Strona główna serwisu
Zgwałcił i zabił 18-​latkę -​ dla nich jest bohaterem

Zgwałcił i zabił 18-​latkę -​ dla nich jest bohaterem

Setki osób, w tym wielu wojskowych i stronników formacji nacjonalistycznych, uczestniczyły w pogrzebie byłego pułkownika Armii Rosyjskiej Jurija Budanowa. Były wojskowy został zastrzelony w centrum stolicy Rosji. W 2003 roku Budanowa skazano za zabicie młodej Czeczenki. Jego śmierć mogła być zemstą za tamtą zbrodnię.
Został on pochowany na cmentarzu miejskim w Chimkach koło Moskwy z honorami wojskowymi - spowitą kirem flagą państwową, orkiestrą wojskową, kompanią reprezentacyjną i salwą honorową. Wcześniej w tamtejszej cerkwi św. Kosmy i Damiana odbyło się nabożeństwo żałobne.

Wyrok i zwolnienie

W lipcu 2003 roku Północnokaukaski Okręgowy Sąd Wojskowy skazał Budanowa, byłego dowódcę 160. Pułku Pancernego, na 10 lat łagru za uprowadzenie, zgwałcenie i zabicie 18-letniej Czeczenki, Elzy Kungajewej. Pułkownik został też zdegradowany i pozbawiony odznaczeń państwowych, w tym dwóch Orderów za Męstwo.


W styczniu 2009 roku - mimo protestów w Czeczenii, w tym ze strony jej prorosyjskich władz - uzyskał on przedterminowe, warunkowe zwolnienie.

Sprawa Budanowa - najwyższego rangą rosyjskiego wojskowego osądzonego za zbrodnie w Czeczenii - stała się symbolem łamania przez rosyjskie wojsko praw człowieka w tej republice podczas dwóch wojen z czeczeńskimi separatystami.

Dla mieszkańców Czeczenii był on zbrodniarzem wojennym, a dla nacjonalistów rosyjskich - bohaterem narodowym.


Żałobnicy: wojskowi, nacjonaliści i pseudokibice

Wśród uczestników pogrzebu - oprócz wojskowych i nacjonalistów - byli też pseudokibice piłkarscy i Kozacy. Uroczystościom towarzyszyły nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Do podmoskiewskiego miasta ściągnięto dodatkowe siły policji i żołnierzy wojsk wewnętrznych.

Cerkiew i cmentarz zostały otoczone policyjnymi kordonami. Przy wejściach ustawiono bramki do wykrywania metalu. Wszyscy wchodzący byli dokładnie kontrolowani.

Cztery strzały w głowę

47-letniego Budanowa zabito czterema strzałami w głowę, gdy wychodził z urzędu notarialnego przy Prospekcie Komsomolskim, jednej z głównych ulic w stolicy Rosji. Były oficer załatwiał tam formalności związane z wyjazdem swojej nieletniej córki za granicę. Towarzyszyła mu żona.


Zabójca odjechał z miejsca zbrodni samochodem z co najmniej jednym wspólnikiem. Według wstępnych ustaleń śledczych, przestępców było dwóch - jeden strzelał, drugi czekał w aucie. Później odnaleziono porzucony samochód i pistolet z tłumikiem.

Zdaniem śledczych, zabójstwo zostało starannie zaplanowane. Nie wykluczają oni, że Budanow, który po wyjściu z kolonii karnej mieszkał na Ukrainie, od pewnego czasu był obserwowany.

Zemsta czy prowokacja?

Większość analityków uważa, że zabójstwo Budanowa jest zemstą za zbrodnie, które popełnił w Czeczenii. Różnią się oni tylko w ocenach, czy byłego oficera Armii Rosyjskiej zamordowali rebelianci, czy też wysłannicy prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa. Swego czasu ostrzegł on publicznie, że jeśli Budanow nie poniesie zasłużonej kary, to Czeczeni znajdą sposób, by rozliczyć się z nim zgodnie z jego zasługami.

Przewodniczący Rosyjskiego Kongresu Narodów Kaukazu Asłanbek Paskaczow jest zdania, że byłego pułkownika zastrzelili prowokatorzy, dążący do poróżnienia mieszkańców Kaukazu i Rosjan. - Właśnie w tym celu zorganizowano zabójstwo Budanowa, który był bohaterem narodowym dla ludzi o nacjonalistycznych poglądach - oświadczył Paskaczow.


O zbrodniach Budanowa pisała dziennikarka niezależnej "Nowej Gaziety" Anna Politkowska. 7 października 2006 roku została ona zastrzelona na klatce schodowej swojego domu w centrum Moskwy, nieopodal Dworca Białoruskiego. Do dzisiaj nie ustalono, kto zlecił zabójstwo.

Nie wiadomo również, kto zlecił zamordowanie Stanisława Markiełowa, adwokata, który w procesie Budanowa reprezentował rodzinę Kungajewej i który sprzeciwiał się jego przedterminowemu, warunkowemu zwolnieniu. Prawnik został zastrzelony 19 stycznia 2009 roku razem z dziennikarką "Nowej Gaziety" Anastazją Baburową. Zbrodnię tę popełniono również w centrum stolicy Rosji, tuż obok Soboru Chrystusa Zbawiciela.

Z Moskwy Jerzy Malczyk
PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (84)
Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
9
~top 2011-06-13 (15:03) 18 godzin i 3 minuty temu

Tak powinni kończyć zwyrodnialcy i mordercy.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
4
~pako 2011-06-13 (15:07) 17 godzin i 59 minut temu

WSZYSCY ,którzy zmasakrowali CZECZENÓW -NARÓD CZECZEŃSKI POWINNI WISIEĆ ZA LUDOBÓJSTWO !Ten pieprzony świat wiedział ,co ruskie swowocz wyrabia z narodem czeczeńskim i zero reakcji było-mordowali bezbronny naród -kobiety i dzieci !-co z nimi wyrabiali -to nie jeden człowiek nie może tego pojąć ,by w 21 wieku działy się dantejskie sceny !! Temu zasrańcowi putinowi rozum odebrało -parszywy morderca i zabójca w jednej osobie !

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
4
~katolik 2011-06-13 (15:02) 18 godzin i 4 minuty temu

w spokju, nalezy tylko zyczyc byz jego corce tez zgotowano taki los

odpowiedz

zgłoś do moderacji