Andrzej Pągowski w Wirtualnej Polsce komentuje rzeczywistość
Zobacz prace naszego rysownika!
Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?
Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!
w krajach zachodnich, np. takich Niemczech za mniej cyniczne słowa urzędnicy
podają sie do dymisji, kiedy pan, panie Graś ?
Pan Graś cyniczny jak wszyscy Pech-Owcy. Prawda zwycięży, tak jak ta sprzed 70-ciu lat.
Pan Graś cyniczny jak wszyscy Pech-Owcy. Prawda zwycięży, tak jak ta sprzed 70-ciu lat.
! - "Żart"
Za carskich czasów, wiemy to sami
Byliśmy zwani wciąż bandytami
Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
Komu obrzydły carskie ochłapy
I wstrętnym było carskie koryto
Był "miateżnikiem" - polskim bandytą.
"Polskich bandytów" smutne mogiły
Tajgi Sybiru liczne pokryły.
Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara
Czerwonych synów białego cara.
Polak, co nie chciał zostać Kainem,
Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
A że śmiał mówić o tym zuchwale,
Że nie chciał by go więziono, bito,
Był "reakcyjnym polskim bandytą".
I znowu Sybiru tajgi pokryły
"Polskich bandytów" smutne mogiły.
Gdy odpłynęła krasna nawała
Germańska fala Polskę zalała.
Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
W pruską obrożę nie włożył głowy,
Nie oddał resztek swojego mienia,
Swojej godności, swego sumienia,
Kto nie dziękował, kiedy go bito,
Ten był "przeklętym polskim bandytą".
Więc harde "polskich bandytów" głowy
Chłonęły piece, doły i rowy.
Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
Jest Polska "Wolna i Niepodległa",
Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
I nawet mówią "demokratyczna".
Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
W kim pozostało sumienia trochę,
Komu niemiłe sowieckie myto,
Jeszcze raz został "polskim bandytą".
I znowu polskości tłumią zapały
Tortury UB, lochy, podwały.
O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
Jakich Polaków najwięcej w niebie?
(głos z góry)
Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
Są tutaj wszyscy "polscy bandyci".
Gdy demokraci siedli do stołu
co z postkomuną dzielą pospołu
scenę i miejsca w pamięci korcu
Po Popiełuszce i Suchowolcu
Kto dziwnie zginął? Każdy z nas spyta.
Kolejny kapłan - polski bandyta!
Każdy już myślał, że koniec pieśni
a tu rusofil z kiścią czereśni
z germanofila partii co wyszedł
zada pytanie skoro już przyszedł
któż to tam zginął w Smoleńsku? - spyta
Polski Prezydent? Polski bandyta!
Nie minie miesiąc od tamtej zbrodni
gdy kainowi wyznawcy podli
znów skrytobójstwa będą sprawcami
Kogo zabili? Zgadnijcie sami!
Między siedzenia twarz jego skryta
historyk prawdy - polski bandyta!
Dlatego proszę cię wielki Boże
usłysz wołanie moje w pokorze
ocal Ojczyznę przed łachudrami
A kim są oni? Też wiedzą ... sami.
Kiedy twarz moja łzą jest spowitą
uczyń mnie Panie - polskim bandytą
Byłem w ZOMO, byłem w ORMO
teraz jestem za platformą.
Brawo Graś.
Na tak głupią wypowiedź, no jak można inaczej odpowiedzieć, przecież to nie kosiarka.
ale jaja..
najfajniej jest was czytac..Wreszcie zdrowy smiech. Te żałosne podrygiwania i bogoojczyźniane zawołania przegranych pismenów radują to coś, co oni nazywają w ciemnocie swojej duszą ( właściwie, to co to takiego?..). Czysta rozkosz.. Błagam - ukrzyzujcie kogos wreszcie.
wizyta w Smolensku
Chronologia planow wizyty w Smolensku jest nastepujaca:
1. 27 stycznia Prezydent Kaczynski planuje wyjazd do Katynia z Rodzinami Katynskimi 10 kwietnia i zglasza plany ambasadzie sowieckiej. Dlugo nie otrzymuje odpowiedzi.
2. W pierwszych dniach lutego premier Putin zaprasza premiera Tuska do Smolenska na 7 kwietnia.
Wiec kto tu komu sie wepchnal?
Zrozumcie wreszcie, jak to naprawde bylo!
RÓWNIA POCHYLA !!!
JAKI rzecznik TAKI żart - PO PROSTU ŻAŁOSNE. DALEJ - JAKI premier taki rzecznik i tacy ministrowie. Jacy ministrowie taka gospodarka i ogólna sytuacja w NASZYM KRAJU. LECIMY NA ŁEB I SZYJĘ A SĄ tacy, którzy bezustannie wmawiają nam, iż wszystko jest na dobrej drodze... SKANDAL !!! OSZUSTWO !!! MANIPULACJA !!! !!! !!!
To nie musial byc zamach
Jesli ktos zrobil sobie zakladke ze stenogramu rozmow w kabinie pilotow, prawdopodobnie moze dojsc do wnioskow spojnych z moimi. Pisalam juz o tym jakies dwa miesiace temu, ale bylo to pozno w nocy i niewiele osob podjelo dyskusje. W stenogramie zauwazylam pewna rozbieznosc:
10.22.34- kapitan podaje do wiezy Moscow Control: FL 3900 feet, jestesmy gotowi do schodzenia.
10.22.45 - Moscow Control - schodzimy do 3600 metrow, a nastepnie kontakt Korsaż.
10.23.00 - Schodzimy do 3600 metrow.
10.23.11 - 3300, tak?
10.23.12 - 3600 metrow.
10.23.26 - Pamietaj, w metrach.
Jesli najpierw podaja, ze sa na wysokosci 3900 stop /feet/ i schodza w dol, to czemu za chwile sa na 3600 metrach?Mysle, ze nastapila pomylka w odczycie i wskazanie 3600 stop wzieto za 3600 metrow, a 3600 stop to 1080 metrow. Idac dalej ta pomylka i przeliczajac
stopy na metry dochodzimy do:
10.25.25. - 1500 metrow - czyli tak naprawde 450.
10.32.05 - 1000 metrow - = 300.
10.33.45. - 500 metrow - = 150.
10.39.57. - 400 metrow - = 120.
I tu wieza zaczyna potwierdzac "101 na kursie i sciezce" podczas gdy w tejze chwili mieli odchylke od osi pasa 0.7 mili, a sciezka wygladala jak wyzej przeliczylam. Samolot mial wlaczony transponder /SQUAWK - 51-35/ czyli nawigatorzy naziemni mieli go na swoim radarze ze wszystkimi parametrami lotu. Widza, w jakiej odleglosci od pasa i na jakiej wysokosci znajduje sie samolot. Musieli wiedziec, ze jest inaczej, skoro w ostatniej chwili wolali "101 horyzont". Tylko dlaczego wczesniej nie korygowali roznicy....
Przy wskazaniu 100 czyli naprawde 30 metrow odzywa sie TAWS " do gory, do gory";
Przy 80 /24 m/ pada komenda "Odchodzimy", mimo to samolot schodzi nadal . Dlaczego?
Jest bardzo duzo niejasnosci z synchronizacja kabiny z wieza i mysle, ze eksperci powinni jak najpredzej zaczac odczytywac skrzynke parametrow lotu.
To sa tylko moje spostrzezenia, nie wiem, na ile madre, a na ile glupie... Czas pokaze...
Chce jedynie zaznaczyc, ze nie jestem ani za PO , ani PIS i nie zycze sobie epitetow w tym stylu. Chce jedynie, aby wszystkie aspekty sprawy byly doglebnie zbadane i cala naga prawda wyszla na swiatlo dzienne.
Gratki dla Pana Grasia
Wielkie brawa są dla Pana,
tylko tak z oszołomami.
Grzeczność dawno wyczerpana,
dać nie wolno się omamić.
Gdy wyssane podejrzenia,
z piersi chorej wręcz głupoty.
W żart obracać te stwierdzenia,
i wyśmiewać kacze gnioty.
Pytanie do EADONa
Czy autopilot może korzystać z radiowysokościomierza przy określaniu wysokości lotu? Jeśli tak, to przy takim ukształtowaniu terenu to autopilot mógłby roztrzaskać samolot.
Polocki mam jo was w garsci
A moje slugusy z PO zrobia co zechce.ha ha ha komuna i ja
Błaszczak nasuwa się pytanie
po jaką cholerę ten wasz prezydencik tam leciał dlaczego nie poleciał 7.04.2010 wraz z Tusinkiem tylko musiał pokazać , że on jest mały i wszystko może.I tak by wyborów prezydenckich by nie wygrał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!A co do pana panie Błaszczak jeszcze tak zarozumiałego człeka nie widziałem tak jak twój pan Kaczor.
niech sam sprawdzi
Jeszcze raz proszę ,aby pan Kaczyński osobiście sprawdził czy skrzydło wytrzyma zderzenie z 40 cm pniem drzewa.Już niedługo wraca TU-154 z remontu.Niech tylko zabierze ze sobą jak najwięcej swoich zwolenników,a w szczególności pana Macierewicza.Ja widziałem jak wygląda samochód ważący około 1800 kg po zderzeniu z drzewem przy szybkości około 180 km/h.Tam było kilkadziesiąt ton i prędkość około 400 km/h.Jeśli pan Kaczyński wróci z tej wyprawy, to do końca życia będę wierzył we wszystko co on powie.
Nie karmić Trola
Ten człowiek o małym rozumku tylko się cieszy jak ktoś się wpiszę pod jego opinią. Nic ciekawego do powiedzenia nie jest tylko wichrzycielem i prowokatorem nawet pseudonimów używa przewrotnych napisał o Sobie Katolik a powinno być Ateista. etc.
nadpiłowane skrzydlo
Na Pewno Jarek nadpiłował skrzydło, bo chciał za wszelką cenę zostac prezydentem. Inaczej nie dało się wydutkac brata.
gratuluję, Panie Graś
Gratuluję, Panie Graś. Zachował się Pan właściwie wobec tych durnych dywagacji o bombowcu i grubości drzewa. Tak należy reagować na wyssane z palca durnoty i czekać, może nawet wiele lat, na ustalenia ekspertów. Jak na razie w PiS każdy uważa się za eksperta w kwestii tej jednej katastrofy lotniczej.
Jedno zasadnicze pytanie.
Dlaczego prezydent leciał na prywatną wizytę na koszt podatników?
zareagował prawidłowo
A jak inaczej można reagować na takie kretyńskie zaczepki i zarzuty? Tylko ironią!

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
"Rutkowski musiał to wiedzieć o sprawie Katarzyny W."
dodane przez: mb
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24