więcej

Zniknął telefon, z którego rozmawiał L. Kaczyński.

Fakt  Fakt | dodane 2010-05-14 (08:16)
zobacz galerię

fot. AFP / MAXIM MALINOVSKY

opinie
drukuj

Im więcej czasu mija od katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, tym więcej pojawia się zagadek. Bez śladu zniknęły trzy bardzo ważne telefony satelitarne, które były na pokładzie tupolewa. Z jednego z nich tuż przed katastrofą korzystał Lech Kaczyński (+61 l.).

Rosjanie oddali nam 122 telefony komórkowe, które znaleźli na miejscu wypadku. Te najważniejsze, z których prezydent podczas podróży prowadził ważne rozmowy, przepadły bez śladu. Nie mają ich polskie służby, a rosyjskie milczą na ten temat.

- Polska strona nie posiada tego telefonu. Staramy się go odzyskać, także z użyciem służb specjalnych - tak o jednym z zaginionych telefonów mówił w TVN24 prokurator generalny Andrzej Seremet (51 l.). Prokurator tłumaczył, że zaginiony telefon satelitarny to część wyposażenia samolotu. Dlatego przy tak dużym zniszczeniu maszyny, aparat mógł rozpaść się na kawałki.

Ale w grę wchodzi jeszcze jedna hipoteza i służby specjalne także ją biorą poważnie pod uwagę: rosyjski wywiad mógł skopiować dane z tych ważnych telefonów, w tym także treści SMS-ów. - Istnieje prawdopodobieństwo, że rosyjskie służby zainteresowały się tymi telefonami - potwierdza doktor Krzysztof Liedel (41 l.), specjalista ds. bezpieczeństwa z Akademii Obrony Narodowej.

Jeden system, trzy telefony

- Jeden z aparatów satelitarnych znajdował się w kabinie pilotów, kolejny w salonce prezydenckiej, trzeci w następnej salonce, VIP-owskiej - tłumaczy nam jeden z pilotów, który latał na TU-154. - Nasi pasażerowie często z nich korzystają - dodaje.

Są to najczęściej najważniejsze osoby w państwie, dlatego rozmowy prowadzone z takich telefonów, zapis połączeń i treść SMS-ów mają poufny charakter. Każdy telefon miał inny numer, choć wszystkie obsługiwał jeden system satelitarny zamontowany na stałe w kadłubie tupolewa.

Dwa aparaty były bezprzewodowe, wyglądały jak większe i cięższe komórki. Można było dzięki nim rozmawiać, chodząc swobodnie po pokładzie.

Trzeci telefon, na kablu, miał w swoim saloniku prezydent. To była duża słuchawka, przypominająca toporne, kanciaste telefony sprzed wielu lat. To właśnie z niego kilkanaście minut przed katastrofą Lech Kaczyński rozmawiał z bratem Jarosławem.

Przez telefon satelitarny z mężem rozmawiała też w czasie feralnego lotu dyrektor Zespołu Protokolarnego Prezydenta, Izabela Tomaszewska. - Telefon odebrałem o godz. 8.19. Nie dzwoniła ze swojego numeru, był to pewnie satelitarny telefon Lecha Kaczyńskiego - opowiada jej mąż, Jacek Tomaszewski.

Rosjanie znaleźli tylko komórki

Choć na miejscu katastrofy tygodniami poniewierały się jeszcze rzeczy ofiar i szczątki samolotu, wygląda na to, że Rosjanie nie mieli problemu ze znalezieniem telefonów. Oddali nam aż 122 telefony komórkowe, należące do 96 ofiar katastrofy. - Znaczna ich część wykazywała aktywność w chwili zdarzenia. Na ich wyświetlaczach ukazywały się informacje wskazujące na nieodebrane połączenia. To wszystko będzie przedmiotem badań – mówi prokurator Seremet.

Część telefonów agenci ABW, którzy pojechali do Smoleńska, odzyskali już w dniu katastrofy. Pozostałe dzień później. Dlaczego jednak nie ma śladu po telefonach satelitarnych?

- Być może fragmenty tych aparatów po prostu nie zostały jeszcze nieodnalezione, bo na przykład wbiły się w ziemię. Być może są po prostu niezidentyfikowane - przypuszcza nasz rozmówca, pilot. To wyjaśnienie jest prawdopodobne, ponieważ część samolotu, w której były telefony, została najbardziej zniszczona.

Ale to nie jedyne wyjaśnienie brane pod uwagę. Osoby związane ze specsłużbami, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę, że telefony komórkowe można bardzo szybko i prosto zeskanować, czyli przenieść ich elektroniczną zawartość - treść sms–ów, zapisane kontakty, wykaz rozmów, wybieranych i przyjmowanych numerów – na komputer.

Dla obcych służb specjalnych mogą to być bezcenne, szpiegowskie informacje. Jeśli więc telefony satelitarne trafiły w ręce Rosjan, ich zawartość mogła zostać skopiowana. Bierze to pod uwagę nasz wywiad. - Odzyskać można praktycznie wszystkie dane, nawet sms-y pisane bardzo dawno. To zapewne zrobiono, bo tak działają służby na całym świecie – mówi nam rozmówca związany ze specsłużbami.

