więcej

Bolesna porażka partii rządzącej w Niemczech.

PAP | dodane 2011-03-28 (15:25)
drukuj

Niemiecka kanclerz Angela Merkel uznała porażkę CDU w niedzielnych wyborach w Badenii-Wirtembergii, gdzie po blisko sześciu dekadach sprawowania rządów chadecy przechodzą do opozycji. - To bolesny dzień dla całej CDU - powiedziała Merkel.

W jej ocenie decydujący wpływ na wynik wyborów miał spór na temat energii atomowej, który na nowo rozgorzał w Niemczech po katastrofie w japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima. - Wydarzenia w Japonii ogromnie zmieniły kampanię wyborczą - powiedziała Merkel na konferencji prasowej, poświęconej podsumowaniu niedzielnych wyborów regionalnych.

CDU pozostała wprawdzie najsilniejszą partią w Badenii-Wirtembergii z 39-procentowym poparciem, ale jej partner koalicyjny, liberalna FDP, uzyskał jedynie 5,3%, co oznacza utratę koalicyjnej większości w landtagu. Z kolei Zieloni odnieśli największy w swej historii sukces, zdobywając ponad 24% głosów. Zamierzają oni utworzyć rząd w Badenii-Wirtembergii z Socjaldemokratyczną Partią Niemiec (SPD). Na czele landu stanie lider Zielonych Winfried Kretschmann.

Niemiecka kanclerz zapowiedziała analizę problemów, które - jej zdaniem - przesądziły o wyniku wyborczym, czyli polityki energetycznej oraz przyszłości energii atomowej w Niemczech. Aktualna pozostaje podjęta po katastrofie nuklearnej w Japonii decyzja rządu, który postanowił, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy niemieckie elektrownie atomowe zostaną poddane kontroli pod kątem ich bezpieczeństwa, a dwie komisje ekspertów naradzą się nad przyszłością energii jądrowej w Niemczech.

- Moje spojrzenie na energię jądrową zmieniło się po wydarzeniach w Japonii - oświadczyła Merkel. - Do połowy czerwca wyciągniemy z tego odpowiednie konsekwencje dla wykorzystania energii atomowej w Niemczech.

- Chodzi o zasadnicze decyzje w sprawie polityki energetycznej, które są nauką z kampanii wyborczej - dodała. Potwierdziła, że chadecy opowiadają się za rezygnacją z energii atomowej, ale "z wyczuciem" i przy uwzględnieniu przede wszystkim bezpieczeństwa reaktorów, jak również kwestii opłacalności energii elektrycznej.

Merkel potwierdziła też, że nie planuje zmian w rządzie w związku z porażką chadecko-liberalnej koalicji w wyborach regionalnych. Media spekulowały, że do dymisji może podać się liberalny minister gospodarki Rainer Bruederle, który kilkanaście dni temu miał stwierdzić, iż zwrot rządu w polityce energetycznej po katastrofie w Japonii był jedynie manewrem przedwyborczym.

Pod znakiem zapytania stoi też przyszłość szefa koalicyjnej FDP i wicekanclerza Guido Westerwellego. Jego ugrupowanie ledwo przekroczyło próg wyborczy w Badenii-Wirtembergii, ale nie weszło do landtagu w Nadrenii-Palatynacie, gdzie w niedzielę również odbyły się wybory. - Musimy przeprowadzić poważną dyskusję w FDP i wyciągnąć wnioski. Nie można zachować się tak, jak gdyby nic się nie stało - powiedział Westerwelle.

Także jego zdaniem przyszłość energii atomowej była ważnym tematem dla wyborców, lecz - jak przyznał - gdyby liberałowie byli w lepszej formie, to katastrofa w Japonii nie wpłynęłaby aż w takim stopniu na wynik tej partii. - To był strzał ostrzegawczy od wyborców. Zrozumieliśmy ten sygnał - dodał wicekanclerz.

Westerwelle nie zadeklarował w poniedziałek, czy zamierza ponownie kandydować na przewodniczącego partii na majowym zjeździe ugrupowania. Decyzja ta zapadnie 11 kwietnia na spotkaniu kierowniczych gremiów FDP - zapowiedział, dodając, że po niedzielnych wyborach regionalnych nie myślał o rezygnacji z funkcji szefa partii.

Niedzielne wybory w Badenii-Wirtembergii dodatkowo osłabiły pozycję chadecko-liberalnego rządu w drugiej izbie parlamentu Radzie Federacji (Bundesrat), złożonej z przedstawicieli rządów 16 krajów związkowych Niemiec. Jak policzyła niemiecka agencja dpa, koalicja straciła kolejne sześć głosów w tej izbie i dysponuje 25 głosami na łączną liczbę 69 głosów. Większości nie ma też jednak obóz opozycyjny, czyli landy rządzone przez SPD i Zielonych, na które przypada 30 głosów w Bundesracie. "Neutralne" kraje związkowe, rządzone przez koalicje CDU i SPD, albo CDU, FDP i Zielonych, dysponują 14 głosami.

(tbe)

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~mm [2011-03-28 17:25]

hm
Problemem nie była kampania wyborcza CDU bo zdobyli największe poparcie i prawie 40% wynik jest doskonały biorąc pod uwagę decyzje które ta Partia musiała na siebie wziąć. Problemem jest ich słaba umiejętność negocjowania z innymi partiami. Dokładnie to co się stało z Labour Party w UK.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 809