więcej

"Wielka księga cipek" - edukacja seksualna po polsku.

Logo dostawcy  wp.pl |  dodane 2010-02-24 (12:55) 4 lata 9 miesięcy 28 dni i 9 minut temu
drukuj


Wkrótce w sprzedaży ukaże się „Wielka księga cipek”. To książka edukacyjna, która oswaja tematy trudne dla dojrzewających dziewcząt, ich rodziców i nauczycieli od anatomii, poprzez miesiączkę, na masturbacji skończywszy. Tytuł publikacji już teraz wzbudza jednak wiele kontrowersji. O tym, dlaczego słowo „cipka” jest negatywnie odbierane, jak obecnie wygląda edukacja seksualna w szkołach, a jak powinna wyglądać, Wirtualna Polska rozmawia z dr Alicją Długołęcką, seksuolożką i edukatorką seksualną, uczennicą prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza.

„Wielka księga cipek” jest kontynuacją "Wielkiej księgi siusiaków" autorstwa Dana Hojera. Jej odbiorcami mają być zarówno dziewczęta, jak i ich rodzice. Ma ich wprowadzać w trudną tematykę seksu i seksualności. Trudną, bo zdaniem ekspertów i samej młodzieży w edukacji seksualnej w polskich szkołach dzieje się źle. Młodzi mają ograniczony dostęp do wiedzy o ludzkiej seksualności, nauczyciele nie są odpowiednio przygotowani do prowadzenia zajęć wychowania seksualnego. Dlaczego?

Joanna Stanisławska: „Wielka księga cipek”, kontynuacja „Wielkiej księgi siusiaków”, jest edukacyjną książką dla dzieci. Jej tytuł wywołuje jednak kontrowersje. Szczególnie mężczyźni deklarują, że nie kupią tej pozycji dziecku. Jak pani sądzi, dlaczego?

Język polski jest bardzo ubogi, jeśli chodzi o nazwy żeńskich narządów płciowych. Jak miałby brzmieć ten tytuł? "Wielka księga sromów"? Dr Alicja Długołęcka, seksuolog
Dr Alicja Długołęcka: - To bardzo smutne, że tak reagują. Tytuł jest analogiczny do „Wielkiej księgi siusiaków”, który żadnych kontrowersji nie wywoływał. Jak miałby brzmieć ten tytuł? Wielka księga sromów? To tylko pokazuje jak ubogi jest nasz język, jeśli chodzi o nazwy żeńskich narządów płciowych. Określenia te są albo przesadnie infantylne, albo wulgarne. Sfera kobiecej seksualności wciąż jest tematem tabu, stąd też może takie reakcje u mężczyzn. Zarówno „Wielka księga siusiaków”, jak i „Wielka księga cipek” to książki popularne, które mogą być pomocne dla rodziców we wprowadzaniu dzieci w świat seksualności, jak i przydatne dla samej młodzieży. Obydwie książki są przeznaczone dla dzieci będących już w okresie dojrzewania i stanowią dobra przeciwwagę dla internetowej edukacji. Pewnie nie wszystkim rodzicom się spodobają, bo opierają się na bezpośrednim przekazie, a to jest bardziej oczekiwanie młodzieży niż starszego pokolenia. I warto to rozważyć. To wolny wybór, czy rodzice zechcą te książki czytać wspólnie z córką lub synem - do czego zachęcam, ale na pewno nie powinni sugerować się wyłącznie ich tytułem.

Jak naprawdę wygląda edukacja seksualna w Polsce? Według zeszłorocznego raportu Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton” 39,6% badanych uczniów nie miało w ogóle zajęć z takiego przedmiotu jak wychowanie do życia w rodzinie. W wielu przypadkach treści przekazywane podczas zajęć dalekie były od założeń tego przedmiotu.

