wp.pl | dodane 2009-04-07 (06:10)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
weseli sasiedzi
wydaje mi sie, że to jest normalne w budynku wielorodzinnym, ale co niektorzy sąsiedzi n ie potrafią zrozumiec kiedy jest cisza nocna i że inni chca spac , jedna z pan wypowiada się , że wezwać policję , ja mam takich sąsiadow że nawet policja nie pomaga bo bo odjezdzie policji na złość zachowuja się jeszcze glośniej. MAM też dopiero 40 lat ale to co robia teraz mlodsi to sie w glowie nie miesci lubia uprzykrzac zycie innym
zwracanie uwagi
Warto zwrócić uwagę? Zależy komu. Do jednych trafi, a inni się obrażą na samą uwagę (typowo polska cecha). I trudno potem na nich złożyć skargę (np. na policji), bo od razu wiedzą, komu przeszkadzają. Rozsądniej od razu na dzikusów składać skargę.
sąsiedzi...
sąsiedzi? Gospodarz domu? Tylko gdzie znaleźć takiego jak Anioł z Alternatywy 4. No chyba że wyposaży się go w rynsztunek bojowy, taki coś w typie Nico ponad prawem. Inaczej się nie da. Ci co systematycznie zakłócają spokój to bezmózgowcy nie liczący się z otoczeniem. Krótko mówiąc bez otrzymania po ryju się nie zmienią.
inwestycja w dywan to uśmiech sąsiadów z dołu
wystarczy sie zastanowić co ludziom nie daje spać...
Koelgium
Sasiedzi moich rodzicow od poczatku lat 80-tych czuli sie jak udzielni ksiazeta, puszczanie glosniej muzyki (ich ulubiona bylo disco-polo, potem Ich Troje etc - czyli klasyka). Urzadzanie glosnych imienin oraz slynna laweczka przed blokiem (kawka, ciasto i wodeczka). Dochodzilo do tego obgadywanie wszystkich, ktorzy pojawili sie w zasiegu wzroku. Zaden z sasiadow nie reagowal, zeby ... sama nie wiem dlaczego. Byli tylko wiesniakami, ktorzy dostali mieszkanie w bloku.
Ich corka dumnie kontynuowala rodzinne tradycje. Gdy rodzice poznawali okolice Victotia Station ich pociecha ze swoim chloptasiem pewnego dnia urzadzila taka impreze, ze u nas drzaly szyby. Sasiedzi, ktorzy zebrali sie na klatce czuli sie bezradni. Zadzwonilam na policje. Interwencja rozwscieczyla tego gnojka. Zaczal krzyczec, ze on "pier... sasiadow i podpali drzwi". I znowu halas. Znowu zadzwonilam na policje. Znowu przyjechali. Tym razem nie otworzyli im drzwi.
A nad ranem zeszlam pietro nizej i powiadomilam, ze skaldam skarge na Policji i jesli chce podpalic drzwi moich rodzicow, ma teraz szanse. Dodalam ze slodkim "skoro ty pier... sasiadow, a ja mam w d... ciebie". Okazalo sie, ze po 2 interwencji poliscji (gdy oni nie otworzyli drzwi), sprawa jest automatycznie kierowana do kolegium. Kara 500 okazala sie skuteczna.
Przezyc zycie w bloku...
...wybaczcie ale to stracone zycie. Z drugiej strony kto juz sie urodzil i wychowal w bloku tam czuje sie najbezpieczniej. Zachecam wszystkich mieszkancow blokowisk- sprzedawajcie poki jeszcze te mieszkania cos warte i kupujcie albo budujcie domy.My home ,my castle.
A ja mieszkam w mieście w domu i moge robić co chce.A wy blokersi idzcie w piz.u.Pozdro
Jak grochem o sciane....
Taka jest prawda do niektorych sasiadow nic nie dociera.Ja swoim sasiadom zwracam grzecznie uwage ,ale po co?Niby przytakuja i dalej swoje robia to tak "napluj swini w ryj,a ona ze deszcz pada" szkoda slow!!!!
A JA MAM tO GDZIEś
mam elektryka i gram na nim godzinami jak nie ma rodziców, mam dziką satysfakcję że wkur*iam sąsiadów, czasami specjalnie ją rozstrajam i tak gram.
niech się nie pieprzą po nocach bo to słychać, zwłaszcza piski i krzyki takiej baby, to przestanę.
brakuje gospodarza domu
jestem za wprowadzenie instytucji gospodarza domu z uprawnieniami,takie jak miał gospodarz Anioł.
blokowiska
to ekologiczne mieszkania pod tym wzgledem ze nie kopci sie dym z kominow,ale trzeba umiec mieszkac w nich '' miec kulture mieszkania''male dziecko gdy upadnie nie zrobi duzo halasu i nie bujaj kogos i nie zwalaj na dziecko naucz sie sama jak mieszkac w bloku
Jest takie poiwdzenie,,Każda gospodyni swój dom wesołym czyni"
najlepszy numer to nasyłanie policji pod pretekstem co sie dzieje w domu przerobilismy to mąż urodził sie i wychował na osiedlu ja przyszłam mieszkac zostałam dosłownie wyszarpana
Sami to piekło stworzyliście.
Wykończenie mieszkań prawie zawsze prowadzone jest pod kątem estetyki i wygody w utrzymaniu czystości.O akustyce nikt nie myśli.Klei się kafle na beton bez izolacji,kładzie panele bez odpowiedniego podkładu,a na dodatek damy walą trepami tak,jakby nie było domowego obuwia na miękkiej podeszwie.Tak trzymać.
cham ze wsi tak, wieś z chama nigdy
mam taki sąsiadów na piętrze, wąskie pozamykane korytarze bo tak bezpieczniej ...
okna też ...
a pod drzwiami buty, śmieci /cały dzień potrafią leżeć/ - smród na potęgę,
żadne zwrócenie uwagi nie daje rady, chyba zacznę pluć im do butów i kapci.
okazało się, że u nich, skąd przyjechali to taka norma, zostawianie badziewia pod drzwiami
tyle, że domu a nie mieszkania
Pomagają mi przeżyć.
Jestem niepełno sprawny, mam ciężko chorą 86-letnią mamę, a sąsiedzi pomagają nam żyć. Nie potrzebujemy wsparcia finansowego, ale po zakupy i czasami ugotować obiad sąsiedzi chętnie pomagają bezinteresownie. Każdemu życzę takich sąsiadów.
mieszkam w Belgii
tutaj sprawa zaklocania spokoju jest traktowana bardzo powaznie i po pierwszym zwroceniu uwagi laduje na policji - mialam sasiadke ktora miala 7 kotow , lubie zwierzaki ale baba czesto wyjezdzala na tydzien a koty glodne i ciekawskie paletaly sie po ogrodku, nie moglam otworzyc okna czy urzadzic grilla bo od razu zapraszaly sie do stolu, poniewaz ich Pani zignorowala moja uwage poszlam na policje jak kazdy Belg i ... przyszedl na rozmowe Pan Policjant i koty zniknely , zostaly tylko dwa , nie bojcie sie tu sie kotkow nie usypia bo tu ludzie bija sie o kociaki wiec na pewno znalazly nowych wlascicieli a ja tymczasem dokarmiam te dwie sierotki jak zostaja same i wlasciwie juz sie odemnie nie chca wyprowadzic :)
z reguly ludzie reaguja na uwagi sasiadow bo nie lubia byc notowani na policji , szkoda ze u nas policja nie jest tak stanowcza
ŻENADA !!
Niektórym tzw. "mieszczanom" wydaje się że żyją jeszcze w latach 70-tych. Duszą się w domach z betonu gdzie gęstość zaludnienia wynosi 1 osoba na 2 m2. Wydaje się im że ludzie z tzw. wsi chodzą w butach ze słomą. Ci nieudacznicy i malkontenci wzbogacają swoje ego udowodnieniem całemu światu o swojej wyższości od ludzi w tzw. wsi. Tylko ta tzw. wieś to już nie jest wsią z lat 70 -tych. Nikt bogaty i zamożny nie mieszka w BLOKU Z BETONU.
Prawda jest taka, że życie w bloku to piekło, skoro
słyszysz, jak sąsiad dwie klatki dalej wierci w ścianie, to jest katastrofa dla ukladu nerwowego. Jedyne wyjście to własny dom.
Ja tez wynajmuje mieszkanie w kamienicy, ale u nas jest zasada: jak ktos jest upierdliwy i glośny, zostaje wywalony juz nastepnego dnia. To robota wlasciciela i odpowiedniej klauzuli w umowie. Wszytsko zalezy od właściciela mieszkania.
kultura
Zachowanie się w obszarze danego społeczeństwa lub środowiska nie zależy od miejsca pochodzenia człowieka. Jest to problem osobistej kultury, która się nabywa w domu rodzinnym. Nigdy z chama nie będzie pana. Pewne cechy otrzymuje się poprzez genotyp, który przez wiele wieków kształowała w sobie klasa prawdziwych panów. Oni sami z siebie mają tzw "wyczucie " jak się w danej sytuacji należy zachować, bez savoir vivre.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24