więcej

"Parytety sprzeczne z konstytucją"; "to są błędne dane".

PAP | aktualizacja 2010-02-15 (16:05)
drukuj

Wprowadzenie parytetów na listach wyborczych jest niezgodne z konstytucją - przekonuje pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszwska. Jej zdaniem ustawowo zagwarantowane parytety nie są skutecznym rozwiązaniem, aby promować kobiety w polityce.

W poniedziałek na konferencji prasowej Radziszewska przekonywała, że obywatelski projekt ustawy, która ma zagwarantować kobietom 50-procentową obecność na listach wyborczych, nie ma szans powodzenia, bo nawet jeśli ustawa zostanie uchwalona, to uchyli ją Trybunał Konstytucyjny. Obywatelski projekt - z inicjatywy Kongresu Kobiet - złożono w Sejmie w grudniu. W czwartek ma odbyć się jego pierwsze czytanie.

- Tego typu zapisy ustawowe są sprzeczne z konstytucją - powiedziała Radziszewska. Przytoczyła szereg opinii prawnych, z których wynika, że wprowadzenie parytetów byłoby niezgodne z ustawą zasadniczą. Przypomniała także, że zapadło wiele wyroków TK, które jednoznacznie to potwierdzają.

Radziszewska podkreśliła, że jest zwolenniczką parytetów i kwot, ale nie w formie ustawowej. Jej zdaniem takie zapisy powinny być zawarte w przepisach wewnątrzpartyjnych - każda partia powinna sama to regulować. Zwróciła też uwagę, że przykłady innych państw potwierdzają skuteczność takich rozwiązań, a zapisy ustawowe nie zawsze się sprawdzają.

Opinie przytaczane przez panią Radziszewską opierają się na błędnych danychMagdalena Środa
- Warto zastanowić się, w jaki sposób, zgodny z konstytucją, zwiększyć udział kobiet w życiu publicznym - podkreśliła Radziszewska.

Dodała, że choć argumenty o niekonstytucyjności ustawy o parytetach i kwotach znane są od dawna, nie przywoływano ich wcześniej, ponieważ debata publiczna na temat udziału kobiet w polityce, która toczy się, od kiedy narodziła się inicjatywa złożenia projektu, była potrzebna. - Gdyby dyskusję przeciąć pół roku temu, mówiąc, że nie rozmawiamy w ogóle o tym, bo tego typu propozycja jest niekonstytucyjna, przez pół roku nie dyskutowalibyśmy o roli kobiet w społeczeństwie - mówiła Radziszewska.

Jej przekonania o niekonstytucyjności obywatelskiego projektu nie podziela jedna z jego inicjatorek, prof. Magdalena Środa. - Opinie przytaczane przez panią Radziszewską opierają się na błędnych danych, na nieaktualnych badaniach. My dysponujemy opiniami konstytucjonalistów, m.in. takich autorytetów jak prof. Osiatyński, które mówią co innego. W 40 krajach parytety lub kwoty wprowadzono i okazały się zgodne z konstytucją - powiedziała prof. Środa w rozmowie z PAP.

Wyraziła obawę, że podważanie konstytucyjności złożonego w Sejmie projektu spowoduje, że uchwalenie ustawy się odwlecze.

Stanowisko w sprawie parytetów zajęły także posłanki zrzeszone w Parlamentarnej Grupie Kobiet. Jak napisały w oświadczeniu przesłanym w poniedziałek PAP, niezależnie od opinii na temat parytetów, co do których ich zdania są podzielone, zgodne są co do tego, że promowanie aktywności kobiet, zarówno na rynku pracy jak i poza nim, kształtowanie i promowanie postaw liderskich zwiększające udział w życiu publicznym - są w Polsce niezbędne.

"Będąc codziennymi uczestniczkami życia politycznego wiemy, jak wiele zależy od władz każdej partii, dlatego oczekujemy takiego formułowania wewnętrznych regulaminów, które zapewni kobietom właściwy dla ich reprezentacji udział we władzach każdego ugrupowania. Oczekujemy także wewnętrznych rozwiązań zwiększających ilość i zapewniających kobietom mandatowe miejsca na listach" - napisano w oświadczeniu.

Parytet to równy (pół na pół) udział kandydatów obojga płci, np. na liście wyborczej, a kwota to określony procentowo udział określonej grupy w danym gremium.

Obywatelski projekt ustawy przygotowany przez organizatorki Kongresu Kobiet zmienia ordynację wyborczą - do Sejmu, Parlamentu Europejskiego oraz rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich - i mówi, że liczba kobiet na liście wyborczej nie może być mniejsza niż liczba mężczyzn (nie obejmuje parytetu w wyborach do Senatu i do rad gmin do 20 tys. mieszkańców, które zakładają ordynację większościową).


(ap)

TAGI: parytet, kobieta
oceń
8
1
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
Mrówa AL [2010-02-17 01:45]

Spadówa !!
Skasować należy wszelkie projekty dotyczące tych parytetów. To jest jak najbardziej niezgodne z prawem jakimkolwiek , zwłaszcza czysto ludzkim. Projekty zakładające nadawanie z góry jakichś określonych przywilejów jest zwykłym bublem prawnym , mającym za zadanie wywyższenie i uczynienie równiejszym kogoś wobec innych osób. Te nowo modne ostatnio parytety są skandalicznym takim oto kuriozalnym bzdetem. Banda wściekłych feministycznych osobniczek chce zwyczajnie rękami prawa dorwać się do stanowisk i koryt w rządzie. Ponieważ jest ich tam mało , krzyczą , że są dyskryminowane. Że mężczyźni nie dają im szans w wyścigu i w związku z tym ,,sie im należy". Mówią , że za mało jest kobiet w polityce i należy to zmienić , no i na siłę usiłują dostosować otoczenie do swoich wrzaskliwych żądań. A ja się pytam: Kto powiedział , że kobiety muszą być w polityce ? Ktoś je do tego wybrał ? Takie prawne zagrywki przeczą zasadom prawa , bowiem ktoś powie , że w takim razie jest za mało brunetów w polityce i co wtedy ? Będą robione specjalne podchody , aby zapewnić jakiejś tam ilości brunetów miejsca w sejmie ? Toż to kolejna taka sama bzdura. Dlaczego mężczyźni mogą konkurować ze sobą i dostawać się do rządu w normalnych wyborach , a z babsztylami (tak , bo to mnie denerwuje ta sprawa) ma być tak , że w ramach ,,im sie należy" mają dostawać od tak sobie określoną ilość miejsc ? A może by tak kobity się zebrały , jak na ,,Sexmisji" i stworzyły sobie partię kobiet , zmajstrowały dobry program wyborczy i porwały tłumy za sobą ? Jak każda normalna partia ? Zamiast żądać z góry bezczelnie przywilejów , mających zakrywać niewygodny fakt , że są w polityce widocznie tak beznadziejne , że nawet kobiety na nie nie chcą głosować.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
metro66 [2010-02-16 15:50]

Kobietami łatwiej się manipuluje- oto chodzi komunistom z Brukseli
Przykłady : Sawicka , Blida , Jakubowska,Krawczyk ,zrobiły by wszystko dla szefa czy kochanka. no i przykład biblijny :Pierwsza kobieta Ewa -to do niej przyszedł szatan ,nie do faceta i nakłonił do grzechu . Komuniści już od dawna manipulują kobietami ( czerwony goździk na 8 marca w PRL- a reszta roku figa z makiem) - to czysty przykład. W tej chwili jest możliwość aby nawet 100% zajmowały kobiety w parlamencie - nie ma żadnych ograniczeń tylko jest tyle kobiet w Sejmie ile chęci i możliwości . Parytet 50% to ograniczenie i przymus z katastrofalnymi skutkami dla samych kobiet ponieważ przekreślają możliwość opanowania np: parlamentu w 75% ( w przyszłości jest to możliwe ponieważ kobiety są coraz bardziej aktywniejszy dzisiaj jeśli chodzi o zdobywanie wykształcenia i napewno płeć piekniejsza będzie miała większe zdolności na tym polu niż mężczyżni . Nie przeszkadza mi- gdyby 100% kobiety rządziły - robiłyby to napewno lepiej niż Tuski . Problem tylko byłby z dogadaniem się -gdy rozmawiam z kobietami to zawsze mi się wszystkie żalą ,że wolą pracować z samymi facetami bo z innymi kobietami nie potrafią się w żaden sposób dogadać. Wszystko w tym temacie PRECZ Z KOMUNĄ i ich manipulacjami - załatwianiem brudnych spraw przez mało świadome kobiety - przez to zginęła Blida a Jakubowska i jest ciągana po sądach i jeszcze ta biedna Sawicka - po co jej była ta polityka? Było tyle kobiet w polityce nawet w Średniowieczu - osiągały sukces bez parytetu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
metro66 [2010-02-16 15:48]

Kobietami łatwiej się manipuluje- oto chodzi komunistom z Brukseli
Przykłady : Sawicka , Blida , Jakubowska,Krawczyk ,zrobiły by wszystko dla szefa czy kochanka. no i przykład biblijny :Pierwsza kobieta Ewa -to do niej przyszedł szatan ,nie do faceta i nakłonił do grzechu . Komuniści już od dawna manipulują kobietami ( czerwony goździk na 8 marca w PRL- a reszta roku figa z makiem) - to czysty przykład. W tej chwili jest możliwość aby nawet 100% zajmowały kobiety w parlamencie - nie ma żadnych ograniczeń tylko jest tyle kobiet w Sejmie ile chęci i możliwości . Parytet 50% to ograniczenie i przymus z katastrofalnymi skutkami dla samych kobiet ponieważ podkreślają możliwość opanowania np: parlamentu w 75% ( w przyszłości jest to możliwe ponieważ kobiety są coraz bardziej aktywniejszy dzisiaj jeśli chodzi o zdobywanie wykształcenia i napewno płeć piekniejsza będzie miała większe zdolności na tym polu niż mężczyżni . Nie przeszkadza mi- gdyby 100% kobiety rządziły - robiłyby to napewno lepiej niż Tuski . Problem tylko byłby z dogadaniem się -gdy rozmawiam z kobietami to zawsze mi się wszystkie żalą ,że wolą pracować z samymi facetami bo z innymi kobietami nie potrafią się w żaden sposób dogadać. Wszystko w tym temacie PRECZ Z KOMUNĄ i ich manipulacjami - załatwianiem brudnych spraw przez mało świadome kobiety - przez to zginęła Blida a Jakubowska i jest ciągana po sądach i jeszcze ta biedna Sawicka - po co jej była ta polityka? Było tyle kobiet w polityce nawet w Średniowieczu - osiągały sukces bez parytetu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gościuwa [2010-02-15 15:07]

A ja jestem kobietą...
... i nie życze sobie żeby banda zakompleksionych baboli rządziła krajem w którym mieszkam! to pchanie kobiet na siłe do polityki! Jak dla mnie te które chcą i mają poparcie to i tak się na stołki dostaną! Dlaczego mają sie dostawać też te które poparcia nie mają? Dość obciahu w postaci posłanek Wróbel czy innych oraz najwiekszej pomyłki natury Nelly Rokity

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
metro66 [2010-02-15 16:46]

Czemu ograniczać tylko do 50%?
Słynne pytanie :"czy szklanka jest w połowie pełna czy pusta ", w tym wypadku w połowie pusta , bo parytety to ograniczenia. W przyszłości kobiety mogą osiągnąć takie zdolności które pozwoliłyby opanować np: 75% miejsc w parlamencie - parytet 50% przekreśla taką szansę. Inicjatorzy takich parytetów ( wydaje się inteligentni ludzie) nie mają więc na myśli dobra kobiet - to czysta hipokryzja.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zdpo [2010-02-15 16:25]

równouprawnienie??????????????????
Mam pomysł znieś wybory a wybrać odgórnie 50 procent kobiet i 50 procent mężczyzn najlepiej dać pole do popisu feministkom One najlepiej wiedzą jak mężczyzn wykastrować i doprowadzić do sytuacji z seksmisji Tak to najlepsze wyjście z sytuacji. Nie trzeba sporów kłótni prosta sprawa.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Głąb [2010-02-15 16:20]