Takie rzeczy po prostu nie znikają

Nie zawsze wprawdzie odzyskanie danych jest łatwe, ale nie jest niemożliwe. Urządzenie obsługujące połączenia było wbudowane w kadłub samolotu i jeśli w chwili upadku zostało mocno zniszczone, trzeba długiej i mozolnej pracy techników, by odczytać elektroniczne dane.

- Istnieje prawdopodobieństwo, że rosyjskie służby zainteresowały się tymi telefonami - uważa doktor Krzysztof Liedel z Akademii Obrony Narodowej. Dodaje jednak, że w przypadku zwykłych telefonów komórkowych nie ma dużego niebezpieczeństwa, by obce służby dotarły dzięki nim do tajnych danych, bowiem są to aparaty niekodowane, przez które żadne ważne osoby w państwie nie mogą przekazywać niejawnych informacji. A przynajmniej nie powinny...

- Odtworzyć można numery i treści sms-ów, ale wszystkie służby, wysocy rangą wojskowi i ministrowie wiedzą, że przez zwykłe komórki nie można przekazywać żadnych kluczowych informacji - potwierdza generał Gromosław Czempiński (65 l.) były szef Urzędu Ochrony Państwa.

To nie rozwiewa jednak wątpliwości związanych z zaginięciem telefonów satelitarnych, nawet jeśli były to aparaty kodowane. - Całe oprzyrządowanie było w środku w samolocie. Któryś z tych aparatów powinien się znaleźć. Takie rzeczy nie znikają - mówił w tvn24.pl pułkownik Tomasz Pietrzak, były dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który latał rządowymi tupolewami. A jednak telefony zniknęły. I nikt na razie nie zna odpowiedzi na pytanie, co się z nimi stało.

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:
Przyjaciel pilota tupolewa: Byliśmy z Arkiem jak rodzina


(meg)

oceń
196
16
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~ewa braun [2010-06-01 14:36]

oczy nie wystarczą
postepóje jak NSDAP widać jak likwidują programy telewizyjne która popiera PIS

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~slupnik meczennik [2010-05-20 17:37]

Polycjanty znajdom ten telefon
Polycjanty z Białegostoka juz zaczeli sprawdzać w tem kierunku skupy i serwisy GSM

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obserwator [2010-05-19 19:43]

oddal nas za darmo
nie ma co tłumaczyć komuś kto czyta obiecanki Polacy lobią być oszukiwani to tłumaczy dlaczego można nami manipulować bez wysiłku niech przypomną sobie daty z historii 1732 i1772 1939 później niech komentują a nóż coś się domyśla

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mama [2010-05-16 20:20]

najważniejsze telefony zaginęły
kto w to uwierzy?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nina [2010-05-14 12:12]

rząd
Tusk ma oczy Hitlera tak samo błyszczące.

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~poddany [2010-05-14 09:39]

Zacznijmy zadawac wszystkie pytania
Dlaczego samolot wylecial z tak duzym opoznieniem? dlaczego J. Kaczynski tak bal sie odbioru ciala L. Kaczynskiego z Moskwy, cos ukrywal? Dlaczego Kaczynski nie bral udzialu 7 kwietnia w uroczystosciach? Dlaczego Kaczynski zabral z soba cala dowodctwo WP? byl az tak nieodpowiedzialny? Dlaczego PiS chce azeby dochodzenie odbywalo sie w Polsce, chca cos zatuszowac? Nalezy stawiac takze niewygodne pytania dla Kaczynskiego i PiSu jezeli chcemy naprawde poznac prawde!

odpowiedz

pokaż 115 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Krzysiek [2010-05-15 08:42]

po prostu nie zostały jeszcze nieodnalezione...........warto to poprawic bo dziwnie brzmi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~g [2010-05-15 03:01]

Trzeba powiedziec jasno-dwa kaczory zmierzyly sie w powietrzu i jeden polegl. Donald gora.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mar [2010-05-15 01:32]

wiem
putin ma teraz nowa kolekcje polskich telefonow, dziekuje ci ftusie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cichy [2010-05-14 09:59]

donald ODDAL NAS ZA DARMO
ALE MA MEDAL.WSZYSCY DYNAMICZNI I WYKSZTALCENI PROEUROPEJSCY POLACY GLOSUJA NA PEO.BY ZYLO SIE LEPIEJ.TAKIE TRESCI NAJLEPIEJ TRAFIAJA DO ZAKOMPLEKSIONEJ I NIEDOROZWINIETEJ MLODZIEZY Z TYTULEM MAGISTRA,TURYSTYKA I REKREACJE ,MARKETING I INNE GOWNIANE KIERUNKI ALE SIARA

odpowiedz

pokaż 29 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jolik [2010-05-14 11:37]

Oto fakty...
Po katastrofie - zniknęły telefony, spalono ubrania ofiar( zamiast przekazać stronie polskiej) , zabrano polskiemu reporterowi nagrane kasety filmowe gdy był na miejscu tragedii, prowadzono dezinformację co do czasu katastrofy, zamordowano autora pierwszego filmu, odnotowano pojawienie się strony internetowej z orędziem Marszałka Komorowskiego na kilka godzin przed tragedią -dziwne?, nie wprowadzono wyższego stanu gotowości bojowej w wojsku zaraz po informacji o tragedii (śmierć prezydenta i wszystkich głównych dowódców wojskowych mogła być początkiem agresji na nasze państwo), nie wysłano na miejsce tragedii żadnej karetki pogotowia, Dosłownie kilka minut po katastrofie na miejscu były już uzbrojone rosyjskie służby( amatorski film przypadkowego Rosjanina - naszemu reporterowi pokonanie drogi biegiem od lotniska do najbliższych szczątków samolotu zajęło 20 min a milicjanci z lotniska byli chwilę później) nie sprawdzono przyczyny złego podejścia do lądowania IŁ-76 (analiza jego czarnych skrzynek i przesłuchanie pilota- pewnie swoją wersję na ten temat już przygotowują Rosjanie) , od razu podano jako przyczynę błąd pilota nikt nie brał pod uwagę zamachu nawet polski rząd -dlaczego? Warunki do lądowania nie były aż tak złe skoro chwilkę wcześniej zezwolono na lądowanie IŁ-76., dlaczego albo przed kim uciekali kontrolerzy lotu ? Po katastrofie podano że kabina pilotów była całkowicie zmiażdżona i wbiła się co najmniej 2 m w ziemie. Kilka dni temu Rosjanie podali że na miejsce katastrofy przybiegł po 20 min emeryt wojskowy i dotarł do kabiny pilotów i widział cztery ciała pilotów w fotelach lotniczych i piąte ciało na ziemi - cz to nie dziwne? Dlaczego od razu po katastrofie dokonano rewizji w domu Szczygły , Kurtyki i Wassermana szukając materiału genetycznego nie wiedząc cz nawet czy taki materiał jest w ogóle potrzebny a skoro takie działanie było potrzebne to dlaczego nie zrobiono tego we wszystkich mieszkaniach ofiar tylko wybiórczo w mieszkaniach ofiar związanych z PiS. Pytań jest mnóstw ale PiS chce odpowiedzi tylko na 9 pytań a rząd robi uniki.

odpowiedz

pokaż 41 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Pietia [2010-05-14 23:03]

NIESIOŁOWSKI Z PALIKOTEM POPILI I TAKI KOTLET USMAŻYLI.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~felek [2010-05-14 20:28]

Jarek nie wiedziałby jak się nim posługuje?
Znając jego zdolności. Pomyliłby z misiem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gość [2010-05-14 12:43]

Jarek musi wygrać
Wtedy dowiemy się całej wstrząsającej prawdy. Ewidentnie widać że Tusk kręci

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~KTOS [2010-05-14 19:42]

Ciekawe co sobie mowili do uha TUSK ZPUTINEM
mozliwe ze sobie ukladali plan jak wykonczyc kaczynskiego najlepiej zrobic w rosi j i bendzie komisia ktura poprowadzi putin i wszysko bendzie cacy ze nikogo sie nie dopusci do sprawy dla tego tus mowi ze to sa specialisci od tyh spraw inajlepiej wiedza ze nikt sie prawdy nie dowie i tusk ireszte bandy moze spac spokojnie ;;

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tusk i putin [2010-05-14 18:10]

Dla porównania:
w Lockerbie przez 5 miesięcy ponad tysiąc policjantów szukało szczątków samolotu, w Smoleńsku (mimo że teren poszukiwań dużo, dużo mniejszy) po tygodniu rosjanom odechciało się zbierania i po prostu przeorano resztki samolotu z resztkami zwłok (!) i pozostawiono na łup przygodnych zbieraczy, a tusk twierdzi, że ma pełne zaufanie do profesjonalizmu strony rosyjskiej. To nawet nie jest profesjonalne zacieranie śladów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Babken [2010-05-14 17:07]

a co się tak dziwicie,?
może nikt nigdy sie nie dowiedzieć gdzie są telefony ruscy specjalnie nie zabezpieczyli terenu teraz będą mówić ze wyciezcki i gapie mogli znaleźć tam nawet rosyjskie dzieci się kręciły i zabierały co sie da ....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
B.R.K.L. [2010-05-14 15:32]

Czy jest ktoś na tyle naiwny, że wierzy w to że rosyjskie służby nie skopiowały czego mogły?
W sytuacji odwrotnej nasze służby zrobiłyby to samo i tu nie ma co winić Rosjan. Jeśli jakieś istotne dane zostały przejęte przez stronę rosyjską to jest to tylko nasza wina.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~wers [2010-05-14 16:40]

widziałem go na allegro...:)
:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2010-05-14 13:13]

telefon satelitarny
A niby po co rosjanom ten telefon, prędzej pisowcy zwinęli go by ukryć treść rozmowy braci!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej