więcej

"Książka o Wałęsie jak polityczny akt oskarżenia".

PAP | dodane 2008-06-25 (14:00)
drukuj

Książkę "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" czyta się raczej jak polityczny akt oskarżenia, a nie poważną pracę historyczną - napisał niemiecki dziennik "Handelsblatt". Publikację komentuje również "Sueddeutsche Zeitung", który zauważa, że w całej sprawie chodzi o ocenę współczesnej polskiej demokracji.

Według "Sueddeutsche Zeitung" spory, które wywołała publikacja, nie dotyczą wcale głównej tezy książki, jakoby Wałęsa był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie "Bolek". "O wiele zacieklejszy jest spór o wnioski, jakie płyną z książki. Nie chodzi o nic innego jak ocenę współczesnej polskiej demokracji" - pisze dziennik w artykule pt. "Marionetka o imieniu Bolek".

Jak dodaje, niektórzy komentatorzy posuwają się tak daleko, że twierdzą, iż "Wałęsa od początku był marionetką w rękach SB", a poprzez apele o umiar w 1980 roku zapobiegł masowemu powstaniu przeciwko komunistycznym władzom. Jego obrońcy przyznają, iż było to w interesie partii komunistycznej. Ale wskazują jednocześnie, że do rezygnacji z przemocy nawoływał papież Jan Paweł II.

"SZ" pisze także o znakach zapytania wokół wypożyczenia w 1992 roku przez Lecha Wałęsę swoich akt, jakie zgromadziła SB. Podkreśla jednak, że autorzy książki nie podają w wątpliwość zasług Wałęsy w obaleniu reżimu komunistycznego.

"W przeszłości Wałęsa przyznawał, że na początku lat 70. był badany przez agentów SB. Niektóre tezy przemawiają za tym, że mógł być 'Bolkiem'.
Wałęsa przegapił właściwy moment, by przyznać się do grzechów młodości"Sueddeutsche Zeitung"
W takim przypadku jednak przegapił on właściwy moment, by przyznać się do grzechów młodości" - podsumowuje bawarski dziennik.

Autorom chodzi o wydanie wyroku na Wałęsę

Gospodarcza gazeta "Handelsblatt" krytykuje publikację historyków Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza. Jak pisze, nie dostarczają oni prawdziwych dowodów na to, że Wałęsa był agentem. Zamiast tego prezentują zestaw dokumentów, nie sprawdziwszy, jak powstały" - ocenia korespondent dziennika Reinhold Vetter.

"Książkę czyta się raczej jak polityczny akt oskarżenia, a nie poważną pracę historyczną" - dodaje.

"Autorom nie chodzi o to - i pokazuje to już pierwszy rozdział książki - by wyprowadzić precyzyjny dowód, ale o wydanie politycznego wyroku na Wałęsę jako postaci demokratycznego ruchu, który w 1989 roku poprzez kompromis z komunistycznymi władzami doprowadził do demokratycznej i gospodarczej odnowy Polski. Kompromis przy Okrągłym Stole uznają oni za zdradę ruchu wolnościowego" - pisze Vetter. Dodaje, że jest to zgodne z poglądami braci Kaczyńskich.

Anna Widzyk


oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~działacz I S [2008-06-25 15:43]

Polska ma dość
Dokumenty esbeckie przedstawione przez historyków NIE SĄ DOWODAMI winy Wałęsy.Esbecja wytwarzała tysiące takich dowodów,nawet lojalkę Kaczyńskiego.A jeśli ktoś uważa Okrągły Stół za zdradę,to niech sobie uświadomi, że w wyniku tej "zdrady" mamy Polskę Wolną i Niepodległą. Aby móc oceniać ,trzeba znać z autopsji warunki w jakich działalismy w latach osiemdziesiatych.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~miroslaw krupinski [2008-06-26 01:12]

