więcej

Wolą czołg niż kolejną kapliczkę.

Trybuna Robotnicza  Trybuna Robotnicza | dodane 2008-04-22 (20:39)
drukuj

Już rok temu w Wejherowie pojawiła się informacja, że tamtejszy ksiądz Nowak z grupą radnych dąży do usunięcia czołgu pomnika postawionego ku czci wyzwalającej miasto spod okupacji 1 Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. Na miejscu czołgu ma stanąć kapliczka mauzoleum ku czci "Ofiar Piaśnicy".

W 1939 r. w pobliskiej Piaśnicy Wielkiej Niemcy rozstrzelali i zakopali w masowych grobach około 10–12 tys. Polaków, głównie przedstawicieli inteligencji północnego Pomorza (wśród rozstrzelanych znaleźli się m.in. ludzie budujący miasto i port Gdynia). Również w tym miejscu, co jest faktem mniej znanym, oddział SS pod dowództwem Kurta Einmanna rozstrzelał ok. 1 200 nieuleczalnie chorych osób, głównie narodowości niemieckiej, umieszczonych w miejscowych szpitalach psychiatrycznych. Od wielu lat w samej Piaśnicy stoi pomnik upamiętniający pomordowanych tam ludzi.

Mimo żywej pamięci o tamtych wydarzeniach i szacunku dla pomordowanych, wejherowianom nie przypadł do gustu pomysł likwidacji czołgu, który przypomina im o innych ważnych dniach i polskich żołnierzach, którzy oddali życie wyzwalając ich miasto. Po pierwszych informacjach o planach usunięcia czołgu, na wejherowskich forach internetowych zaczęło wrzeć.

Ludzie nie mogli uwierzyć, że radni, nie pytając ich o zdanie, chcą usunąć pomnik, który od dziesięcioleci wrósł już w krajobraz ich miasta, stając się jego wizytówką. W obronie pomnika przedstawiali różne argumenty. Od nostalgicznych wspomnień z dzieciństwa, kiedy miejsce to było miejscem ich zabawy, a do czołgu można było jeszcze wejść i nawet pokręcić wieżyczką, po racje historyczne i idącą za nimi pamięć oraz szacunek dla ofiary, którą wyzwoliciele złożyli na ich ziemi. Wszyscy zgodnie mówią, że ofiary Piaśnicy wymagają pamięci i szacunku. Wszyscy jednak równie zgodnie pytają – dlaczego kapliczka mauzoleum, jeśli już musi stanąć, to właśnie w miejsce czołgu, który dla ich pamięci też ma wielkie znaczenie?

Kapliczek w Wejherowie jest jak w dobrym smalcu skwarek. Czołg jest tylko jeden. Miejsce, w którym stoi, u zbiegu ulic Ofiar Piaśnicy i 1 Brygady Pancernej Wojska Polskiego z supermarketem naprzeciwko, to miejsce bardzo ruchliwe, nie sprzyjające martyrologii i zadumie nad ofiarami tragedii. Kapliczka, jeśli już musi być to kapliczka, a nie świecki pomnik, może stanąć w innym bardziej dogodnym miejscu.

Chodzi jednak zapewne o co innego. Wiele ulic o "niesłusznych" nazwach, jak ulica Marchlewskiego, zostało już przemianowane na nazwy związane z kościołem katolickim. Teraz kole ich w oczy jeszcze ten pomnik. Chodzi o zacieranie historycznej pamięci. Usunąć pomnik, by ludzie zapomnieli, że wolność przyszła do nich ze wschodu, czyli według obowiązującej dziś wizji historyków, ze strony niewłaściwej. – Kolejną kapliczkę, która tak księdzu jest niezbędna, powinien on sobie postawić za swoje i na terenie plebanii, a nie kosztem innego ważnego dla miasta pomnika – mówią oburzeni mieszkańcy.

Forumowicze piszą: "Nie pozwolę go ruszyć, w razie czego przypnę się łańcuchami, albo coś; co za kraj, wszędzie się czarni pchają. Co ja będę mówił ludziom, że gdzie mieszkam – koło kapliczki? Tak się mówiło, że niedaleko czołgu i wszystko jasne". Czy też bardziej dosadnie: "Czarna zaraza... Wszędzie z tymi ryjami się pchają, ręce precz od czołgu!... kościółek Nowaka przenieśmy w PiS-du!" Kiedy projekt budowy kapliczki poparł starosta, jeden z forumowiczów napisał: "Podobno Starosta nie lubi czołgu, bo jako mały chłopiec, bawiąc się w pancernych, był zawsze tylko Czereśniakiem, i tak mu zostało do dziś".

Ale z księdzem nie ma żartów. Mając świadomość, że władza ludzi nie słucha, ludzie zjednoczyli się w obronie czołgu i założyli stronę internetową "W obronie czołgu i normalności". Na bieżąco komentują tam działania władz, zmierzające do likwidacji czołgu. Wspólnie szukają sposobów na ratowanie ich czołgu. Umawiają się na wspólne akcje, piszą listy protestacyjne. Do działań mających na celu obronę pomnika włączyli się też niektórzy radni. Na stronie można złożyć podpis pod protestem przeciwko likwidacji pomnika i budowie w jego miejsce kapliczki. Jest tam już prawie 2000 podpisów. Na placu Grunwaldzkim, na którym stoi czołg, mieszkańcy zorganizowali niedawno manifestację.


TAGI: kaplica
oceń
0
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska