(ib)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Nie dosc, ze zlodziej
to jeszcze utracjusz. Zrec potrafi ale zarobic nie. najgorszy gatunek menela
Ma gość rację, tak trzeba walczyć z "drożyzną" ... warto pójść w jego ślady!
już niedługo też tak będe robić; a co mi za to zrobią
który sędzia wyda surowy wyrok - żaden; a co brzuch mi wytną ?? - no raczej nie; bo wiecie mieszkam na Zielonej Wyspie co się Polska zowie i po studiach dziennych technicznych szukam już od ponad roku pracy a niedługo kredyt studencki do spłacenia; wiecie brało się kasę to i trzeba ją spłacić - tylko jak ja mogę to uczynić skoro pracy nie mam; albo jeszcze lepiej - wejdę do jakiegoś urzędu i poderżnę gardła; dadzą ciepły kąt w celi i nie trza będzie wynajmować mieszkania, na które mnie nie stać
Nie mogę powiedzieć
, że jakoś nie żywię do tego młodzieńca cienia sympatii . Ujął mnie w pewien sposób orygilnością spożywania posiłków . W sumie na pewno nie zjadł więcej niż za 20 funtów . Reszta to marża knajpy . Kapitaliści dużo chą zarabiać na biednych konsumentach . Nie popieram tego . Młodzieńca po ojcowsku karcę klapsem po zadku .
Czwarta władza, no nie?!
Już dodałem 2 godziny temu - niepochlebną dla P.T. redaktrów WP - i jej nie widzę!!!
Pod koniec komuny założyłem się z jednym opojem
I żarłokiem że nie da rady przejeść i przepić w podrzędnej knajpie za 10 tysięcy (nie pamiętam ile to by było na dzisiejsze) w ciągu 2 godzin. Zakład wygrałem ale ledwie ledwie. Gość wypił 1,5 litra najdroższego koniaku i zjadł michę parówek z bochenkiem chleba. Więcej nie dał rady i przegrał. Gdyby zamiast parówek zamówił schabowych i najdroższych przekąsek to bym przegrał.
xxx
www.tinyurl.pl?fcvE39n1 SZOK ! SPRAWDŹ NIE DO WIARY ! SKANDAL !!!!!
Dwójka szczygłów w Londynie najadła się za kilkaset funtów
I zwiała, bo po zamówieniu deseru wyszli na papierosa i zniknęli. Dwa dni temu gdzieś czytałem na Dailymail czy na Guardianie. Nieźle ubrani mężczyzna i kobieta pod 30-tkę. Ale główna część rachunku to były alkohole. Największy składnik rachunku - szampan Bollinger z 1997r. - za 285 funtów. Do tego jakieś wino musujące za chyba 170. Tymczasem dania mięsne - pieczeń z jelenia czy zająca kosztowały po ok. 30 funtów. No i doliczono niezjedzone, i nie wiem, czy podane, desery. Jakie teksty w komentarzach latały, że dobrze tak krwiopijcom (czy coś w tym stylu), skoro podobno ten szampan w tej, z zewnątrz na oko naprawdę niezbyt dużej, knajpce kosztował 10 razy więcej niż w sklepie. Twierdzili że w Tesco taki kosztuje 30 funtów. Za samą obsługę oficjalna kwota w rachunku była 62 funty. Większość ludzi pyszczyła na to. Jak wpiszecie w Google nazwę tego szampana, to jak ktoś zainteresowany, chyba łatwo znajdzie i poczyta oryginalny artykuł. Najlepsze, że komentujący Angole twierdzili, że po wypiciu tej ilości musującego wina te osoby musiały być nieźle wstawione. Dziwne - co to jest w stosunku do możliwości np. Polaków, do jedzenia, przez np. 1,5 godziny? Ale spoko, to nie nasi, było zdjęcie z kamery, inny typ urody. A, ponoć te wesołki zarezerwowały sobie telefonicznie tam stolik na nazwisko Lupin :-)
Miał chłopina rację.
Ja bym jeszcze z luxusowego kibelka skorzystał z paierem toaletowym za 1000 funtów za rolkę.
Snickers!!!!
Głodny?! Na co czekac:) haha super pomyslowiec...tylko sie uśmiechnac i zyczyc na zdrowko!!!!:)
Nie ma sie czym przejmować
Przecież tam żrą majętni za tysiące funtów. np. 1 ziemniak 100 funta , a na polu rośnie za grosze. Ale mają lament.
Bzdura
Za tysiace a dokladnie ile 2000,3000, bo to sa tysiace ,ciema na MAX kelnerzy i personel napewno wiedzieli ze jest to bezdomny no chyba ze byl elegancko ubrany czysty i w garniturze to przepraszam zwracam honor
Z pewnoscia kloszarda wpuscili by do eleganckiej restauracji bo liczy sie PIENIADZ nie wazne kto placi czy bogaty czy biedny
ciekawe co zeżarł za 1000 funtów
my we trzech zjedliśmy za 700 zł w średnim lokalu w Warszawie, to ten pewnie ze 3 wiadra krewetek wciągnął
Za tysiiąć ? pewnie spił się .No to kelner doliczył
cenę stolika ,krzesła i akwarium obok stojące.
to tylko wina restauracji
jakby mieli ceny jak w barze mlecznym, to mieli by o wiele mniejsze straty, proste nie ?
Bieda w Londynie.
Nie ma roboty a zjesc trzeba. Brawo.
trafił swój na swego
oni okradają wszystkich on okradał ich
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24