więcej

Pierwsze dni w szkole to pamiątka na całe życie.

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2009-09-01 (12:15)

fot. Jupiterimages

opinie video
drukuj

Denerwują się dzieci, denerwują się rodzice. 1 września rozpocznie naukę ponad 332 tys. siedmiolatków. W grupie pierwszoklasistów, jak wynika z szacunków MEN, znajdzie się ok. 5% sześciolatków, spośród kończących wcześniej przedszkola. - Pierwsze doświadczenia dziecka w szkole są najważniejsze i rzutują na cały przyszły proces jego edukacji - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Iwona Chądrzyńska, psycholog dziecięcy.

6-letni Adaś pytany o to, czego się najbardziej obawia w związku z rozpoczynającym się rokiem szkolnym, odpowiada, że "nowości". Zdecydowanie więcej obaw mają rodzice chłopca. Przede wszystkim obawiają się zaczepek ze strony starszych kolegów, gdyż w szkole jest jeszcze gimnazjum. Martwi ich również zmiana systemu edukacji. Dotąd Adaś raczej bawił się niż uczył, a teraz będzie musiał przede wszystkim skoncentrować się na zdobywaniu wiedzy. - Boję się, że z tym skupianiem się podczas zajęć lekcyjnych może być różnie – mówi Marta, mama chłopca. Przyznaje, że zdarzało jej się specjalnie podejmować rozmowy na temat szkoły z Adasiem i pytać go, czy się boi, żeby nie czuł się sam. Wracają wtedy często wspomnieniami do czasów zerówki, kiedy chłopiec dołączył do istniejącej już wcześniej grupy i jako "nowy" dał sobie świetnie radę. To chłopca uspokaja.
Rozpoczęcie nauki jest dużym obciążeniem psychicznym dla każdego dzieckaIwona Chądrzyńska, psycholog


Adaś będzie chodził do klasy o profilu turystycznym. – Bałam się ścisłego ukierunkowania dziecka już od pierwszej klasy, ale wybrałam właśnie taki profil, żeby Adaś mógł bardziej zintegrować się z resztą grupy i mieć również zajęcia sportowe poza szkołą – mówi. W klasie turystycznej organizowane są dla maluchów weekendowe atrakcje turystyczne, a w ciągu tygodnia specjalne wyjścia. Z racji dodatkowych zajęć, pierwsza wyprawka Adasia jest większa niż przeciętnego pierwszoklasisty. Poza standardowym kompletem książek (150 zł), dużym usztywnianym plecakiem (180 zł), piórnikiem, workiem na kapcie (60 zł), przyborami plastycznymi i do pisania (100 zł), ma również łyżwy (100 zł), ochraniacze (25 zł), kąpielówki (15 zł), czepek (15 zł), klapki (50 zł) i trampki na wf (50 zł). Całość to koszt ponad 700 zł. Nie wiadomo jeszcze, czy są to wszystkie potrzebne rzeczy.

Marta pytana o to, jakie stawia sobie i dziecku wymagania na ten pierwszy rok nauki, odpowiada, że przede wszystkim chce, by syn nauczył się systematyczności. Wpływ na to mają jej własne doświadczenia i to jakie sama miała podejście do szkoły. Adaś będzie się musiał nauczyć, że najpierw są obowiązki, a potem przyjemności. Marta ma nadzieję, że wyrobienie takich pozytywnych nawyków u chłopca pomoże mu w dalszej edukacji.

Po raz pierwszy Adaś zobaczył swoją nową klasę, kolegów i wychowawczynię na dzień przed oficjalnym rozpoczęciem roku szkolnego. – Dzięki temu spotkaniu zintegrował się już trochę z dziećmi, zobaczył szkołę i oswoił z nową atmosferą. Myślę, że za miesiąc będzie się już czuł swobodnie – mówi Marta. Przyznaje, że dla niej pierwsze dni dziecka w szkole to wielkie wydarzenie. Wzięła nawet urlop z pracy, specjalnie po to, by 1 września być przy Adasiu.

6-latek w szkole

- 1 września będzie oficjalne rozpoczęcie roku szkolnego, ale bez ślubowania. Żeby dzieci mogły podjąć tę decyzję bardziej świadomie, przesunęliśmy je na 14 października, czyli Dzień Komisji Edukacji Narodowej – mówi Hanna Bożym z Niepublicznej Szkoły Podstawowej nr 47 Fundacji Primus w Warszawie. Chociaż wiele dzieci zapoznało się z budynkiem szkoły już wcześniej, podczas zdawania egzaminu do szkoły, oficjalne zwiedzanie odbędzie się podczas inauguracji roku szkolnego. Pierwszego dnia wiele dzieci będzie już miało na swoich biurkach zestawy podręczników szkolnych. – Już w czerwcu zbieraliśmy na ten cel od rodziców pieniądze. Łączny koszt to ok. 300 zł za komplet książek bez podręczników do języka angielskiego i informatyki – mówi Bożym. Podobnie było w Prywatnej Żeńskiej Szkole im. Cecylii Plater-Zyberkówny. Tam, chociaż pieniądze na podręczniki były wpłacane w czerwcu, niektóre wydawnictwa wciąż ich nie dostarczyły.

W związku z nowelizacją ustawy o systemie oświaty, w latach 2009/2010 - 2011/2012 na wniosek rodziców do szkoły może pójść każde dziecko, które w danym roku kalendarzowym kończy sześć lat. Warunek jest taki, że w roku szkolnym poprzedzającym rozpoczęcie nauki dziecko musi być objęte wychowaniem przedszkolnym. Takich dzieci jest w Polsce 60% z 350 tys. sześciolatków. Pierwsze dane dotyczące faktycznej liczby uczniów 6-letnich mają być znane w połowie września.

W Prywatnej Żeńskiej Szkole im. Cecylii Plater-Zyberkówny w tym roku szkolnym rozpocznie naukę 26 dziewczynek, z czego tylko 10% to uczennice 6-letnie. Podobnie jak starsze dzieci, żeby dostać się do szkoły, musiały przejść specjalne rozmowy kwalifikacyjne. – To były zwykłe spotkania dzieci w grupach rówieśniczych. W tym czasie przyszłe uczennice miały również okazję zapoznać się ze szkołą – mówi Marianna Szybka, dyrektorka szkoły podstawowej. W szkole podstawowej nr 47 Fundacji Primus w Warszawie zaledwie 17 z 74 pierwszoklasistów zacznie naukę w wieku lat 6. Wicedyrektor Hanna Bożym mówi, że liczba ta może jeszcze się zmniejszyć z powodu niezdecydowania części rodziców.

Prawdopodobnie najwięcej sześciolatków rozpocznie naukę w Warszawie i Gdyni. Minister Katarzyna Hall uważa, że przyczyną jest fakt, iż w tych miastach samorządy najbardziej zaangażowały się w dialog z rodzicami, informując ich o nowych możliwościach.

Trudne początki

Psycholog Iwona Chądrzyńska radzi, żeby rodzice nie zapominali, że rozpoczęcie nauki jest dużym obciążeniem psychicznym dla każdego dziecka, gdyż wiąże się z nowymi wobec niego wymaganiami oraz specyficznymi obowiązkami, np. przystosowaniem do życia społecznego. Te pierwsze doświadczenia mają największe znaczenie dla przyszłej edukacji malucha i w dużym stopniu mogą zapobiegać przyszłym niepowodzeniom. Do roli ucznia dziecko powinno być przygotowywane od dawna, zarówno w rodzinie, jak i w przedszkolu – Rozmawiając z przyszłym uczniem, nie zaprzeczajmy jego uczuciom – jeśli nasz maluch się cieszy i czeka z wielką radością na pierwszy dzwonek, nie mówmy mu, że szkoła to koniec beztroskiej laby, a „pani” weźmie się za niego i wreszcie będzie musiał siedzieć spokojnie. A jeśli się boi, nie bagatelizujmy, tylko spokojnie towarzyszmy mu w nowej sytuacji. Przyglądajmy się, rozmawiajmy z nauczycielką naszego dziecka i bądźmy wrażliwi na jego zachowanie – radzi psycholog.

