Violetta Villas tydzień po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego oświadczyła, że czuje się bardzo dobrze i zamierza kontynuować występy na scenie. Zakłada również fundację, która będzie pomagała bezdomnym zwierzętom. Chce się spotkać z Antonim Macierewiczem, jest bowiem przekonana, iż za sprawą jej umieszczenia w szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych stały służby specjalne.
Artystka o swoich planach poinformowała na zwołanej w piątek
konferencji prasowej. Spotkanie z dziennikarzami odbyło się na
terenie sanktuarium w Krzeszowie (Dolnośląskie).
Villas od chwili wyjścia ze szpitala dla Nerwowo i Psychicznie
Chorych w Stroniu Śląskim, przebywa w ustronnym miejscu, które
utrzymywane jest w tajemnicy.
Jestem bardzo zadowolona z domu w
którym teraz jestem, a jest tam ze mną pani Elżbieta Budzyńska,
której dziękuję bardzo za wierność i za to, że do końca wierzyła
że jestem normalnym człowiekiem - powiedziała Villas.
Zapytana o okoliczności znalezienia się w szpitalu, artystka
wskazała na udział osób trzecich.
Drzwi mojego domu same się
nie zatrzasnęły. Powiem tylko, że część rodziny się w to
włączyła, a najbardziej chodziło mojemu synowi o to, żeby mnie
wydziedziczyć i dysponować moim majątkiem - oświadczyła.
Stwierdziła również, że w ostatnie wydarzenia w jej życiu
zamieszane były służby bezpieczeństwa.
W IPN są trzy moje
teczki, których nikt nie chce mi udostępnić. Nie chcę jeszcze
mówić o tym, kto jest winien, bo jak o tym mówiłam, posądzono
mnie o chorobę psychiczną. Wierzę, że przyjmie mnie Antoni
Macierewicz i z nim będę o tym rozmawiała - zapowiedziała.
Zapytana o swoje dalsze plany artystka zapowiedziała, że będzie
starała się odzyskać wywiezione z Lewina Kłodzkiego zwierzęta.
Przygotuję pieskom prawdziwe schronisko i wtedy będę chciała je
wszystkie odzyskać - powiedziała. Przyznała, że nie wie, czy
powróci do Lewina, ponieważ jej dom musi zostać wyremontowany.
Potem zdecyduje, czy go sprzeda, czy w nim znowu zamieszka.
Zbigniew Świt, pełnomocnik artystki poinformował, że założona
zostanie "Fundacja im. Violetty Villas", która zajmie się
ochroną zwierząt, opieką nad schroniskami, a także niesieniem
pomocy artystom i promocją młodych talentów.
Na koniec artystka zapowiedziała, że w połowie lutego zamierza wrócić na scenę. Jej menadżer, Andrzej Sikora, poinformował, że na przełomie kwietnia i maja Villas zagra pięć dużych koncertów w największych miastach w Polsce.
Będzie to nowy repertuar. Chcemy też wydać nową płytę - dodał Sikora.
(aka)