Zdaniem Stephena Larrabee, eksperta grupy
badawczej RAND Corporation, na zbliżającym się szczycie w
Bukareszcie NATO nie udzieli wyraźnego poparcia planom
umieszczenia tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach, gdyż czeka
na stanowisko przyszłej administracji USA w tej sprawie.
Rząd USA nie uzyska od NATO formalnej decyzji w sprawie tarczy,
lecz raczej tylko pewne ogólnikowe oświadczenie o poparciu tego
planu i potrzebie dalszych badań nad tym projektem. Nie można
oczekiwać niczego, co by oznaczało zgodę na jej rozmieszczenie -
powiedział Larrabee, który był wyższym
urzędnikiem w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA w okresie, gdy
kierował nią Zbigniew Brzeziński (1977-1981).
Zdaniem eksperta
w krajach NATO istnieją obawy, że tarcza
przyczyni się do pogorszenia stosunków z Rosją, i zważywszy że w
przyszłym roku rządy obejmie nowa administracja, większość
Europejczyków będzie wolała poczekać i zobaczyć, jakie będzie jej
stanowisko w tej sprawie.
W polsko-amerykańskich negocjacjach na temat tarczy obie
strony zgodziły się, że plan jej rozmieszczenia w Europie powinien
zyskać poparcie krajów
NATO.
Zapytany, jakie są szanse, że
Rosja pogodzi się z
umieszczeniem bazy amerykańskiego systemu obrony antyrakietowej
(tarczy) w Polsce i zaprzestanie dalszych protestów i pogróżek,
Larrabee odpowiedział, że Rosji bardzo trudno będzie się z tym
pogodzić.
Ekspert RAND powiedział, że Rosję będzie trudno uspokoić, a Rosjanie boją się, że w dalszej
perspektywie system zostanie rozbudowany. To, co planuje się
rozmieścić teraz
(baza wyrzutni 10 rakiet przechwytujących i radar), to Rosji
oczywiście nie zagraża, ale Rosjanie obawiają się, że później
Ameryka zbuduje w Polsce i Czechach infrastrukturę, którą można
będzie rozbudować tak, że ograniczy ona rosyjskie możliwości
uderzenia odwetowego.
Rosja także będzie czekać na wybory w USA i dlatego nie chce
na razie zawierać żadnego porozumienia z Waszyngtonem o tarczy.
Czeka, co następna administracja zaoferuje - chociaż po wizycie w
Moskwie sekretarz stanu Condi Rice i ministra obrony Roberta
Gatesa wydaje się, że Rosjanie sprawiają wrażenie zainteresowanych
przynajmniej wysłuchaniem tego, co USA mają już teraz do
zaproponowania - dodał.
Jeżeli władzę w Białym Domu obejmie prezydent z Partii
Demokratycznej, która ma znacznie bardziej sceptyczny pogląd co do
potrzeby tarczy w Europie, realizacja planów jej budowy - jak się
powszechnie uważa - może ulec zahamowaniu.
Zdaniem Larrabeego, jeżeli nawet dojdzie w tym roku do
porozumienia USA z Polską i Czechami o tarczy, to szanse na
rozpoczęcie jej budowy za kadencji prezydenta Busha są znikome.
Ekspert stwierdził, że fundusze na to obciął Kongres i nie będą przywrócone, dopóki
ewentualne porozumienia nie zostaną ratyfikowane przez parlamenty
obu państw.
Tomasz Zalewski
(mj)