więcej

Zabił brata, rzucił się z nożem na matkę - jest wyrok.

PAP | aktualizacja 2010-08-25 (16:30)

fot. PAP

opinie
drukuj

Na karę 25 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Kielcach 42-letniego Marka Strączyńskiego, oskarżonego m.in. o zabójstwo brata. W więzieniu skazany ma zostać poddany terapii.

Sąd uznał mężczyznę za winnego także: wcześniejszego usiłowania zabójstwa brata, zmuszania policjanta do zaniechania czynności służbowych, nielegalnego posiadania broni, strzelenia do policjanta z tzw. ewentualnym zamiarem pozbawienia go życia, a także zaatakowania nożem matki, czym spowodował niegroźne obrażenia jej ciała.

W opinii sądu Strączyński dopuścił się tych czynów, mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność ich rozpoznania oraz pokierowania swoim postępowaniem. Sąd pozwolił na publikację nazwiska oskarżonego.

Do zabójstwa doszło 5 października 2008 roku w Jędrzejowie. Strączyński jadąc samochodem potrącił brata na ulicy, po czym oddał do niego trzy strzały z broni palnej. Ranny zmarł w szpitalu.

Przestępca ścigany przez policyjny patrol porzucił auto i uciekał pieszo. Podczas szamotaniny w czasie zatrzymania, strzelił w kierunku jednego z policjantów, raniąc 37-letniego funkcjonariusza. Po chwili został obezwładniony. Policjant z raną brzucha trafił do szpitala.

Jak wynika z aktu oskarżenia Strączyński już w czerwcu 2008 roku postrzelił swojego brata w Krakowie, gdzie ten wówczas mieszkał. O atak od początku podejrzewano 42-latka, który od tamtej pory ukrywał się i był poszukiwany. Oskarżony we wrześniu 2008 roku zaatakował w Jędrzejowie także nożem matkę. Za ten czyn był poszukiwany listem gończym.

Oskarżony przyznał się przed sądem do zabójstwa i do próby zabójstwa brata oraz do nielegalnego posiadana broni. Przyznał również, iż wyrywał się policjantom podczas próby zatrzymania.

Nie przyznał się do usiłowania okaleczenia nożem matki; mówił, że w takim zdarzeniu nigdy nie uczestniczył. Mężczyzna nie przyznał się także do zarzutu usiłowania zabójstwa policjanta, twierdził, że postrzelenie było przypadkowe.

Prokurator zażądał dla oskarżanego kary dożywotniego więzienia z możliwością starania się o warunkowe zwolnienie po 35 latach. Adwokat wniósł o nadzwyczajne złagodzenie kary pozbawienia wolności i jej wykonywanie w systemie terapeutycznym.

Sąd zmieniał kwalifikację prawną dwóch zarzutów - usiłowania zabójstwa policjanta na działanie z zamiarem ewentualnego pozbawienia życia.

Uznał także, że mężczyzna raniąc nożem matkę - do której także żywił negatywne uczucia - nie zamierzał spowodować u kobiety ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ponieważ kobieta odmówiła składania zeznań, sąd stracił najważniejsze źródło dowodowe w tej kwestii a swoja decyzję oparł na dokumentacji lekarskiej, opinii biegłych oraz świadków, przedstawiających przebieg zdarzenia na podstawie relacji kobiety.

Przewodnicząca składu orzekającego sędzia Maria Drela w uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że Strączyński z rzadko spotykaną w praktyce sądowej premedytacją dążył do zabójstwa brata. Przygotowywał się: zaopatrzył się w broń, kwas solny i azotowy, śledził brata. O premedytacji świadczy także sam sposób ataku.

Sędzia dodała, że ograniczona poczytalność oskarżonego ma duże znaczenie dla wymiaru kary. - Bezspornie na gruncie zgromadzonych dowodów i opinii biegłych psychiatrów, Strączyński cierpi na bardzo poważne zaburzenia osobowości, określane jako tzw. zespół pogranicza. To daleko idące zaburzenia, których pochodzenie nie jest jednoznacznie przesądzone w nauce, manifestują się m. in. przerzucaniem ciężaru niepowodzeń życiowych na innych. W tym przypadku - na brata - mówiła sędzia.

W opinii sądu nie można ocenić tych zaburzeń jako zawinionych przez oskarżonego, ale należy potępić jego działania.

Według biegłych psychiatrów zlikwidowanie osoby, w której oskarżony uosabiał źródło złą, nie oznacza, że przy tego typu osobowości nie zostanie obrana inna osoba, który może stać się przedmiotem kolejnego ataku. Zdaniem sądu jedynie terapia prowadzona w zakładzie karnym może osłabić skutki posiadanej przez oskarżonego nieprawidłowej osobowości.

Wyrok nie jest prawomocny.

Członkowie rodziny oskarżonego zrezygnowali z roli oskarżycieli posiłkowych w procesie.

Strączyński zeznał w postępowaniu przygotowawczym, że zabił brata z zemsty za poniżanie, jakiego miał doznać z jego strony. Twierdził, że od dzieciństwa był źle traktowany przez brata i matkę. Mówił, że matka biła go "o byle co", m.in. sznurem od żelazka; wypominała mu, że miał być córką. W szkole brat miał go traktować, jak "worek treningowy" i "szmatę".

- Nie żałuję, że go zabiłem, ale żałuję, że mnie do tego doprowadził - mówił wówczas. Żałował także, że w całej sprawie ucierpiał policjant. Strączyński zeznał też, że po zabójstwie planował popełnić samobójstwo.

(ap, oso)

oceń
0
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
52.256406,21.017175 [2010-08-25 19:57]

te same zaburzenia osobowości ma większość ćpunów
jeżeli jemu dadzą mniejszy wyrok, to jako precedens to samo będą musieli stosować wobec innych. Ja nie widzę okoliczności łagodzących, ten człowiek jest naprawdę niebezpieczny i to tykająca bomba zegarowa, nie wiadomo kiedy zaatakuje znowu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pan Sułek [2010-08-25 18:53]

Bliźniak.
To jest ten słynny bliźniak małego prezia Jarka.Ta sama krew,ten sam temperament,tak samo niebezpieczny i nieobliczalny.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xdcv [2010-08-25 17:24]

pewnie odłam z PISLAMu
i co tydzień w kościele z mamusią w pierwszym rzędzie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~to ja [2010-08-25 15:58]

zabil
Nie napisali ,ze ostatnie 20 lat sluzyl w LEGII CUDZOZIEMSKIEJ i zabicie czlowieka dla niego to jak dla niektorych karpia-okoliczniosc lagodzaca ,bo tak zostal przyuczony poprzez lata musztry..A swoja droga to tak konczy sie nierowne traktowanie dzieci w rodzinie --tu poszlo o nalezny mu spadek po ojcu i udzial w tym oszustwie matki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kajka [2010-08-25 14:56]

taki
totalny świr powinien dostać dożywocie !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 878