Czesi, inaczej niż Polska, nie wiązali zgody
na ulokowanie elementów tarczy antyrakietowej z warunkiem
wzmocnienia ich własnej obrony, dlatego mogli zakończyć negocjacje
wcześniej - powiedział w Bukareszcie minister obrony
narodowej Bogdan Klich.
W trakcie szczytu
NATO delegacje Stanów Zjednoczonych i
Czech ogłosiły zakończenie negocjacji i osiągnięcie porozumienia w
sprawie zbudowania na czeskim terytorium radaru amerykańskiego
systemu obrony przeciwrakietowej.
Czeskie negocjacje wyglądały inaczej niż nasze, Czesi nie
oczekiwali żadnego dodatkowego wsparcia, widać ich bilans
bezpieczeństwa jest inny niż nasz. My prowadzimy równolegle
rozmowy o bazie i o modernizacji naszych sił zbrojnych
oraz amerykańskim wkładzie w tę modernizację - przypomniał
Klich.
Nie jest to konkurs piękności ani żaden specjalny wyścig, z
związku z tym nie należy się przejmować, że Czesi akurat kończą, a
my jesteśmy w trakcie - dodał szef MON.
Zdaniem ministra, czesko-amerykańskie porozumienie nie powinno
wpłynąć na negocjacje polsko-amerykańskie.
Jesteśmy w stałym
kontakcie z partnerami z Pragi, informujemy się wzajemnie, w jakim
miejscu negocjacji jesteśmy. Trzeba pamiętać też o tym, że Czesi
mają przed sobą jeszcze drugą umowę, tak zwaną umowę SOFA na temat
pobytu wojsk i instalacji amerykańskich na swoim terytorium. W tej drugiej umowie nie są zaawansowani - stwierdził Klich.
Szef czeskiego rządu wyraził zadowolenie z osiągnięcia porozumienia z Amerykanami, przyznał jednak, że rządowi pozostaje
jeszcze uzyskać poparcie parlamentu.
Proces ratyfikacji może być
bardzo skomplikowany - przyznał Topolanek.
Mirek Topolanek podkreślił, że negocjacje w
sprawie tarczy toczą się niezależnie na zasadzie dwustronnej -
między USA i Czechami oraz USA i Polską.
Z propozycją rozmów na temat ulokowania baz systemu obrony
przeciwrakietowej Stany Zjednoczone wystąpiły do Polski i Czech w
styczniu ubiegłego roku. W Czechach ma powstać radar, w Polsce
baza 10 pocisków przechwytujących rakiety balistyczne. System ma
chronić USA i ich wojska w różnych częściach świata oraz część
terytoriów europejskich sojuszników USA przed atakiem ze strony
tzw. państw nieprzewidywalnych jak Iran czy Korea Północna.
Jakub Borowski, Elwira Krzyżanowska