Jak pokazują zeszłoroczne doświadczenia, nie należy lekceważyć żadnego symptomu, że z pierwszoklasistą dzieje się coś złego. Pod koniec 2008 roku „Dziennik” pisał, że z roku na rok do gabinetów psychologów trafia coraz więcej pierwszoklasistów, którzy w wieku siedmiu lat przeżywają pierwsze poważniejsze rozterki. Ważne, żeby w porę takim przypadkom przeciwdziałać.

Anna Sztandera, Wirtualna Polska


oceń
12
2
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~nerwus [2010-09-02 17:10]

jak pierwszy milion dla liberała
do ukradzenia, a potem następny i następny...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mama [2009-09-10 16:42]

a gdzie oni
te zakupy dla adasia robili? w sklepie dolce&gabbana???????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Storm [2009-09-01 16:31]

Hahaahah.
Peeeewnie. Plecak za 180, dla 6 latka? Chyba z Jack Wolfskin. A worek za 60zł jest niemożliwy. Nawet z Nike są za 30, a zwykłe za 5, no maksymalnie 10zł.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mart [2009-09-01 15:49]

nieprawda
Ja nie pamiętam swojego pierwszego dnia w szkole :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~swiezak [2009-09-01 14:49]

a w TESCO sa tanie BANANY 1.99zl za kg

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~a-z [2009-09-01 13:09]

Dzisiaj! dla dzieci.......
a w przyszlosci dla Naszych Obywateli zycze samych sukcesow!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~swiezak [2009-09-01 14:47]

Kupuj taniej w tesco
a w tesco sa tanie BANANY !!!! 1.99 zl za kg

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~~sun [2009-09-01 14:45]

Worek na kapcie za 60 zl.
Chyba zlota nitka szyty,wiekszasc matek same szyja i tez dobrze,albo kupia w markiecie za kilka groszy,ale jak chce sie szpanowac juz od pierwszej klasy to sie kupuje najdrozsze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~recydywista [2009-09-01 14:31]

zeby mu
bolka nie przefastrygowali lyzwom w czepku. i bedzie git

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
omnee [2009-09-01 14:28]

Matki zawsze boją się o swoje dzieci...
Taka jest już genetyczna domena wszystkich matek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kama75 [2009-09-01 09:38]

zwłaszcza
w dzisiejszych czasach gdy dzieci są okrutne i rozwydrzone to faktycznie musi być przeżycie..

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~heh [2009-09-01 13:47]

700?????????????????
Skąd wytrzasnęli takie ceny, chyba ze Złotych Tarasów.... Tornister 180 zł - no trochę przesada, nie mówiąc o worku na kacie za 60 zł - to już grubo!!! Większość rodziców się zaopatruje w hipermarketach i kupuje tornistry za 50 zł a trampki za 9,90...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~joanna [2009-09-01 14:07]

plecak za 180?
niektórzy naprawdę przesadzają, a później sie dziwią że mają rozpuszczone dzieciaki. za 180 złotych może sobie modnisia torebkę kupić a nie matka dziecku plecack....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kicia [2009-09-01 13:59]

10% z 26 hehehe
10% z 26 dziewczynek to 2,6... no cóż... chyba ktoś poszedł w ślady Caster Semenyi. NDST z MATEMATYKI !!! Pani Redaktor

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jazmig [2009-09-01 12:08]

Po co posłała 6-latka do szkoły?
w dodatku do klasy profilowanej, a zatem będzie miał więcej zajęć i będzie w klasie z 7-latkami, czyli będzie miała więcej obciążeń.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~LeJa [2009-09-01 13:38]

