5 mln dzieci umiera co roku na świecie z
powodu głodu i niedożywienia - alarmuje Organizacja Narodów
Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) w dorocznym
raporcie ogłoszonym w Rzymie.
Na konferencji prasowej w siedzibie Organizacji w Wiecznym
Mieście przekazano też jedną dobrą wiadomość: w 30 krajach
rozwijających się udało się o 25% zredukować głód i
niedobór żywności.
Według danych przedstawionych przez FAO z powodu głodu cierpią
852 mln ludzi, o 18 mln więcej niż w latach poprzednich.
Największe śmiertelne żniwo głód zbiera wśród najsłabszych - co
roku umiera 5 mln dzieci.
Po raz pierwszy w corocznym raporcie przedstawiono nie tylko
skalę dramatu nędzy w wymiarze ludzkim, ale także skalkulowano
koszty głodu w wymiarze gospodarczym.
Według ekspertów ONZ-owskiej agendy straty ekonomiczne na skutek
głodu i nieproduktywności jego ofiar powodują taki sam deficyt,
jaki powstałby w wyniku hipotetycznego popadnięcia w stan
całkowitego paraliżu takiego kraju jak Stany Zjednoczone.
Wśród wielu alarmujących informacji FAO przekazało także jedną
dobrą, z zadowoleniem podkreślając, że w 30 krajach, gdzie mieszka
połowa cierpiącej z powodu głodu i niedożywienia populacji, udało
się zredukować to zjawisko o 25%. Na liście tych państw
znajdują się w czołówce Chiny i Indie, a także między innymi
Angola, Brazylia, Chile, Kuba, Zjednoczone Emiraty Arabskie,
Jamajka, Haiti, Birma, Nigeria, Peru, Syria i Tajlandia.
(jask)