Strona główna serwisu
Tomasz Bednarzak

oprac.Tomasz Bednarzak

Cicha wojna na południu Libii. Tuaregowie i Tebu walczą o swoje miejsce

Cicha wojna na południu Libii. Tuaregowie i Tebu walczą o swoje miejsce

• Libia wciąż pogrążona jest w chaosie po upadku Muammara Kadafiego
• W kraju funkcjonują dwa rywalizujące ze sobą ośrodki władzy
• W cieniu ich konfliktu toczy się cicha wojna między ludami pustyni
• Tuaregowie i Tebu walczą o kontrolę nad szlakami przemytniczymi i złożami ropy
• Ale są tylko pionkami w zaciętej rozgrywce wielkich graczy
Pięć lat po wybuchu zbrojnej rebelii przeciwko Muammarowi Kadafiemu, Libia wciąż rozdzierana jest wewnętrznymi konfliktami. W kraju funkcjonują dwa rywalizujące ze sobą ośrodki władzy - uznawany przez społeczność międzynarodową i powszechnie postrzegany jako świecki rząd w Tobruku oraz będący po części emanacją ugrupowań islamistycznych rząd w Trypolisie. Między tymi dwiema frakcjami łokciami rozpychają się grupy dżihadystyczne, z najgroźniejszym Państwem Islamskim na czele.

Ale w cieniu tego konfliktu rozgrywa się inna wojna. Na południu Libii, w sąsiedztwie wielkich pól naftowych i dochodowych szlaków przemytniczych, swoją walkę o miejsce w postrewolucyjnym kraju toczą ludzie pustyni z dwóch rywalizujących ze sobą plemion. Historię tego konfliktu przypomina w reportażu telewizja VICE News.

Tuaregowie kontra Tebu


Zamieszkujących południowy zachód Libii Tuaregów często nazywa się "Kurdami Afryki", bo podobnie jak oni nie posiadają własnego państwa, a ich koczowniczy lud rozsiany jest na terytorium kilku afrykańskich krajów. Kadafi chętnie werbował ich do swojej armii, bo jak mało kto potrafili walczyć pośród nieprzebytych piasków Sahary. Z drugiej strony faworyzujący Arabów reżim dyskryminował Tuaregów, w najlepszym przypadku traktując ich jak obywateli drugiej kategorii.

Kiedy na fali Arabskiej Wiosny przeciwko krwawym rządom pułkownika wybuchło zbrojne powstanie, ten potrzebował sojuszników. Tuaregom obiecał wszystko - równy status, pieniądze, przywileje - żeby tylko stanęli u jego boku. Wielu uwierzyło dyktatorowi, broniąc - jak się później okazało - przegranej sprawy. Choć byli też i tacy, którzy sprzymierzyli się z powstańcami.

Losy Tubu, innego koczowniczego ludu z południa Libii (zamieszkującego również północ Czadu i Nigru), do pewnego momentu toczyły się podobnymi torami. Przez dekady plemię było ofiarą forsowanych przez Kadafiego brutalnych kampanii arabizacji. Wielu przedstawicieli Tubu reżim pozbawił obywatelstwa, utrudniając im też dostęp do edukacji czy opieki zdrowotnej. Gdy w 2011 roku wybuchło powstanie, większość przyłączyła się do rebeliantów z nadzieją, że upadek Kadafiego będzie końcem ich niedoli.


Dziś oba ludy czują się oszukane, bo w rozdartym konfliktami państwie ich los wcale nie uległ poprawie. Wzięli więc sprawy we własne ręce, próbując siłą wywalczyć należne im miejsce. Tuaregowie i Tebu walczą przede wszystkim o kontrolę nad lukratywnymi szlakami przemytniczymi (głównie narkotyków, broni i uchodźców). Niegdyś były one równo podzielone między oba ludy w ramach zawartego pod koniec XIX wieku porozumienia "Midi Midi" ("Przyjaciel Przyjaciel"). Ale upadek Kadafiego i następujący po nim chaos wywrócił wszystkie dawne układy do góry nogami.

Wojna zastępcza

Główną areną walk pomiędzy plemionami jest niewielkie miasteczko Aubari, położone strategicznie pośrodku krzyżujących się tras przemytniczych. Przed Arabską Wiosną liczyło kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, głównie Tuaregów i Arabów, ale również i mniejszość Tebu. Jak możemy dowiedzieć się z reportażu VICE News, iskrą, która rozpaliła konflikt, była kłótnia pomiędzy przemytnikami z rywalizujących grup. Spór szybko przerodził się jednak w otwartą wojnę, której celem stało się również przejęcie kontroli nad pobliskim polem naftowym El Szarara, jednym z największych w Libii. Dziś władzę nad nim dzierżą tuarescy bojownicy wspierani przez zbrojne milicje z Mistraty, lecz z powodu ciągłych walk nie ma mowy o jego eksploatacji.

Tuaregowie oskarżają swoich przeciwników, że chodzą na pasku "kolonialnego" rządu w Tobruku i jego "zachodnich mocodawców". To stamtąd Tebu mają otrzymywać broń i pieniądze na prowadzenie wojny. Ale sami Tuaregowie korzystają ze wsparcia islamistycznego rządu w Trypolisie, a Tebu oskarżają ich o powiązania z Al-Kaidą. W ten sposób plemienny konflikt staje się wojną zastępczą pomiędzy dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy w momencie, gdy oficjalnie - pod egidą ONZ - rozmawiają one o pokoju i utworzeniu rządu jedności narodowej.

