Zwiastuny filmowe dla dorosłych wyświetlane są przed filmami dla najmłodszych. Sceny pełne agresji przerażają dzieci. Czy to gwałt na ich wrażliwości? O bezbronności dziecka w ciemnym kinie pisze Internauta wp.pl, Tomasz Hens.
Pani Anna, chcąc zrobić przyjemność swojej czteroletniej kuzynce, wybrała się z nią na bajkę do lubelskiego Cinema City na godzinę 11.15. Niestety, nie zdążyły zobaczyć nawet początkowych napisów kreskówki, gdyż zostały pokazane zwiastuny filmów dla dorosłych, w tym reklama nowego filmu "Sherlock Holmes". W ciemnym kinie oczom dziecka ukazała się między innymi scena, w której dwóch mężczyzn brutalnie się boksuje. A wszystko okraszone ponurymi zdjęciami zaułków Londynu oraz elementami magii. Pokazane sceny tak bardzo przeraziły czteroletnią dziewczynkę, że nie było możliwości zatrzymania płaczącego dziecka na sali. Po wyjściu pani Anna poprosiła o zwrot pieniędzy za bilety. Jednak usłyszała, że film się już zaczął. Nie można zaprzeczyć, seans już się rozpoczął, ale nie rozpoczął się jeszcze film, na który zostały zakupione bilety.
Nie tylko pani Anna była zbulwersowana zwiastunami wyświetlanymi w kinie. Na lubelskich forach internetowych oraz w lokalnej prasie rozpętała się istna burza.
Pan Rafał Rybski, dyrektor operacyjny, przyznał rację, że opisana sytuacja nie powinna mieć miejsca. Według przekazanych informacji, zwiastuny filmów dla dorosłych, powinny być wyświetlane dopiero po godzinie 17. Dyrekcja sieci
Cinema City zareagowała od razu po protestach widzów i kontrowersyjne zwiastuny nie są już wyświetlane. Pan Rafał Rybski ujawnił także, że to nie pierwszy taki przypadek, na szczęście w każdej podobnej sytuacji, władze Cinema City reagują błyskawicznie. Niestety część filmowych zwiastunów jest narzucona przez dystrybutora konkretnego filmu, który często uniemożliwia osobom z ramienia Ciemna City obejrzenia ich przed premierą. Warto dodać, że większość zwiastunów jest integralnym elementem wyświetlanego po nich filmu.
Stanisław Żurek, psychoterapeuta z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, określa opisywaną sytuację, jako zbrodnię psychologiczną na dziecku: „Tak samo, jak nastolatka została zgwałcona cieleśnie, tak dziecko zostało zgwałcone tym, co zobaczyło w kinie”. Nawet jeden taki obraz może zrujnować poprawne funkcjonowanie osoby. Skutki mogą być tragiczne, gdy problem będzie objawiał się kłopotami w relacjach z innymi, depresją, nieuzasadnionymi w danej sytuacji napadami paniki, bądź dziecko przejmie brutalność ze scen, które zobaczyło. Najbardziej narażone są najmłodsze dzieci, które nie pamiętają obejrzanych scen. W tedy bardzo trudno dotrzeć do źródła problemu.
Opinię tą potwierdza dr Paweł Fortuna psycholog biznesu, wykładowca
psychologii komunikacji perswazyjnej w KUL: „Doświadczenie pokazuje, że tego typu urazy mogą stanowić swoiste piętno i przejawiać się nawet dużo później , w życiu dorosłym, różnego typu negatywnymi postawami lub krytycyzmem. Reklama kinowa jest
Tego typu praktyki to gwałt na nieletniej wrażliwościdr Paweł Fortuna, katedra psychologii KUL
swoistym „super bodźcem”, z którym niewprawiony w poznawczej obróbce informacji umysł małego dziecka nie potrafi sobie poradzić. Trudno jest mu się zdystansować do odbieranych scen.(…) Dla małego umysłu przekaz kinowy to realne wydarzenia, bawiące, wzruszające lub, jak w tym przypadku, zagrażające. Brak wyczucia w tym zakresie ludzi decydujących o wyświetlaniu zwiastunów filmów dla dorosłych na seansach dla dzieci, powinien być piętnowany i z całą mocą nagłaśniany. Nie obawiam się nazwać tego typu praktyki mianem gwałtu na nieletniej wrażliwości.”