a dlacegoz to
A niby dlaczego dobrze udokumentowany polityczny akt oskarzenia ma byc czyms innym niz dobrze opracowanym dokumentem historycznym? Z zadowoleniem stwierdzam ze wreszcie odkryto wlasciwa metode komunikowania sie historykow (IPN) z Polakami i Polonia na calym swiecie. Maly pakiet PDF 2780 KB, poprzedzony kilkutygodniowym skowytem tych z ktorych sciagaja kolderke falszywego kamuflazu i czterema tysiacami egzemplarzy drukiem i wsrod broniacego sie przed prawda robactwa... zapada cisza. Lepsze to niz krazace po wielu listach wzajemnej adoracji klamstwa wczorajszych "autorytetow". I co dla nich najgorsze - podpisane i zawierajace dokumenty. Tylko tuskowy vaterland protestuje na pol gwizdka, moze jeszcze odezwie sie Zimbabwe albo Bangladesz i martwia sie Chnczycy ze ich milionowy naklad angielskojezyczny ksiazki straci cechy nowosci i tez zacznie krazyc internetowo. Miroslaw Krupinski

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wojtbog [2008-06-25 17:51]

polityczna propaganda
Jestem świeżo po lekturze książki. Pierwsza reflekcja : metoda do złudzenia przypomina mi propagandowe wydawnictwa ZSRR,które miały przekonać Polaków, że zbrodnie Katyńską dokonali Niemcy. Nazwanie tej książki przez Janusza Kurtykę "dziełem naukowym" świadczy o jego pewnych defektach intelektualnych. Tę książkę trudno jest uznać nawet za popularno-naukową lub pseudo-naukową.Ludzie z IPN wykonując zlecenie braci Kaczyńskich starają się splugawić człowieka, życiorys i dzieło L. Wałęsy,oraz przejąć część jego zasług w obaleniu "komuny".

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Alter [2008-06-25 16:15]

Nowa wersja historii
Ponieważ Kaczyńscy nie mogą wymazać Wałęsy z historii chcą Go splugawić i opluć. Dzięki spolegliwym urzędnikom z IPN Jarosław K. już jest opisany jako prześladowany opozycjonosta... A kto o nim słyszał przed 1987 rokiem? Upłynie jeszcze trochę ścieków w Wiśle i będziemy uczyć dzieci, że od walczących o wolność opozycjonistów słuszniejsi są ci, co nic nie robili siedząc u mamy na balkonie.....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gd [2008-06-25 15:52]

Niemcy przeczytali ksiazke czy znow
odzywaja sie na wyrost?Publikacje N.Daviesa krytykuja za nieobiektywnosc bo ma zone Polke, Cenckiewicz i Gontarczyk tez sa be bo sie odwazyli przelamac temat tabu, autorzy "Sprawy honoru" nie maja polskich powiazan ale czy to oznacza ze tylko cudzoziemcy moga pisac o bolesnych i wstydliwych problemach polskiej historii? Nie obchodzi mnie czy Walesa byl czy nie byl Bolkiem - stracil moje zaufanie gdy zgodzil sie kandydowac na prezydenta bo ta rola przerastala go o 2 pietra - prawdopodobnie ulzyloby mi gdyby byl Bolkiem bo wtedy wiele jego poczynan daloby sie prosto wytlumaczyc - ale jesli nie byl i mimo to skutki jego prezydentury sa jakie sa - to tym gorzej - bo chwile slabosci mozna przebaczyc - ale glupoty i nieodpowiedzialnosci za powierzone w zaufaniu panstwo i ludzi juz nie.To tyle Ciekawe czy ta opinia przejdzie czy znowu nie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~działacz I S [2008-06-25 15:36]

Polska ma dość
Dokumenty esbeckie przedstawione przez historyków NIE SĄ DOWODAMI winy Wałęsy.Esbecja wytwarzała tysiące takich dowodów,nawet lojalkę Kaczyńskiego.A jeśli ktoś uważa Okrągły Stół za zdradę,to niech sobie uświadomi, że w wyniku tej "zdrady" mamy Polskę Wolną i Niepodległą. Aby móc oceniać ,trzeba znać z autopsji warunki w jakich działalismy w latach osiemdziesiatych.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jazmig [2008-06-25 14:59]

Książka prezentuje dokumenty i ich ocenę
a nie zajmuje się biografią Wałęsy, więc co poniektóre gazety szukały w książce tego, co nie było jej celem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kajtek [2008-06-25 14:25]

ja
mam mieszane uczucia co do tej publikacji!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~DS [2008-06-25 14:38]

Choćby nawet
Eskimosi protestowali i krytykowali tę książkę to nic nie zmieni tego, że społeczeństwo poznało prawdę...

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 928