- Procent młodzieży, której nie objęła edukacja seksualna w rzeczywistości może być jeszcze większy, bo nikt nie zrobił w pełni wiarygodnych badań na ten temat. Co prawda przeprowadzono badania ministerialne, ale ankiet nie wypełniali uczniowie! Takie badania będą miarodajne tylko wówczas, kiedy obejmą młodzież w całym kraju, która odpowie, czy chodziła na takie zajęcia i jak je ocenia np. wielu młodych ludzi i nauczycieli mówi, że na tych lekcjach robi się zajęcia „wyrównawcze” z innych przedmiotów.


Dlaczego mamy taki problem z edukacją seksualną?

- Edukacja seksualna stała się po '89 r. sprawą polityczną, a nie merytoryczną. Od kilkunastu lat odbywa się żonglerka tematami aborcji, antykoncepcji, edukacji seksualnej i prawami kobiet, które stały się kartą przetargową między partiami politycznymi oraz między państwem i Kościołem. Płacimy za to wszyscy. Nadmierne, ale nie merytoryczne zainteresowanie polityków kwestiami, o których mają blade pojęcie ma bardzo negatywne skutki w wymiarze społecznym. Czego by nie mówić o PRL, to w kwestii seksu panowało wówczas duże otwarcie; edukacja seksualna stała na wysokim poziomie, mieliśmy dobrych nauczycieli i podręczniki, m.in. Michaliny Wisłockiej, Wiesława Sokoluka, liczne publikacje prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza i prof. Mikołaja Kozakiewicza, byłego marszałka Sejmu. Z kolei dzisiejszą edukację seksualną można by określić jako katolicką, „beretową”. Patrząc na przemiany w Polsce z perspektywy osoby zajmującej się seksualnością, cofamy się, a nie rozwijamy. Jednocześnie przemiany kulturowe i społeczne idą swoim torem, nasze społeczeństwo upodabnia się do wyzwolonych seksualnie społeczeństw zachodnich. W postrzeganiu kwestii seksu panuje swoista schizofrenia, następuje rozdwojenie, które wciąż się powiększa.

No właśnie. Cała kultura masowa jest przesiąknięta seksem, ze wszystkich stron młodzież jest nim epatowana. Z drugiej strony w domu i szkole słyszy, że seks jest zły, grzeszny. Boi się zwrócić ze swoimi rozterkami do rodziców.

W naszym kraju zapanowała obyczajowa obłuda Dr Alicja Długołęcka, seksuolog
- Problemem jest ogólny klimat panujący wokół sfery seksualności. Nie jest on sprzyjający, bo brakuje w nim szczerości. W naszym kraju zapanowała obyczajowa obłuda. Starsze pokolenia nie akceptują zmian obyczajowych i kulturowych zachodzących wśród młodzieży, choć wiedzą, że nie da się ich zahamować. Są na te przemiany zamknięci, a młodzi przeciwnie - otwarci. Młodzież żyje w tym świecie telewizyjno-internetowo-gazetowym, od którego rodzice reprezentujący starsze pokolenie się separuje. Brak odwagi i szczerej komunikacji pogłębia tę przepaść. Na szczęście wchodzi kolejne pokolenie rodziców, którzy już myślą inaczej. Jestem optymistką. Sądzę, że prędzej czy później ta bańka musi pęknąć, bo funkcjonowanie dłużej w takiej rozdwojonej rzeczywistości nie jest możliwe. Mam nadzieję, że zmiany są kwestią kilku lat.

Wśród starszego pokolenia panuje przekonanie, że dzisiejsza młodzież jest zdemoralizowana, że coraz wcześniej rozpoczyna życie seksualne. Ile w tym prawdy?

- Wszystkie badania, także najnowszy sondaż prof. Zbigniewa Izdebskiego wskazują, na to, że średnia wieku, w której dochodzi do inicjacji seksualnej to wciąż 18-19 lat, czyli okres klasy maturalnej i pierwszego roku studiów. Ta średnia od kilkudziesięciu lat utrzymuje się na tym samym poziomie. Oczywiście jest kilkunastoprocentowa grupa 15-16-latków, którzy rozpoczynają współżycie, ale kiedyś też tak było, ja bym tych liczb nie demonizowała. Problem tkwi w czym innym.


