więcej

Polacy ubezpieczają się od własnych dzieci.

Metro  PAP/Metro | dodane 2009-10-01 (00:40)

fot. Jupiterimages

opinie
drukuj

Ubezpieczamy się już nie tylko od kradzieży i wypadku, ale też od szkód wyrządzonych przez własne dzieci w szkole. To wyraz ostrożności czy braku wiary w to, że umiemy dobrze wychować własne dzieci? - zastanawia się "Metro".

- W ciągu roku zainteresowanie polisą od odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym wzrosła o jedną czwartą - szacuje Grzegorz Błachowski, rzecznik prasowy Ergo Hestii. Mowa o ubezpieczeniu (zabezpieczenie do kwoty 200 tys. zł) np. na wypadek wyrządzenia przez dziecko szkody podczas jego pobytu w szkole. - Oferowane przez szkoły ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków nie pokryje kosztów w sytuacji, gdy nasze dziecko przez nieostrożność zepsuje szkolną umywalkę, wybije szybę podczas gry w piłkę czy nieumyślnie popchnie kolegę, który na przykład złamie nogę. Dlatego proponujemy dodatkową polisę - wyjaśnia Błachowski.

Towarzystwa ubezpieczeniowe kreują u klientów potrzebę redukowania ryzyka w sytuacjach, których do tej pory nie uważaliśmy za ryzykowneKrystyna Krawczyk, biuro Rzecznika Ubezpieczeniowych
Gazeta odnotowuje, że tego typu ofert jest na rynku coraz więcej. Nikogo już dziś nie dziwi ubezpieczenie od zachorowania na nowotwór (np. raka piersi czy raka prostaty) albo na wypadek zakażenia wirusem HIV. Ubezpieczyć, np. telewizor albo lodówkę kupowaną w supermarkecie, a nawet kafelki położone na ścianie w łazience. Polisy wykupują też firmy prowadzące roboty drogowe, by ograniczyć ryzyko wypłaty odszkodowań dla kierowców, których samochody zostały uszkodzone na remontowanych przez nie trasach.

- Towarzystwa ubezpieczeniowe kreują u klientów potrzebę redukowania ryzyka w sytuacjach, których do tej pory nie uważaliśmy za ryzykowne. Niestety, wciąż nasza znajomość tego tematu jest na tyle niska, że w efekcie dajemy namówić się na ubezpieczenia, których często nie potrzebujemy. Oszczędzamy zaś na tym, co naprawdę mogłoby nas uratować - ocenia Krystyna Krawczyk z biura Rzecznika Ubezpieczeniowych.

(oso)

oceń
0
1
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~ala [2010-01-19 15:59]

ubezpieczenie
Dziwnie brzmiacy tytuł,ale moze rzeczwiscie chodzi tutaj o wykupowanie szeregu polis ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marco [2009-11-07 08:59]

Dzieci i bezstresowe wychowanie
Dawniej to nauczyciel przyłożył uczniowi lub ukarał go powiedzmy nadliczbowymi godzinami - czyli uczeń pozostawał po lekcjach. Dzisiaj tego się już nie stosuje. Mało tego to uczeń potrafi uderzyć lub znieważyć nauczyciela. Moje pytanie zasadnicze - czy do tego dazyliśmy wprowadzając bezstresowe wychowanie naszych pociech? Obecnie nie możemy zapanować nad małymi bestiami a karze się nas za klapsa w sytuacji już bez wyjścia. Totalny kretynizm. Kto w takim razie obroni rodzica? W końcu dziecko jest niepełnoletnie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~doradca [2009-10-01 07:17]

Najlepsze ubezpieczenie
TO ANTYKONCEPCJA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stary [2009-10-01 06:33]

e tam
Kto ma pszczoły ten ma miód kto ma dzieci ten ma smród

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stan [2009-10-01 05:10]

Może lepiej nie mieć...
...dzieci?Same z nimi problemy a jak dorosną to jeszcze ci twarz obiją.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~derja [2009-10-01 02:19]

ubezpieczenie od glupoty
W pogoni za zyskiem ubezpieczyciele nakrecaja fale paniki w sprawie glupich ubezpieczen.Fak dziecko cos w szkole popsuje to zawsze ktos naprawi.poza tym sa pieniadze zkomitetu rodzicielskiego.Byly juz takie przypadki u corki w szkole.Najpierw doradcy finansowi szukaja jeleni na kredyty a teraz zaczynaja nastepne oszolomy,ktore zyja z prowizji od ludzkiej naiwnosci!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~filutek. [2009-10-01 02:09]

szkolne szafki i gablotki...
miałem sporo szyb na rozkładzie, a to piłka mi wypadła w niewłaściwą stronę a to znów worek z kapciami nie trafił w cel. ale nikt z tego powodu do sądu nie leciał, nikt nie wzywał milicji- ot zdarzyło się. szyby się wprawiło i po sprawie. kiedyś niosłem plastykowe modele brył z pokoju nauczycielskiego, potknąłem się na schodach i ... żadna się nie uchowała w całości. nikt z tego powodu afery nie robił. coś takiego może się zdarzyć. nie wyobrażam sobie co trzeba zniszczyć czego wartość sięga 200 tys.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Artek [2009-10-01 01:34]

Kidys tego nie bylo...
Kiedys tego nie bylo..rozbilismy szybe w podstawowce to dziadek kolegi ja wstawil .. ..teraz jest polisa..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tramwaj [2009-10-01 01:27]

zastanawia się "Metro" a WP zaczyna sie rozkładać....
dokąd zmierzasz WP.pl ?!!! ŻENADA....

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej