więcej

Wichura zabiła siedem osób.

PAP | aktualizacja 2004-11-18 (19:50)

fot. PAP / Stefan Kraszewski

opinie
drukuj

Siedem osób, w tym strażak i 6-miesięczne dziecko, zginęło podczas szalejących w całym kraju wichur. Co najmniej siedem osób zostało rannych.

Relacja reportera Radia ZET




Do pierwszej tragedii doszło ok. godziny 11 w miejscowości Koniecwałd na trasie Malbork-Sztum (Pomorskie). Strażacy usuwali z drogi tarasujące ją drzewo; na 39-letniego dowódcę zastępu ze Sztumu spadł jeden z konarów drzewa. Strażak zmarł po przewiezieniu do szpitala. Zostawił żonę i dwójkę dzieci.

Godzinę później w Starogardzie Gdańskim na jadącego w kierunku Chojnic osobowego volkswagena golfa upadło drzewo. Zginęli dwaj mężczyźni.

W Warszawie ok. godziny 13 gdy matka przechodziła z 6-cio miesięczną córeczką przez park praski, na wózek spadła gałąź drzewa. Kobiecie pomogło dwóch przechodniów - podnieśli konar i wydobyli dziewczynkę. Niestety mimo pomocy lekarskiej zmarła na skutek odniesionych ran. Niemal w tym samym czasie spadający billboard ranił kobietę w Al. Jerozolimskich. Trafiła do szpitala.

W Małdytach (woj. warmińsko-mazurskie) zginął 68-letni rowerzysta, którego silny podmuch wiatru przewrócił na drogę. Mężczyzna upadł tak nieszczęśliwie, że zginął na miejscu. W Giżycku na samochód renault clio przewróciło się drzewo. Zginęła blisko 50-letnia kobieta, która kierowała pojazdem. W powiecie elbląskim silny podmuch wiatru przewrócił ciągnik, który wjeżdżał na skarpę. Zginął - przygnieciony - mężczyzna kierujący ciągnikiem.

Do 16.00 strażacy uczestniczyli w blisko 1700 akcjach usuwania skutków wichury - poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej (PSP) brygadier Witold Maziarz. Najwięcej zdarzeń to powalone drzewa, zerwane linie energetyczne, zerwane dachy i uszkodzone kominy, uszkodzone i przewrócone samochody, poprzewracane tablice reklamowe i zalane piwnice.

Na Pomorzu wiatr zerwał linie energetyczne, pozbawiając prądu 20 tys. jego odbiorców. W Gdańsku-Żabiance wiatr zerwał trakcję kolejową w obrębie stacji, co spowodowało opóźnienia w ruchu pociągów. W Mielenku (woj. zachodniopomorskie) zerwana linia energetyczna spowodowała pożar poszycia leśnego, w Połczynie Zdroju przewrócił się fragment komina spalarni odpadów miejscowego szpitala. Połamane przez wiatr konary zraniły trzy osoby.

Trzy osoby zostały też ranne, gdy połamane przez wichurę drzewa na Warmii i Mazurach upadły na samochody. W Dywitach pod Olsztynem spadające na samochód drzewo zraniło dwie osoby, a w Starym Dworze między Lidzbarkiem Warmińskim a Dobrym Miastem drzewo przygniotło samochód, raniąc kierowcę.

W woj. łódzkim strażacy interweniowali ponad 100 razy usuwając połamane przez wichurę drzewa i konary. Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w Ksawerowie, gdzie gwałtowne podmuchy wiatru zerwały dachy z pięciu zabudowań - trzech mieszkalnych i dwóch gospodarczych. Nikt nie został ranny.

W Pajęcznie maszt radiowy, który w wyniku wichury niebezpiecznie pochylił się nad drogą, wymagał interwencji straży pożarnej. W Skierniewicach nadłamany konar uszkodził samochód osobowy. Natomiast w powiecie sieradzkim na drodze krajowej nr 14 konar drzewa spadł na jadący samochód. Kierowca w stanie szoku został przewieziony do szpitala.

Także na policję w Jaworze (Dolnośląskie) zgłosił się mężczyzna, na którego auto w czasie jazdy spadła około półtorametrowa gałąź. Kierowcy na szczęście nic się nie stało.

Cały czas strażacy usuwają skutki wichur - głównie drzewa blokujące drogi. Połamane drzewo zatarasowało m.in. jeden z pasów granicznych na polsko-rosyjskim przejściu w Bezledach. W kilku miejscowościach wiatr uszkodził dachy domów i linie średniego napięcia, m.in. na Warmii i Mazurach bez prądu jest kilka tysięcy gospodarstw domowych. W Lubuskiem z powodu spowodowanych przez wiatr uszkodzeń prąd nie docierał do ok. 250 stacji transformatorowych.

W Warszawie straż pożarna usunęła kilkanaście złamanych drzew i konarów. Nie było większych szkód. Wichura spowodowała niebezpieczne odchylenie się rusztowań zamontowanych wokół remontowanej wieżyczki na moście Poniatowskiego. "Groziło to zawaleniem się rusztowania, dlatego strażacy zdemontowali część konstrukcji" - poinformował PAP młodszy brygadier Dariusz Szewczyk z PSP. Z powodu wiatru i ulewnego deszczu wiele ulic było rano zakorkowanych. Na moście Grota-Roweckiego doszło do kolizji kilku samochodów. Nie było poszkodowanych.

Dużo pracy mają ekipy energetyczne. Najwięcej awarii i zerwań linii średniego i niskiego napięcia zanotowano na terenach wiejskich.

Najsilniej wiatr wiał w Ustce, gdzie podmuchy osiągały nawet ok. 126 km/h. Wichura na Pomorzu ma osłabnąć dopiero wieczorem. W Lubuskiem najsilniejsze porywy wiatru odnotowano ok. godziny 9.00, kiedy to jego prędkość dochodziła do 72 km/h. Na Dolnym Śląsku porywy wiatru osiągały miejscami 100 km/h, na Podbeskidziu - 90 km/h.

Nad Polską przechodzi bardzo głęboki niż z frontami atmosferycznymi, zmieniającymi się masami powietrza - powiedziała Julita Cedzyńska-Ziemba z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Jak dodała, w piątek w całym kraju będzie znacznie chłodniej, w stolicy spodziewane są 2 stopnie C. W całym kraju możliwe będą opady deszczu i deszczu ze śniegiem.

(reb)

TAGI: wiatr, ofiary
oceń
3
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Z jakiego powodu popadłeś ostatnio w depresję?

liczba oddanych głosów: 190
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska