Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
fot. PAP / Andrzej Grygiel Przysypane śniegiem znicze i maskotki w miejscu ukrycia zwłok półrocznej Magdy
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
dziecko sie pilnuje tez mam 6 miesieczna coreczke i tez z lipca i jest taka zwinna i zwawa i jakos mi z kocyka nie wypadła, dziewczyno przestan bronic tego potwora . zrobiła sama tak by jej sie wyslizgneła. !!!!
W całej tej sytuacji zastanawia mnie fakt że Katarzynie W. Grozi od 3 m do 5 lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci własnej córki czyli dokładnie tyle samo gdyby wezwała pogotowie w momencie wypadku.Bez kłamstw, bez manipulowania emocjami milionów osób, bez wielodniowej pomocy prokuratury, policji, która zamiast szukać wyimaginowanego sprawcy mogła udzielić pomocy osobie, która tej pomocy naprawdę potrzebowała.Zaistniałe wydarzenie uczy innych ludzi że nie warto jest wzywać pogotowie w momencie wypadku no bo i po co skoro nasz błąd tragiczny w skutkach może zostanie przypisany komuś innemu a my będziemy odbierali współczucie zewsząd a nawet jeśli odkryją że to my jesteśmy sprawcą tragicznego wypadku to i tak grozi nam taka sama kara jakbyśmy wezwali pogotowie od razu.A do tego nie mogą nam postawić zarzutu o składanie fałszywych zeznań ani też nie wystawią rachunku za koszty poniesione w śledztwie ( a co niech inni podatnicy płacą) no bo przecież działaliśmy w obronie własnej. Tyle rozumiem z całej historii.
W całej tej sytuacji zastanawia mnie fakt,że Katarzynie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci Madzi,czyli dokładnie tyle samo gdyby zadzwoniła na pogotowie w momencie wypadku próbując ratować swoje dziecko.Bez kłamstw,bez manipulowania milionami ludzi,bez kilkunastodniowej pomocy policji, która może zamiast marnując czas na wyimaginowaną historię mogłaby pomóc w tym czasie komuś kto naprawdÄ tej pomocy potrzebował.Ta sytuacja uczy innych ludzi że w momencie wypadku nie zawsze warto dzwonić na pogotowie albo i po co skoro a nóż może nam się uda i nasz błąd tragiczny w skutkach może zostanie przypisany komuś innemu a my wyjdziemy z sytuacji obronną ręką przyjmując wyrazy współczucia zewsząd a nawet jeśli odkryją że to my byliśmy sprawcą wypadku to i tak grozi nam kara dokładnie taka jakbyśmy wezwali pomoc od razu.A do tego wcale nie musimy się przejmować kosztami na jakie naciągneliśmy państwo angażując tysiące osób,policji i innych jednostek bo i tak nie będziemy o to osądzeni no bo przecież kłamstwo było w obronie własnej i zarzutu postawić nam w związku z tym nie mogą.I właśnie tyle zrozumiałem z całej tej historii.
Geny wyrodnej matki odziedziczyła po matce swojego ojca, która oddała go do adopcji. Tamta chociaż oddała do adopcji, a ta posunęła się do wyrzucenia na śmietnik.
W sobote pochowalem 32 letnie syna, ktorego nie dano mi odwiedzic, gdy o to prosil. Nie otrzymalem wizy. W nastepna sobote pochowalismy 26 letniego syna swagra, z ktorym przegrala medycyna.O innych 'zejsciach smiertelnych w rodzinie' nie bede pisal, a bylo ich 7. Czy moja tragedia, oprocz uczestnikow pogrzebu kogos interesowala? Takich Madz, Piotrusiow, Iwonek, Michalkow i Innych sa setki w Polsce. Nie przeszkadzajmy policji, ona wszystko o nich wie i znajdzie ich 'w etyczny ' sposob, bez 'walcowania'.
W kwietniu minie 20 lat,gdy rano po przebudzeniu znalazłam martwą córeczkę w łóżeczku.Miała trzy i pół miesiąca.Tragedia ,szok dla wszystkich domowników.Oszalała biegałam po domu z martwym dzieckiem próbując Ją ocucić-niestety.Przybiegła koleżanka pielęgniarka-niestety nic się nie dało zrobić.Przyjechało pogotowie-lekarz stwierdził zgon,który nastąpił w nocy.ŚMIERĆ ŁÓŻECZKOWA- stwierdzono po sekcji.W prokuraturze zeznaliśmy z mężem co się stało.Wyjaśnienia wystarczyły.Przez rok byłam na zwolnieniu chorobowym lecząc się u psychiatry.Do dzisiaj jednak czuję się winna śmierci mojej córki.Gdybym wtedy w nocy czuwała,nie spała,dzisiaj by żyła.Do smierci będę czuła się winna,mimo iż nie przyczyniłam się do Jej śmierci. Współczuję Kasi,bo wiem że z tym balastrem będzie musiała żyć do ostatnich dni,będzie sobie wyrzucała że nic nie zrobiła by ratować córkę,a wpadając w panikę po tym co się stało,nie mając nikogo obok siebie,kto by Jej pomógł-zrobiła co zrobiła.Wyrzuty sumienia będzie miała do końca życia.Ja Jej współczuję,bo wiem że nie będzie Jej łatwo żyć,tak jak mnie nie było i nie jest łatwo żyć do dnia dzisiejszego.Łatwo jest osądzać,lecz nikt się nie zastanowi co Ona czuje,jak bardzo się boi-napewno zdaje sobie sprawę że będzie wytykana,że ludzie nie dadzą Jej spokojnie żyć,przejść ulicą.Kasiu,Bartku dam Wam dobrą radę-JAK TEN KOSZMAR SIĘ SKOŃCZY WYJEDZCIE WOGÓLE Z POLSKI,bo Polacy - katolicy nie pozwolą Wam spokojnie żyć,gdziekolwiek byście byli-zbyt jesteście rozpoznawalni.Polacy Wam sprawią z życia koszmar.
Katarzynę W. zdradziła łyżeczka cukru, bilet do kina i gramatyka. Te drobiazgi rozwaliły misterny scenariusz, w którym grała rolę matki porwanego dziecka. Zapomniała, że musi być nieszczęśliwa nie tylko na przesłuchaniach, ale też po godzinach. W domu. Przygotowała sobie całą rozpacz jak na filmie, a tu wpadka z detalami. Kiedy już wymyśliła historię, na którą nabrali się biegły psycholog z prokuratury i setki ludzi poszukujących zaginionego dziecka w Sosnowcu, w Polsce i za granicą - nie powinna była iść na horror do kina.Jakby w nagrodę za ten sukces. W Sosnowcu grali właśnie "Underworld: Przebudzenie" - dalszy ciąg historii o wampirach i lykanach wilkołakach. Z Bartkiem są fanami tych drugich. On miał nawet w sieci swoje zdjęcie z podpisem "Lykanie...przy nas wampiry są niczym".
POWIESIC TA WIEDZME, A Z NIA TYCH CO JEJ POMAGALI!
Nie ważna co będzie dalej. Ważne że w końcu pochowają tą małą Madzie.
wyglada ,ze wszystkie polki to aniolki , a ile z was sie wyskrobalo za komuny. bylam w szpitalu to widzialam- po 10 dziennie.
Wyjątkowo zdemoralizowana i zła dziewucha. Taka musiała być od urodzenia, tylko wcześniej nie miało okazji to wyjść. Są przypadki, że facet zabije żonę, czy dziecko i idzie prosto do lasu, żeby się powiesić, a ona bezczelnie wymyśliła porwanie, położyła się i czekała aż ją ktoś znajdzie i będzie mogła płakać, kłamać i iść do kina. Jeśli teraz płacze, to nie z wyrzutów sumienia, tylko z lęku o własną skórę. Liczyła na to, że jeśli dziecko znajdą, to zabójstwo pójdzie na konto rzekomego porywacza. Ci wszyscy którzy ja bronią, zastanówcie się jaką musi być okrutną osobą skoro mogła przez te dni chodzić, jeść, spać, pójść do kina, rozmawiać, wiedząć że dziecko leży w tych gruzach. Nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia.
skoro Magdy matka ma być na pogrzebie to policja musi zapewnić jej ochronę, ponieważ może dojść do niebezpiecznych sytuacji ze strony uczestników pogrzebu. Ciekaw jestem kto za tą ochronę zapłaci? znając życie to podatnicy!!!
