Obrażanie, wyśmiewanie, obmacywanie... Czy juror w reality show może sobie pozwolić na takie zachowanie? Program "Top Model. Zostań modelką" znalazł się na rozdrożu. Warto zapytać - dokąd zmierza?
"Masz czym iść do przodu!", "Przyznawaj się do cycków - robiłaś je czy nie?", "Pobaw się balonami" - to tylko niektóre z wypowiedzi jurorów z ostatniego odcinka popularnego programu TVN „Top Model. Zostań modelką”. Wszystkie padły pod adresem jednej z uczestniczek, 26-letniej Angeliki Fajcht. Gdy jurorzy głośno zastanawiali się, czy jej biust jest naturalny czy „zrobiony”, kobieta zaproponowała, by Dawid Woliński sam to sprawdził. Zachęcany przez pozostałych jurorów projektant nie dał się długo prosić - podszedł do kandydatki i zaczął dotykać jej piersi. Po krótkim badaniu potwierdził: "mówi prawdę, są naturalne".
Odcinek wywołał fale oburzenia wśród telewidzów. Po jego emisji do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęło kilka skarg. Programowi zarzuca się w nich epatowanie erotyką i wulgarne zachowanie jurorów. Katarzyna Twardowska, rzeczniczka KRRiT powiedziała „Super Expresowi”, że do stacji TVN wysłano już zawiadomienie o skargach. Dopiero gdy Rada otrzyma na nie odpowiedź, zapadnie decyzja o dalszym postępowaniu. Stacji TVN może grozić kara finansowa lub upomnienie.
W Stanach widzowie śledzą już szesnastą edycję bijącego rekordy oglądalności programu, która za oceanem nosi nazwę „America's Next Top Model”. Emitowany na licencji amerykańskiej polski show „Top Model. Zostań modelką” od momentu pojawienia się na antenie stacji TVN we wrześniu 2010 roku zdobywa coraz większą popularność. Podczas pierwszej edycji zmagania kandydatek ubiegających się o tytuł Top Model co tydzień oglądało średnio 2,54 miliona widzów. W każdym odcinku dziewczyny wykonują najróżniejsze zadania, które mają je oswoić z życiem modelki - sesjami fotograficznymi, wybiegiem i biznesowymi aspektami modelingu. Walka jest naprawdę ostra, gdyż wygrana otwiera drzwi do kariery modelki – zwyciężczyni, oprócz kontraktu z firmą Max Factor i sesji zdjęciowej na okładce "Glamour", otrzymuje również kontrakt z zagraniczną agencją modelek. O tym, która dziewczyna wygra, decydują telewidzowie. W pierwszej edycji tytuł Top Model zdobyła Paulina Papierska.
Zablokować "Top Model 2"
Przeciwko emisji drugiej części reality show w zeszłym roku protestowali lewicowi publicyści Agnieszka Mrozik i Piotr Szumlewicz. W wysłanej do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skardze pisali, że program narusza elementarne standardy dziennikarskie, a treści, które się w nim pojawiają, nie powinny być emitowane w ogólnodostępnej stacji telewizyjnej. "Istotą programu było systematyczne upokarzanie i obrażanie uczestniczących w nim osób. Prowadzący traktowali uczestniczki programu pogardliwie. W audycjach często pojawiały się bardzo obraźliwe wypowiedzi dotyczące ich urody, wieku czy inteligencji" - czytamy w piśmie przesłanym do
KRRiT.
Mrozik i Szumlewicz podkreślali, że program negatywnie wpływa nie tylko na jego uczestniczki, ale także na widownię, która jest epatowana treściami wybitnie seksistowskimi, a nawet rasistowskimi, które naruszają standardy etyczne obowiązujące w przestrzeni publicznej. Przytoczyli przy tym szereg wypowiedzi, które padły pod adresem kandydatek ze strony jurorów, np.: „Twój biust wygląda jak rozmiar D i wisi ci jak u starej Murzynki”; „Wyglądasz jak słoń morski wylegujący się na plaży”; „Mamy tu młodą twarz i stare dłonie robola”. Zdaniem autorów skargi wypowiedzi te ocierają się o granicę mowy nienawiści.
Poproszony przez KRRiT o wyjaśnienia Edward Miszczak, dyrektor programowy
TVN, napisał, że nie zgadza się z opinią jakoby program „
Top Model” propagował niemoralne zachowanie. Tłumaczył, że przed przystąpieniem do konkursu kandydatki znały regulamin, w którym wskazano m. in., że będą musiały "wykazywać się wystarczającą odpornością fizyczną, psychiczną i umysłową". Dziewczyny były też poinformowane, że zadania konkursowe mają „możliwie wiernie oddawać warunki i realia pracy modelki, w związku z tym wśród zadań i elementów audycji będą również sesje aktów, gdzie uczestniczki występują bez ubrania lub częściowo ubrane". Ponadto wszystkie kandydatki zostały zbadane przez psychologa m.in. pod kątem dojrzałości emocjonalnej.
KRRiT ostatecznie stwierdziła, że w programie TVN nie doszło do naruszenia przepisów ustawy o radiofonii i telewizji, a działania związane z realizacją cyklu "Top Model" mieszczą się w zagwarantowanej ustawowo samodzielności nadawcy w zakresie kształtowania programu.
Obowiązki jurora: obrażanie, macanie...
Takie zachowania biją w cały świat mody i utrwalają stereotyp, że aby się do niego dostać, trzeba się rozebraćProjektant Piotr Krajewski
Edycji drugiej serii programu od początku towarzyszyła dyskusja na temat traktowania uczestniczek przez jurorów. Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska, mieszkająca w USA
modelka polskiego pochodzenia Joanna Krupa, projektant mody Dawid Woliński i fotograf Marcin Tyszka (dwaj ostatni znani dotychczas głównie w branży modowej) dzięki udziałowi w „Top Model” zyskali szybką popularność. Dla kandydatek programu są wyrocznią, decydują o ich „być albo nie być”. Z odcinka na odcinek ich oceny są coraz ostrzejsze, a zachowania – bardziej kontrowersyjne. Jurorzy nie wahają się nazwać dziewczyn „pustakami”, czy „świnkami”. Pojawia się coraz więcej głosów mówiących wprost, że jury obraża, a nawet poniża uczestniczki.
Projektant Piotr Krajewski, który ma swoje atelier w Warszawie, w wywiadzie dla „Super Expressu” nie krył oburzenia standardami oceniania kandydatek na modelki. Po ostatnim odcinku, w którym Dawid Woliński dotykał piersi jednej z kandydatek, Krajewski tłumaczył, że żaden szanujący się projektant nie obmacuje modelek. Ostrej krytyce poddał także pozostałych jurorów. Marcinowi Tyszce przypomniał odcinek, w którym rzucił do jednej z dziewczyn: "Zdejmij stanik, a przejdziesz dalej".
Zdaniem Krajewskiego takie zachowania biją w cały świat mody i utrwalają stereotyp, że aby się do niego dostać, trzeba się rozebrać. Oceniając wypowiedzi Karoliny Korwin-Piotrowskiej, projektant podkreślił, że są one bezczelne, „na poziomie uczennicy szkoły podstawowej”. Nie lepsze zdanie projektant ma na temat Joanny Krupy, która w ostatnim odcinku zagrzewała Wolińskiego słowami: „Pobaw się balonami”.