Do tej pory walki wokół Aubari pochłonęły setki zabitych i rannych. Starszyzny plemienne zarzekają się, że chcą pokoju, jednak gdy zawarto zawieszenie broni - w listopadzie ubiegłego roku dzięki pośrednictwu negocjatorów z Kataru - nie było tygodnia, by któraś ze stron go nie złamała. W końcu, na początku lutego, zarówno Tuaregowie, jak i Tebu zgodzili się na rozmieszczenie w mieście oddziałów rozjemczych złożonych z bojowników arabskiego plemienia Hasawana - powszechnie szanowanego na południu Libii.


Być może przyniesie to mieszkańcom Aubari upragnioną stabilizację, niemniej wydaje się , że prawdziwy klucz do trwałego pokoju leży w Trypolisie i Tobruku. Obie zwalczające się frakcje wykorzystują pustynne ludy do realizacji własnych celów, i dopóki nie znajdą wspólnego języka, dopóty ich konflikt będzie promieniował na całe południe kraju. A na horyzoncie jawi się już kolejne zagrożenie - coraz pewniej czujące się w Libii zastępy Państwa Islamskiego.
VICE News, Al-Dżazira, Reuters, WP

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (88)
Nie zgadzam się z opinią
17
Zgadzam się z opinią
523
~tatuś na wakacjach 2016-02-21 (15:10) 2 godziny i 16 minut temu

nasuwa się pytanie komu przeszkadzał Muamar Kaddafi

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 23

Nie zgadzam się z opinią
27
Zgadzam się z opinią
410
~Elżbieta 2016-02-21 (15:09) 2 godziny i 17 minut temu

Wszystko to wina USA. Od lat sieją wojny na świecie.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
29
Zgadzam się z opinią
382
~Georg 2016-02-21 (15:10) 2 godziny i 16 minut temu

Wszędzie leje się krew, gdzie Amerykanie walczą o prawa człowieka, gdzie zakładają demokrację. Dlatego uważam, że USA jest złem.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
80
~sasza 2016-02-21 (15:06) 2 godziny i 20 minut temu

Freedom zakladany Na swiecie przez USA nigdzie sie nie sprawdzil

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
68
~Lalala 2016-02-21 (15:50) 1 godzinę i 36 minut temu

No i bylo USA i Francji sie wpieprzac w konflikt w Libii...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
58
~l 2016-02-21 (20:39) 20 godzin i 47 minut temu

Kadafi nie upadł . To CIA wspólnie z francuzikami zamordowali Kadafiego. Trzeba pisać prawdę.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
55
~Marta 2016-02-21 (20:22) 21 godzin i 4 minuty temu

Kto ta wojnę rozpętał?? To Amerykanie i popierająca ich zbrodnicze działania w Libii Unia Europejska

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
5
Zgadzam się z opinią
46
~zdziwiony 2016-02-21 (15:06) 2 godziny i 20 minut temu

Ale jak to ??? Przecież islam to religia pokoju..

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
40
~kol 2016-02-21 (20:34) 20 godzin i 52 minut temu

nie było rebelii przeciw Kadafiemu to ciule amerykańcy ją wywołali i sponsorowali a teraz odwracają kota ogonem,Libia to był zasobny i spokojny kraj ,to za czasów Kadafiego Polska była 10 gospodarką swiata

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
37
~abc 2016-02-21 (15:28) 1 godzinę i 58 minut temu

VW jest za Tuaregami

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
27
~wilk 2016-02-21 (20:21) 21 godzin i 5 minut temu

Tam corka Kadafiego zrobi porzadek z tymi bandytami usa.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
8
Zgadzam się z opinią
34
~Kac 2016-02-21 (15:37) 1 godzinę i 49 minut temu

Czy jest jeszcze ktoś kto potrafi uzasadnić tezę ,że islam to religia pokoju? A jego wyznawcy nade wszystko wolą pokojowe życie?

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
10
Zgadzam się z opinią
30
~Olo 2016-02-21 (15:26) 2 godziny temu

Co za brednie ! To islam morduje kogo się da !!!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
16
~bart 2016-02-21 (21:22) 20 godzin i 4 minuty temu

Rozwalili kraj,ten tunezję,egipt i jest chaos.A kto na tym zyskał?Panstwa zachodu które kupuja a raczej kradna tam ropę.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
10
~Dajaman 2016-02-21 (20:47) 20 godzin i 39 minut temu

Demokracja wg USA i Francji...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
9
~Mikołaj 2016-02-21 (20:17) 21 godzin i 9 minut temu

I tyle " dobrego " ci amerykańscy zbrodniarze zrobili dla narodu Libijskiego, Irakijczyków i Afgańczyków !!!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
8
~Zachod jest do du...y 2016-02-21 (21:11) 20 godzin i 15 minut temu

No, to podziekujmy zachodowi za uchodzcow bo to zachod usunal kaddafiego i rozwalil irak

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
9
~brrrrrrrr 2016-02-21 (20:52) 20 godzin i 34 minut temu
Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
10
~KES 2016-02-21 (16:12) 1 godzinę i 14 minut temu

W Libii większość stanowią Berberowie a nie Arabowie, łatwo sprawdzić w ogólnie dostępnych materiałach Panie Tomaszu

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
8
~Megan 2016-02-21 (21:11) 20 godzin i 15 minut temu

To tylko patrzeć jak następna fala pojawi się w Europie...........

odpowiedz

zgłoś do moderacji