nie ma wytlumaczenia na jej zachowanie ktora matka nie szuka pomocy u innych w obawach przed czym kolwiek?? tylko wlasnie nienormalny czlowiek jakim jest katarzyna w. gdy moje dziecko spadlo z lozka stracilo przytomnosci szukalam czegos byle jej buzke woda polac w szoku okazala sie to gabka ale dziecko zyje i ma sie super nie wzielam i nie zakopalam w ogrodku bo byla chwile nie przytomna. wspolczuje tej kobiecie bo nie bedzie miala zycia ani w wiezieniu ani na wolnosci.. w sumie nuie wsopolczuje sama sobie na to zasluzyla i oby dostala wiecej niz tylko 5 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a do diabla z tymi depresjami.To jest wymysl lekarzy, nadopieknczych mam i rozpieszconych dziewuch, ktore same nie wiedza co chca. Dzieci chca rodzic, bawiac sie nimi jak zabawkami a jak sie znudzo to do smietnika. Lubia byc w ciazy. Brak wyobrazni takim dziewuchom.Do kochania sie to maja sile, nie maja depresji a do ponoszenia skutkow tej milosci juz nie! Dawniej kobiety na drugi dzien musialy wstac, same gotowac, karmic, nie mialy czasu myslec o depresjach i innych pierdolach. Nasze spoleczenstwo takie cos wymyslily a mysla ze takie mlode matki sa pepkiem swiata. Rodzic bez bolu, a jakby kazda z nich rodzila w sposob naturalny , w bolach, kryzku bardziej docenilyby macierzynstwo. Wiem, ze wracam z tym troche do tylu z czasem, cywilizacja idzie naprzod, ale natura jest natura. ....I wtedy nie byloby takich sytuacji jak jest z biedna Madzia i wieloma jeszcze dziecmi o ktorych nie wiemy publicznie....Depresja-wytwor psychologow i rozpieszczonych smarkaczy niedorosnietych do roli rodzicow....a moze to wina ich rodzicow ze tak wychowali i rozpiescili........
Jestem matka trójki dzieci..moja najmlodsza pociecha konczy wlasnie 6 msc..oboje z meżem tak bardzo przezywalismy te cala historie i zyjemy nia nadal...placze za kazdym razem jak widze zdjecie Madzi ..nie potrafie sobie tego w zaden sposob wytlumaczyc..czuje zlosc a jednoczesnie wspolczucie ale nie wiem komu wspołczuc!!!Pogubilismy sie wszyscy w tej sytuacji. nie chce oceniac ,ale nikt z nas nie potrafi tez siedziec cicho!!..KIM MY JESTESMY ZEBY OCENIAC???...Odpowiem...JESTESMY OSTATNIMI OSOBAMI W TEJ KOLEJCE DO OCENIANIA I WYDAWANIA OPINI ALE JEDNOCZESNIE MAMY PRAWO DO TEGO BO TO WLASNIE MY ZWYKLI LUDZIE STALISMY SIE CZESCIA TEJ CALEJ HISORI KTÓRA BEDZIEMY CHYBA PAMIETAC BARDZO DLUGO...
Jacy wy jesteście wspaniali , idealni i dobrzy ... ile w was współczucia i bólu . Wszyscy Ci co osądzają tą matkę są jeszcze gorsi od niej . Bo wy nigdy nie zrobiliście nic głupiego prawda??? Fakt faktem popełniła błąd pewnie najgorszy w swoim życiu i pewnie jak to ucichnie i będzie sama płakac i przeżywac ciekawa jestem które z was tak wspaniałych i dobrych jej pomoże ... spokojnie znam odpowiedż - nikt . Bo wy potraficie tylko karmic się cudzym nieszczęsciem za kilka lat mozecie znalezc się w takiej sytuacji ... Nikomu nie pomagacie pisząc takie komentarze ...
Jak matka tak i Ojciec są winni Ojciec robi Cyrk widac jak mu zalezało na tym dziecku
ja rozumiem,mógł się zdarzyć wypadek,mogła jej ta mała upaść,każdemu mogło się zdarzyć,ale dla mnie najdziwniejsze było to,że ona przez tyle dni tak kłamała,tak płakała w telewizji,tak dokładnie opisywała,jak ten ktoś za nią szedł itp. ale jak można tak kłamać,tylu ludzi oszukiwać,wiedząc,że to dziecko nie żyje i leży gdzieś w ruinach? ja tego najbardziej nie pojmuje. nie oczekuje dla tej matki nie wiadomo jakiej kary za przypadek jaki się zdarzył,tylko za to,że dała nabrać na łzawą historię całą Polskę i nie tylko.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24