Poznański sąd okręgowy zgodził się na wydanie brytyjskiemu wymiarowi sprawiedliwości Jakuba T., podejrzanego o gwałt i próbę zabójstwa obywatelki Wielkiej Brytanii. Mężczyzna został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).
Poznańscy policjanci zatrzymali Jakuba T. 9 lutego. Jest
podejrzany o brutalne zgwałcenie, obrabowanie i usiłowanie
zabójstwa 48-letniej mieszkanki Exter. Do przestępstwa miało dojść
23 lipca ub. roku. Jakub T. przebywa w areszcie.
Sąd działał w oparciu o przepisy polskiego kodeksu karnego i
międzynarodowe umowy, które zakładają wzajemne zaufanie swoich
wymiarów sprawiedliwości - powiedział prezes sądu Jarema Sawiński.
Jak zaznaczał, samo wydanie osoby podejrzanej do Wielkiej Brytanii nie jest absolutnie przesądzeniem winy tej osoby. W Wielkiej Brytanii
podejrzany będzie miał uczciwy, zgodny ze wszelkim standardami
europejskimi proces.
Zgodnie z brytyjskim prawem Jakubowi T. grozi dożywocie.
- dodał Sawiński.
Posiedzenie, w czasie którego sąd rozpatrywał wniosek Wielkiej
Brytanii o ekstradycję Polaka, było niejawne. Decyzja nie jest
prawomocna. Obrońca T. mec. Mariusz Paplaczyk zapowiedział
zażalenie na czwartkową decyzję sądu. Jego podstawą będą
rozbieżności w tłumaczeniach ENA z angielskiego na polski.
Mój klient jest niewinny. Zatrzymano go na podstawie badań DNA,
a powszechnie wiadomo, że w Wielkiej Brytanii w 50 proc. te
badania mają błędne wyniki. Ponadto, z zapisu kamer monitoringu
wynika, że sprawca gwałtu miał biało-czerwoną koszulkę z krótkim
rękawem, a na zapisie widać, że Jakub miał koszulę w kratę -
mówił Paplaczyk.
Na korytarzu poznańskiego sądu na decyzję oczekiwało
kilkadziesiąt osób: znajomi i rodzina T. Decyzję sadu skomentowali
gwizdami.
Ja wiem, że proces w Wielkiej Brytanii będzie procesem
pokazowym. W tym rejonie (Exter) cały czas dochodzi do
gwałtów. Dlatego złapanie kogokolwiek i oskarżenie go jest dobrym
rozwiązaniem dla uspokojenia opinii publicznej. A mój syn jest
niewinny - powiedziała matka Jakuba T.
(reb)