więcej

"Te insynuacje okażą się niczym wobec twórczości mistrza".

PAP | dodane 2010-03-16 (22:00)

fot. PAP / Bartłomiej Zborowski

opinie
drukuj

Debata o książce "Kapuściński non-fiction" w Instytucie Reportażu była bardzo gorąca. Wojciech Tochman podsumował ją stwierdzeniem, że każdy z uczestników czytał chyba całkiem inną książkę, choć pod tym samym tytułem.

Debata o książce "Kapuściński non-fiction" była pierwszym spotkaniem zorganizowanym przez niedawno powołany Instytut Reportażu. Zamieszczamy wypowiedzi osób w niej uczestniczących.

Agata Tuszyńska

"Ton, w jakim Domosławski pisze o Kapuścińskim jest dla mnie nie do przyjęcia. Władczy, wszechwiedzący, objawiający światu prawdę jedyną, podsuwający tropy lustracyjnego myślenia. Kto jedzie w podróż śladami mistrza, by udowodnić, że tamten oszukiwał czytelnika? Dlaczego każdy ruch bohatera tej biografii podlega krytycznemu i demaskatorskiemu komentarzowi? Wszystkie wątpliwości rozstrzygane są na niekorzyść mistrza.
Boli, że celem tej książki było zdemaskowanie mistrzaAgata Tuszyńska
Boli, że celem tej książki było zdemaskowanie mistrza. Mam jednak wrażenie, że ten zbiór podejrzeń i insynuacji okaże się niczym wobec gmachu twórczości Kapuścińskiego".

Ks. Adam Boniecki

"Ryszard Kapuściński wyłania się z niej nie jako pomnik, ale jako żywy człowiek. Książkę czyta się jednym tchem, bo jest dobrze napisana. Z drugiej strony zgadzam się, że Domosławski wszędzie wietrzy zło, nie przepuszcza żadnej okazji, by odsłonić słabości i błędy swojego mistrza. Bardzo bym nie chciał, by ktokolwiek z tych, którzy są mi bliscy, których kocham, doczekał się takiej operacji na swoim życiu. Każdy z nas ma jakieś obszary swojej historii, strefy osobowości, których wymazać nie sposób, ale które trzyma w ukryciu.
Czy wszystkie momenty słabości, wszystkie błędy, wszystkie grzechy muszą być wystawione na publiczny widok jeszcze przed Sądem Ostatecznym?ks. Adam Boniecki
Czy wszystkie momenty słabości, wszystkie błędy, wszystkie grzechy muszą być wystawione na publiczny widok jeszcze przed Sądem Ostatecznym? Jestem przekonany, że nie muszą. Dlatego - tak przynajmniej sądzę - są pytania, których się nie zadaje. Nikomu. Nawet w konfesjonale. Jakie to pytania? Gdzie jest ich granica? Tego żadne prawo nie zdoła ustalić".

Andrzej Stasiuk

"Najważniejsza w 'Kapuściński non-fiction' jest wielowymiarowość i wielopostaciowość bohatera. Ryszard Kapuściński jest w niej żywy, skomplikowany, sprzeczny, niejednoznaczny. Taki jak czasy, w których żył. Jest po prostu ludzki.
Uważam, że to niesamowita opowieść o Ryśku z Pińska, który zdobył światAndrzej Stasiuk
Uważam, że to niesamowita opowieść o Ryśku z Pińska, który zdobył świat. Książka Domosławskiego dotyka też innego problemu - stosunku pomiędzy pisarzem, jego dziełem a opisywaną rzeczywistością. Domosławski próbuje zbadać te mechanizmy i udowadnia starą prawdę - za bycie pisarzem płaci się pewną cenę. Uświadomiłem też sobie podczas lektury, że Kapuściński był na swój sposób celebrytą i miał tego świadomość. Domosławski obchodzi się jednak z jego prywatnością bardzo delikatnie. Nie ma tutaj ani jednego osobistego wątku, który nie jest usprawiedliwiony chęcią pokazania jakiejś prawdy o Kapuścińskim".

Artur Domosławski

"Obrońcy czci Kapuścińskiego, którą rzekomo naruszyłem uważają, że przemilczanie faktów jest oznaką szacunku.
Pisząc, starałem się być dociekliwy i nie wydawać wyroków, nie znajdziecie ich zresztą w książceArtur Domosławski
Pisząc, starałem się być dociekliwy i nie wydawać wyroków, nie znajdziecie ich zresztą w książce. Debata ujawniła pojawienie się Polsce nowego typu brązowników. Do tej pory wywodzili się oni z szeregów prawicy lustracyjnej i narodowokatolickiej, w debacie o Kapuścińskim tendencje brązownicze wykazują ludzie wywodzący się z innej tradycji - moi koledzy uważający się za liberałów i spadkobierców Gombrowicza. Z pewnym zaskoczeniem przekonuję się, że gdy idzie o Kapuścińskiego, to okazują się oni raczej zwolennikami tradycji Sienkiewicza i pani Dulskiej.

Trzeba mieć bardzo małą wiarę w wielkość słynnego reportera, żeby obawiać się tego, że ukazanie go jako człowieka, który miał także słabości, zniechęci kogoś do jego postaci i dzieła. Wielkość człowieka widać dopiero na tle codziennej krzątaniny, słabości, czasem upadków, stawianie ludzi na cokół, na pomnik strasznie ich zubaża. Kapuściński był bardzo kolorowym człowiekiem, prowadził czasami, jako reporter takie mocne, awanturnicze życia, w takim dobrym tego słowa znaczeniu, był człowiekiem, który dokonywał rozmaitych trudnych wyborów".

(oso)

oceń
2
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~zezowaty [2010-03-20 13:49]

Pan Domo-cos tam
Wydaje mi sie ze ksiazka , jak wiekszosc publikacji grzebiacych w szafach i szukajacych tam trupow bedzie miala swoj kres po poczatkowej euforii. Pisza ze jest DOBRZE napisana - to samo mozna powiedziec o wielu przeminionych gwiazdach jednego sezonu ksiegarskiego. Panu D.. cos tam - cos tam, zycze godnego nastepcy ktory w jego biografii bedzie grzebal w imie PRAWDY , CALEJ PRAWDY, WIEKOPOMNEJ PRAWDY.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Piotr [2010-03-17 12:21]

skąd tyle oburzenia?
Dlaczego tyle osób w Polsce (a może ciągle w PRL?) boi się prawdy o ludziach? Biografia powinna być prawdziwa. Nie może być laurką. Czy gdyby wyszła prawdziwa biografia Rydzyka to środowisko "Gazety Wyborczej" też tak by się oburzało? Dlaczego nikt nie oburzał się na wiadomość, że Wańkowicz w swych reportażach też zmyślał, też ubarwiał. Bo nie byli z nim na ty. Sądzę, że warto wreszcie napisać prawdziwe biografie znanych pisarzy, aktorów, postaci publicznych, którzy robili kariery w PRL i wyjaśnić, czy robili je, bo mieli talent, czy dlatego, że byli TW, donosili, pisali laurki o Bierucie itd. Należałoby chyba wreszcie poprzestawiać dawne hierarchie w kulturze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
metro66 [2010-03-16 23:37]

Czyli co ? Kolejny niewinny?
nikt ze znanych tego okresu nie jest winny : Szamborska , Miłosz , Kapuściński . Kołakowski - mam bezkrytycznie przyjmować że to Autorytety ?

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~x [2010-03-17 01:26]

jakiego "mistrza"?
Teraz dopiero mają odwagę wypowiedzieć się ludzie którzy są fachowcami od np. Afryki czy Azji o których on pisał i mówią, że na każdej prawie stronie książek Kapuścińskiego są bzdury! Ludzie, którzy poznawali świat oczami Kapuścińskiego - poznali po prostu inny świat, nie istniejący naprawdę! Tylko, że mistrz powinien był to uczciwie powiedzieć, że pisze "fiction", a nie udawać reportażysty! I tu jest jego największy szwindel.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mnm [2010-03-17 05:49]

Tu chodzi o reklamę!.
Dotąd będą ględzić o tej książce,niby odkrywczej,dopóki ludzie nie wykupią całego nakładu,a korzyść z tego dla nas,- zadna.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~emi [2010-03-17 02:58]

gdybyscie naprawde odjeli tych co pracowali w rytm partii
czerwonej kiedy byl inny system to z elit i ludzi z nimi co byli zwiazani w Polsce bylby PUSTOSTAN do zasiedlenia dla nowych osadnikow, lekko liczac--3 miliony partyjnych razy sredni 4 osoby z ich rodzin to juz bedzie 20 milionow --i wszyscy klaniali sie grzecznie przez wiele lat!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~historyk amator [2010-03-17 00:30]

Za Bismarcka w książce do historii
Dla polskich dzieci w zaborze pruskim o Kazimierzu Wielkim było że po przyjeździe do Wrocławia natychmiast pobiegł do burdelu. I nic więcej. Innych polskich władców też tylko ośmieszano i wyszydzano. Ale tak postępował wróg. Dlaczego tak samo postępują różne IPNy inspirując przy tym różnych Zyzaków i Domosławskich.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~humorysta [2010-03-16 22:50]

Powtórzę raz jeszcze
Książkę przeczytam gdy ją kupię po przecenie w hipermarkecie . Teraz chyba jest bardzo droga . Przecież autor chce jak najwięcej zarobić , wydawnictwo jeszcze więcej . Na razie mnie nie stać na kupno . Muszę wykupić wcześniej zamówione pozycje w jednej firmie wysyłkowej . Jak uciszy się wrzawa kupię książkę i zabiorę się za czytanie . Sprawa musi poczekać . Takie są u mnie prawa .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~... [2010-03-17 00:22]

...
Bogo-jczyźniane powieści Sienkiewicza są dla pewnych kwestii bezkrytyczne, tak samo jak wobec Kapuścińskiego tuzy z moralnością Dulskiej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nuda [2010-03-17 00:06]

i jescze raz nuda
Ten artykuł, jest długi jak książka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Ciągle ja [2010-03-16 23:59]

Głupi tytuł
Najpierw trzeba by było uznać go za mistrza. Dla mnie nie był ŻADNYM mistrzem, podobnie jak Hemingway nie był pisarzem /wykreowali go komuniści/ .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Ciągle ja [2010-03-16 23:49]

RATUNKU!
Czy ktoś może mi objaśnić co ma wspólnego Sienkiewicz z panią Dulską? Byli kochankami?

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 854