Eksperci amerykańskiej Państwowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) orzekli, że niewielkie uszkodzenie osłony termicznej promu kosmicznego Endeavour nie zagraża jego bezpiecznemu powrotowi na Ziemię.
Lądowanie wahadłowca na przylądku Canaveral na Florydzie ma się odbyć we wtorek o godzinie 12.32 czasu lokalnego (18.32 czasu polskiego).
Zgodę na lądowanie wydano po trzeciej i zarazem ostatniej inspekcji osłony termicznej w trakcie obecnego lotu Endeavoura. Oględziny przeprowadzone za pomocą umieszczonych na wysięgnikach kamer i laserów nie ujawniły żadnych dodatkowych uszkodzonych miejsc. Inspekcję przeprowadzono po tym, gdy w niedzielę wahadłowiec oddzielił się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) po trwającym dziewięć dni zadokowaniu.
NASA skróciła zaplanowany pierwotnie na 14 dni lot Endeavoura o jeden dzień w obawie, że huragan Dean może spowodować konieczność ewakuacji ośrodka kontroli lotów kosmicznych w Houston w Teksasie. Jednak według najnowszych prognoz trasa huraganu odchyliła się na południe i prowadzi ku wybrzeżom Meksyku.
Podczas startu promu 8 sierpnia (czasu florydzkiego) oderwany fragment piankowej izolacji zbiornika paliwa uderzył w spód kadłuba promu, powodując ośmiocentymetrowe pęknięcie osłony termicznej. Po sześciu dniach badań i analiz NASA orzekła, że uszkodzenie to nie stanowi jakiegokolwiek zagrożenia dla załogi i nie musi być naprawiane na orbicie.
W trakcie wspólnego lotu z ISS członkowie załogi Endeavoura czterokrotnie wychodzili w otwartą przestrzeń kosmiczną, by zainstalować nowy dźwigar nośny stacji i wymienić uszkodzony żyroskop, używany do jej stabilizowania. W ramach zaplanowanej na październik kolejnej wyprawy wahadłowca na ISS stacja zostanie wyposażona w nowy moduł łącznikowy Harmony, umożliwiający jej dalszą rozbudowę.
(zel)