114 godzin po poniedziałkowym trzęsieniu
ziemi w środkowych Chinach służby ratunkowe wydobyły z gruzów w
okręgu Wenchuan nieopodal epicentrum żywego niemieckiego turystę -
powiadomiła agencja Xinhua.
Chińskie media informują również o 10-letniej dziewczynce,
uratowanej w piątek wieczorem po 100 godzinach spędzonych w
rumowisku szkoły. Również w regionie Wenchuan.
Ogółem w piątek - cztery dni po trzęsieniu ziemi - służbom
ratunkowym udało się wydobyć z gruzów 163 żywych ludzi - donoszą w
sobotę chińskie media.
Choć czas, dający największe szanse uratowania ludzi - pierwsze
72 godziny po trzęsieniu - już przeminął, ratowanie istnień
ludzkich wciąż pozostaje priorytetem - apelował w piątek do
ratowników chiński prezydent Hu Jintao.
Według najnowszych danych, wskutek kataklizmu śmierć poniosło 22
tys. osób, a blisko 5 mln straciło dach nad głową. Chińskie władze
szacują jednak, że liczba ofiar śmiertelnych może sięgnąć 50 tys.
Trzęsienie ziemi o sile 7,9 stopni Richtera było
najtragiczniejszą katastrofą sejsmiczną w Chinach od 32 lat. W
1976 roku od wstrząsów w mieście Tangshan w prowincji Hebei, na
północy kraju, zginęło według oficjalnych danych około 250 tys.
osób.
(ak)