Bądź na bieżąco z wiadomości.wp.pl

oceń
tak 179 74.9%
nie 60 25.1%

Przeczytaj też

Siusiak i cipka - Internauci o edukacji seksualnej

dodane 2010-02-26 (19:56) 4 lata 9 miesięcy 25 dni 17 godzin i 8 minut temu

"Uprawiaj seks na stojąco, to nie zajdziesz w ciążę"

dodane 2009-11-23 (15:11) 5 lat 28 dni 21 godzin i 53 minuty temu

"Młodzież wiedzę nt. seksu czerpie z pornografii"

dodane 2009-10-16 (06:00) 5 lat 2 miesiące 6 dni 7 godzin i 4 minuty temu

W innych serwisach

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


Opinie (1178)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

9
1
~Artur 2010-04-13 (16:23) 4 lata 8 miesięcy 8 dni 20 godzin i 41 minut temu

Wulgaryzacja języka życia seksualnego i banalizacja erotyki
Kultura masowa, a szczególnie w wydaniu naszych zachodnich przyjaciół schodzi na samo dno. Idiotyczna nazwa "wielka księga cipek" świadczy o tym, do czego jest sprowadzone życie seksualne człowieka. Do narządów płciowych, w dodatku przy użyciu języka ulicy. Cała tzw. edukacja seksualna w takim wydaniu to pomyłka. Człowiek to osoba a nie "cipka", a samo życie seksuale, choć ma swoje miejsce zajmuje niewielki procent całej aktywności osoby. Potrzebna jest świadomość, ale od tego są rodzice i tylko rodzice.

odpowiedz

10
4
~Ronaldinio 78 2010-04-10 (01:00) 4 lata 8 miesięcy 12 dni 12 godzin i 4 minuty temu

precz z psycholożkami i innymi tworami nowomowy!
"Pedagożka" A któż wymyśla takie parszywe słowa, hę ? Pani PEDAGOG Pani Psycholog Pani seksuolog nie żadne tam -ożki. -ożki można co najwyżej do pierogów dołożyć.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

6
1
~ola 2012-02-18 (16:18) 2 lata 10 miesięcy 3 dni 20 godzin i 46 minut temu

pedagog nie pedagożka, żenada z tym feminizmem

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
1
~Eterno Vagabundo 2012-02-15 (16:18) 2 lata 10 miesięcy 6 dni 20 godzin i 46 minut temu

Co może ciału, dać drugie ciało, Ongiś " Poezją Zmysłów " się zwało. Bowiem, na Świecie, źle by się działo, Gdyby, w tym zakresie, doznań brakowało. Więc jakby nie nazwać dolnej części ciała, To i tak w przyszłości wzięcie będzie miała, Gdyż tylko w ten sposób, można setkroć razy, Doświadczyć w miłości cudownej ekstazy.

odpowiedz

7
3
~Siusiaczka 2012-02-09 (14:00) 2 lata 10 miesięcy 12 dni 23 godziny i 4 minuty temu

Droga Pani doktor, myślę,że dużo bardziej przyjazny byłby tytuł - "Wielka księga siusiaczek" i dopiero wtedy można by doszukiwać się analogii z tytułem " Wielka księga siusiaków". Też czuję niesmak na wyraz "cipek" w omawianym tytule i nie doszukujmy się tu żadnego tabu w naszej mentalności dot. tematu seksu i seksualności. Tytuł jest po prostu wulgarny i kropka.

odpowiedz

5
1
~logik 2010-04-08 (08:21) 4 lata 8 miesięcy 14 dni 4 godziny i 43 minuty temu

? sa to bardzo subtelne sprawy a jakze obrzydliwie
traktowane, zenada, a moze na bilbordach zadac to pytanie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
0
~nauczyciel 2010-02-27 (20:59) 4 lata 9 miesięcy 24 dni 16 godzin i 5 minut temu

Wychowanie do życia w rodzinie
Nie zgadzam się z opinią P. psycholog, że nikt nie uczy, nikt nie wychowuje. Ja uczę i staram się wychowywać - zajęcia edukacyjne nazywają się "Wychowanie do życia w rodzinie", a nie edukacja seksualna(bardzo słusznie). Jestem katechetką ten fakt dodatkowo mobilizuje mnie, aby o płciowości czyli seksualności człowieka mówić PRAWDĘ, niełatwą do przyjęcia, wymagającą, ale prawdę, bo to w konsekwencji czyni człowieka szczęśliwym. Według opinii P. psycholog młodzież przede wszystkim oczekuje, aby mówić o antykoncepcji i chorobach. Z wypowiedzi internautów wynika dokładnie odwrotnie. Młodzież oczekuje, aby mówić im o miłości, pięknie, wartościach, ale jeszcze bardziej oczekuje, aby im to pokazać własnym przykładem.

odpowiedz

6
3
~SOKÓŁ 2010-10-29 (02:55) 4 lata 1 miesiąc 23 dni 10 godzin i 9 minut temu

Jeśli zawartość tych książek jest edukacją to nie pozostaje mi cokolwiek innego...
...jak współczuć zdobywanego wykształcenia dzieciom, które je czytają.

odpowiedz

3
0
~Utu 2010-04-09 (17:00) 4 lata 8 miesięcy 12 dni 20 godzin i 4 minuty temu

Dr Alicja Długołęcka to cipka!
Nie obrazi się, bo to dla niej wielka promocja!

odpowiedz

3
0
~Basta 2010-02-28 (23:53) 4 lata 9 miesięcy 23 dni 13 godzin i 11 minut temu

Widac feminizm sie rozwija
seksuolożka psycholożka hahahaha byscie sie zesrały....

odpowiedz

3
0
~ula 2010-02-27 (21:53) 4 lata 9 miesięcy 24 dni 15 godzin i 11 minut temu

martwi mnie
To, co czytam przeraża mnie. Gdzie w tym wszystkim CZŁOWIEK i jego godność? -bezpodstawne pomówienia -poniżanie kobiet i traktowanie ich jak przedmiot użycia -a nawet tylko części -kłamstwa o cudownym działaniu prezerwatywy (ona w żadnym stopniu nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, bo nie osłania całości narządów płciowych tylko część) -kłamstwa dotyczące tego, czego naucza kościół odnośnie płciowości czyli seksualności człowieka (zachęcam do lektury książek ks. Marka Dziewieckiego, ks. Piotra Pawlukiewicza) Martwi mnie, że młodzi ludzie nie chcą być naprawdę szczęśliwi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
0
~przeciwnik 2010-02-27 (21:34) 4 lata 9 miesięcy 24 dni 15 godzin i 30 minut temu

Nie podobają mi się
kategoryczne wypowiedzi rozmówców wywiadu, którzy używają określeń "nikt nie uczy, nikt nie mówi, nikt nie przekazuje wiedzy, nikt nie edukuje" itp Nie jest również prawdą, że w szkole mówi się, że seks jest złem i grzechem, bo płciowość człowieka nie jest niczym złym.

odpowiedz

3
0
kacper.kwiatkowski 2010-02-27 (21:11) 4 lata 9 miesięcy 24 dni 15 godzin i 53 minuty temu

Jak nie cipka to co?
Grzebię, grzebię i dogrzebać się nie mogę. W pamięci grzebię, próbując znaleźć właściwe na "to" określenie. Bo "cipka" jest jednak ciut wulgarna. To takie słowo, które słyszymy w pornosach. Albo które mówimy cichutko pod nosem, gdy już lepszego synonimu nam zabraknie, a okoliczności zmuszają nas do wypowiedzi na "tego" temat. Może faktycznie lepszych synonimów nie ma. Chodzi o słowo, które nie raziłoby naukową sztucznością, a jednocześnie nie przywodziła na myśl rzeczy sprośnych i wyuzdanych. Żeby było sympatyczne! Penis znalazł całą masę takich nazw - wacuś, siusiak, ptaszek... Takie słowa są nam potrzebne. Każdy z nas ma albo "wacka" albo tę nieszczęsną "cipkę" i siłą rzeczy czasem musi coś na ten temat powiedzieć. Swoją drogą, te kontrowersje bardzo umiejętnie zostały wykorzystane przez wydawców książki w trakcie dobierania tytułu. Taki niby jestem oświecony, a właśnie dzięki niemu się zainteresowałem... Zresztą sam chciałem uzyskać podobny efekt, pisząc artykuł "Pani nam pokaże cipkę" (zainteresowanych odsyłam na Google).

