por. Andrzej Żukowski.

- Tragedia zmieniła na zawsze życie trzech rodzin, napełniła nas bólem i bezsilnością. Ciągle trudno pogodzić się nam z faktem, że nigdy nie zobaczymy ich twarzy - powiedziała Katarzyna Żukowska, siostra por. Andrzeja Żukowskiego.

Pomnik to granitowa stela z wycięciem w kształcie krzyża, na której znajdują się nazwiska pilotów i tablice po polsku i białorusku. Ustawiono go 25 metrów od granicy, tak by był widoczny z polskiej strony. Pomnik poświęcono i złożono pod nim kwiaty.

W trakcie uroczystości rozległa się salwa honorowa, lecący nisko nad ziemią białoruski śmigłowiec wystrzelił racę.

Rodziny pilotów podeszły też na miejsce katastrofy, znajdujące się nieco dalej od granicy i złożyły tam kwiaty.

- Pomnik, który został odsłonięty na granicy polsko-białoruskiej, symbolizuje przede wszystkim oddanie czci tym, którzy chronią granicę. Załoga polskiego samolotu zginęła w trakcie pełnienia tych zadań. Dzisiaj chronimy granicę wspólnie, z obu stron, dlatego ta tragedia nie jest sprawą polską, ale sprawą dwóch służb, wspólnej świadomości i pamięci o wspólnej granicy - powiedział rzecznik białoruskiego Państwowego Komitetu Granicznego Alaksandr Ciszczanka.

- Wszyscy, którzy dziś uczestniczyli w odsłonięciu pomnika, mieli możliwość nie tylko być na miejscu tragedii, ale też uczcić pamięć i wspomnieć tych, którzy wypełniali zadania dotyczące ochrony granicy i zginęli w trakcie pełnienia służby - podkreślił.

Rzecznik białoruskiej straży zapowiedział, że w dostępie do pomnika "nie będzie problemów ani ograniczeń". - Kwestie odwiedzania pomnika co rok w dzień tragedii są całkowicie możliwe do rozwiązania i w razie takiej chęci będziemy ją realizować - zapewnił.

Koszty związane z upamiętnieniem polskich pilotów pokryli oficerowie białoruskiej straży. - Bierzemy pod uwagę, że miejsce tragedii znajduje się na terytorium Białorusi, dlatego główne kwestie organizacji i zapewnienia postawienia tego pomnika wzięła na siebie strona białoruska - wyjaśnił Ciszczanka.

W uroczystościach wzięło udział ok. 200 osób, w tym rodziny pilotów, komendant główny polskiej Straży Granicznej płk. Leszek Elas i jego białoruski odpowiednik gen. Ihar Raczkouski, szefowie przygranicznych władz lokalnych i służb mundurowych; ordynariusz prawosławny Wojska Polskiego biskup Jerzy (Pańkowski) oraz ks. prałat Zbigniew Kępa - Dziekan Straży Granicznej w ordynariacie polowym, a także dyplomaci polscy i białoruscy.

Anna Wróbel

(ib)

oceń
1
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Pilot [2010-10-30 16:19]

Ładnie
Bardzo ładny gest ze strony Białorusinów.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 935