(tbe)
Sprawdź wiadomości w serwisie NaSygnale.pl
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
hahaha ciekawe czy specjalnie?
Emerytka na pewno była sensacją w swojej okolicy. A tak z ciekawości. Ciekawe czy Ci policjanci coś jej zawinili czy to był przypadek.
To tam staruszki
lodówek nie mają? Czy może całkiem jeszcze na wyspach nie wymyślili? A może w trosce o "ociplenie klimatu" - postępowo nie używają?
aj tam wy to zawsze zatrucie i zatrucie
od czasu do czasu wskazane jest dobrze się wysr....!
Rąk pewnie nie umyła
Ja mam nerwicę natręctw i myję ponad 150 razy na dzień ręce a i tak przynajmniej raz do roku czymś się zatruję...
Mamusia nie nauczyła,
że od obcych nie bierze się nic do jedzenia i oto skutki
Dzieki tej emerytce choć jeden z 47 policjantów
zaczął myśleć. To naprawdę niezły rezultat i to w jeden dzień.
Angol policaj tylko w obliczu
zasięgu kanapki zaczyna myśleć. Sam tak powiedział.
a dlaczego nie piszą, że zatruliśmy się po towarze cukierniczym z pobliskiego sklepu ?
przezorny zawsze ubezpieczony, minimum tego co każdy powinien mieć w domu to rapaholin C, węgiel drzewny, Manti np. do ssania, Espumisan ( z simeticonem), kminek zmielony, herbatę miętową do zaparzanie i coś na biegunkę i dezynfekcji.I najważniejsze Linex forte i dobre kultury bakterii typu jogurt.
mój ojciec zostawił kiedyś na działce pół litra z dużą dawką laksygenu
a to w celu uniknięcia ogołocenia działki. Gdy na wiosnę pojechałem z koleżanką na weekend, to drzwi były otwarte, w środku pusta butelka i obkichana wieksza część podłogi. Musieli mieć mocny rozrzut. Technika nanoszenia przypominała pistolet lakierniczy, jakieś mocne ciśnienie. Chyba ojciec przesadził ze stężeniem, szkoda mi się gości zrobiło, choć z drugiej strony jak mieli siłę powyginać kraty, to trening na inne mięśnie też ich czegoś nauczył. Mam nadzieję że ci policjanci z artykułu zdążyli gdzieś dobiec?
Zawsze uczę swojego psa
żeby nie żarł niczego od obcych.
biedna babka...
Nikt pewnie nie sprawdził, czy to mięso już w hurtowni nie było popsute... Myślę, że 70 letnia babka prowadząca kawiarnie potrafi odróżnić świeże od zepsutego... Szczególnie jeśli chodzi o tuńczyka! Ktoś w ten sposób zamazał ślady swoich brudnych interesów, jakie stosują restauracje i magazyny, a niekiedy nawet linie produkcyjne artykułów spożywczych. Mam na myśli skup zepsutego, a potem maczanie w różnych chemikaliach, po czym sprzedaż do np kawiarni, gdzie właścicielka jest niczego nie świadoma, bo pachnie dobrze, wygląda dobrze, smakuję dobrze, a w środku mięsa jest pełno jadu kiełbasianego. I a propos - wszyscy najeżdżają na McDonalda - a właśnie tam, z firm na całym świecie, jest trzymana średnia, najlepsza jakość produktów pod względem przydatności do spożycia. I nie ważne, czy to mielone zlepki i odpadki oraz jaki jest sposób ich przetwarzania - ważne, że nie jest trujące. Czego nie można powiedzieć o 80% warszawskich restauracji, gdzie właściciele oszczędzają jak mogą przez kosmiczne czynsze, i zamawiają najgorsze mięso, warzywa itp itd...
Tu by się nadawała
w stołówce rządowej ale byśmy mieli czystki.
babcia nasluchala sie firmy
jp na 100% pewnie mandat dostala dzien wczesniej:P
Nie, no to na prawdę straszne
czuł się tak źle, że "myślał, że umrze".
Babcia JP na 100%
Ma już podpisany kontrakt z Firmą na nowy clip.
zepsute mięso
sami sobie winni, ci policjanci jedli padlinę i nic nie czuli? oczywiście kanapeczki na koszt podatnika tylko wszyscy inni sami sobie muszą robić kanapki do pracy
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24