Co w trawie piszczy?
Co w owej ustawie stoi? Kto byłbyu karany - i za co? I czymi pieniędzmi miałby płacić kary? Podatników pewno? Następne soczyste pastwisko ktoś sobie szykuje? Pani Radziszewska daje mądry odpór - ale czy POsłowie są równie rozsądni?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zwolenik parytetu [2010-02-15 16:19]

Parytet w więzieniach
Zgadzam się z przedmówcą. Proponuję poszerzyć propozycję kolegi o więzienia!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pan Sułek [2010-02-15 16:17]

Obojnaki.
A co z obojnakami takimi jak Gosiu czy mały prezio Jarek?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KD-2 [2010-02-15 15:20]

Parytet.
Patytet jest sprzeczny z doktryną ciemnogrodu a nie z Konstytucją.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~dany [2010-02-15 16:12]

gdzie cyborgi PEŁOwskie ?
a jeszcze nie nakręceni ? to dalej PO instrukcje !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dany [2010-02-15 16:11]

gdzie cyborki PEŁOwskie ?
a jeszcze nie nakręceni ? to dalej PO instrukcje !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hadima [2010-02-15 15:22]

głupie POmysły !!!!!
Bez względu na zgodność z konstytucją te pomysły są głupie. Aż prosi się zadać pytanie autorowi czy poza parytetem panie mogą wygrać, czy kolor owłosienia pań jest istotny, czy posiadanie pochwy ma decydować o tym czy ktoś jest, czy nie jest posłem. A może z parytetu powinni domagać się mandatów poselskich mniejszości seksualne.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~teo [2010-02-15 16:04]

Dzieci w sądach przyznawane są z reguły kobietom
nawet gdy udowodnisz, że matka trudni się prostytucją i jest do tego narkomanką i nosicielką aids.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
muminka [2010-02-15 14:39]

no niby
tak bo to faworyzowanie obywateli, ale czy zgodne z konstytucją jest dyskryminacja obywateli ze względy na płeć?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
leon bez palców [2010-02-15 15:58]

DU ŻO WIĘCEJ
A KTO SIĘ ZAJMIE WIELOMA INNYMI SPRAWAMI, NIEZGODNYMI Z KONSTYTUCJĄ?CHYBA NIKT.BO SĄ TO SPRAWY DOTYCZĄCE OGÓŁU SPOŁECZEŃSTWA,A NIE TYCH WYBRAŃCÓW NARODU.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ziutek [2010-02-15 15:24]

Oczywiste. I poniżające kobiety!
Za parytetem pewnie są baby, a nie kobiety. Tzn. takie o mętalności Begerowej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~teo [2010-02-15 15:21]

W sprawie niesprawiedliwości...
proponuję przywrócenie dodatkowych punktów dla kandydatów na studia, w konkursach na stanowiska dla homoseksualistów, lub robotników, lub leworęcznych. Jedyny parytet ze względu na płeć zawsze obowiązywał w małżeństwie - jeden facet- jedna kobieta, ale być może ten akurat parytet dla lewaków i feministek nie jest najważniejszy?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~baron [2010-02-15 15:17]

Radziszewska z takimi pogladami nie nadaje sie na to stanowsiko ktore piastuje.
Tej pani blisko do pogladow talibow z Afganistanu, oni tez uwazaja ze kobiety to podludzie i tak ma zostac do konca swiata.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~teo [2010-02-15 15:13]

Za komuny...
przy naborze na studia medyczne obowiązywały parytety płciowe. Ponieważ dziewczyny lepiej zdawały egzaminy wstępne, więc dziewczyny były pokrzywdzone, bo musiały być o wiele lepsze od kolegów. W latach osiemdziesiątych dziewczyny wygrały proces o dyskryminację no i mieliśmy w naszej uczelni zamiast stu, pięćset studentów- studentek przyjętych z odwołań. Sprawa skończyła się zbiorowym płaczem wylewanych ze studiów dziewcząt, bo przecież nie było na wyższych latach fizycznej możliwości kształcenia tak wielkiej liczby studentów. Parytet 50% na 50% ustalili w latach 60-tych komuniści ze względów na potrzeby wojska. Potrzebowali w wojsku lekarzy a nie lekarki. Ten przykład powinien dać do myślenia feministkom czym kończy się dyskryminacja jakiejś części obywateli i niemerytoryczne kryteria awansu.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 911