Mamusiu
coś nie tak z Tobą. Ekwipunek zrobiłaś OK, bo Cię na to stać, gdyb nie było Cię stać to byś kupiła plecak za 30zł a nie 180zł, A w ogóle to każdy z nas przeżywał pójście do szkoły i nie tragizuj, normalna kolej w życiu, a klasa profolowana co za pomysł, ludzie po liceum nie wiedzą co wybrać, kim być a tu mamuśka wybiera profil dla 6 latka, gratuluję pomysłu, a jak Ci go tak żal to trzeba było wysłać za rok do szkoły.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mobbingszkola [2009-09-01 13:35]

NAUCZYCIELU
Jeżeli jesteś mobbingowany w pracy napisz do mnie na mobbingszkola@wp.pl Razem będziemy przeciwdziałać tej patologi. Stwórzmy samopomoc koleżeńską. PAMIĘTAJ TWÓJ STRACH TO ICH SIŁA!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~a-z [2009-09-01 13:11]

Dzisiaj! dla dzieci.......
a w przyszlosci dla Naszych Obywateli zycze samych sukcesow!.Abyscie nigdy nie zapomnieli slowa Naszego M.Reja ze:Polacy nie gesi i Swoj jezyk maja.......!.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Były UCZEŃ [2009-09-01 12:31]

GIERTYCHA nie słuchaliście... to się bójcie - macie czego
Patologia, przemoc, wyzysk, brak szacunku do nauczycieli, do samych siebie, do rzeczy, do samego budynku (podpalanie itp), zamiast nauczycieli z powołania, nauczycieli z wigorem, pasją którą zarażają inne dzieci, mamy głupie, młode gęsi które są TAK wykwalifikowane, TAK wyedukowane, że nie potrafią przekazać nawet w 2% czegokolwiek uczniom - to jest obraz szkoły końca lat 90' i obecnie mamy ognisko tego zjawiska. W.W fakty nie wykluczają oczywiście nauczycieli starej daty z powołania (nie pieniędzy), wybitnych uczniów, uczniów którzy zdobyli wykształcenie, wypełniali tło nie wdrażając się w żadną z patologii. Nie mniej jednak "Van Dame" "Rocky" i caaaała AMERYKANIZACJA społeczeństwa/dzieci nie wpłynęło i nie wpływa na ład i hierarchię. Obecnie rodzice uświadamiają/propagują jak władcy krajów totalitarnych własne dzieci o tym że to one są NAJ we wszystkim. Gdy okazuje się że gruby Jaś jest NAJgorszy na lekcjach WF-u lekcje karate na które uczęszczał od 4 roku życia przydają mu się do wyładowania furii... Co 4 dziecko "nie dojada" to również wpływa na jakość społeczeństwa szkolnego. Roman Giertych (nazwisko może być każde - nie interesuje mnie KTO) o tym wszystkich mówił podczas swojej kadencji. Obecna pani minister? mówi (niczym Balcerowicz :P) że dzieciom brakuje MATEMATYKI na maturze (chciała jeszcze ze 2 dołożyć) że brakuje lekcji fortepianu, dodatkowych kółek itp... (żenada). Sądzę że 90% czytających moją wiadomość to "Mariolki", "Grażynki", "Jędrki" które nie zdają sobie sprawy że w 99% szkół (poza renomowanymi które są dla wybitnie zdolnych nie bogatych) odbywają się seryjne "solówy" pod szkołami i to jest normalne - jak mówie Van Dame itp... robią swoje. Pozdrawiam i proszę o obiektywizm. (Pisał uczeń wszystkich poziomów szkół Warszawskich - ponoć czym mniejsze miasto tym gorzej)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~v1 [2009-09-01 12:27]

Kto jest za zniesieniem powszechnego
obowiązku szkolnego? A przynajmiej za skróceniem go.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 913