odpowiedz

3
0
~realista 2010-02-24 (20:41) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 16 godzin i 23 minuty temu

trzeba doszkolić "galerianki" bo może mają jakieś braki w edukacji
proponuję edukację już w przedszkolu. Ludziom się w głowach porypało. Dawniej były książki dla 14-to, 15-latków np: "O czym chcą wiedzieć chłopcy" m podobne były dla dziewcząt. Opisywały budowę narządów rozrodczych i sprawy związane z zapłodnieniem. To młodzieży w zupełności wystarczało. Bez wulgaryzmów i instrukcji stosowania.

odpowiedz

4
1
metro66 2010-02-23 (15:20) 4 lata 9 miesięcy 28 dni 21 godzin i 44 minuty temu

Religia (nie tylko katolicka) od dawna o tym uczyła
"Nie cudzołóż " "Nie pożądaj żony bliźniego swego", różne teksty o czystości i miłości.-to wystarczy by nie wpaść w niechcianą ciążę. Co takiego wniosła laicka metoda wychowania seksualnego - tylko promocję prezerwatyw - JAKIE EFEKTY - takie ,że coraz młodsze dzieci zachodzą w ciążę - w Anglii ogłoszono klęskę na tym polu . Co raz więcej pedryli i pedofili wśród nauczycieli .

odpowiedz

pokaż 33 ukryte odpowiedzi

4
2
~xxx 2010-04-14 (07:56) 4 lata 8 miesięcy 8 dni 5 godzin i 8 minut temu

???
zwyczajnie: wielka księga narządów płciowych !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
1
~tolo 2010-04-12 (21:14) 4 lata 8 miesięcy 9 dni 15 godzin i 50 minut temu

edukacja
już od kilku lat edukacja szczególnie dla dzieci i młodzieży jest coraz swobodniejsza mówiąc delikatnie wiec się nie dziwcie że mamy taką młodzież jak widać i słychać.

odpowiedz

2
0
wiola__ 2010-03-21 (11:59) 4 lata 9 miesięcy 1 dzień 1 godzinę i 5 minut temu

:????????
"wielka ksiega cipek", "wielka ksiega siusiakow" :? i to ma mnie nawet jako matke przekonac do tego, ze ta lektura bedzie powaznie podchodzic do problemu seksualnosci mojego dziecka.... tragedia.... tytul sugeruje raczej ksiazeczke dla spragnionych pornograficznych wrazen pedofili... gdybym byla w wieku jeszcze stosownym do edukacji pomyslalabym, ze ktos sie ze mnie nabija... tak powaznie podchodzi sie dzis do seksualnosci mlodziezy... nic dziwnego, ze ona sami podchodzi podobnie....

odpowiedz

2
0
~xyz 2010-03-17 (17:21) 4 lata 9 miesięcy 4 dni 19 godzin i 43 minuty temu

Ta baba seksuolog chyba na glowę upadla nadając książce taki tytuŁ.

odpowiedz

2
0
~Fryderyk 2010-03-07 (21:31) 4 lata 9 miesięcy 14 dni 15 godzin i 33 minuty temu

Słowa
Jest dużo pięknych słów opisujących cipki jakkolwiek nie lubię tej nazwy. Można użyć innych jak wrota niebios ,źródełko rozkoszy,niebiańska brama .ji inne bardziej delikatne

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Bądź z nami na bieżąco

Wyślij newsa #dziejesiewpolsce

Masz ciekawego newsa, zdjęcia film. Wyślij do nas.

wyślij

Najlepsze materiały publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy zamierzasz wesprzeć jakąś akcję charytatywną przed Świętami Bożego Narodzenia?

liczba oddanych głosów: 31743