więcej

Za podróż życia Tuska zapłacimy półtora miliona złotych.

Logo dostawcy  PAP/Dziennik Gazeta Prawna | aktualizacja 2008-05-15 (04:36)

fot. AFP

opinie
drukuj

"To podróż życia" - powiedział o swej wyprawie do Ameryki Południowej Donald Tusk hiszpańskiej gazecie "El Mundo". I trudno nie wierzyć w to wyznanie - przyznaje "Dziennik".

Premier wraz z żoną wylądował w Peru wczoraj rano według czasu polskiego. W perspektywie ma zaś jeszcze całe sześć dni na ziemi Inków. Z tych sześciu dni jako ściśle roboczy planowany jest tylko jeden. Poza nim w ramach dwóch oficjalnych wizyt w Peru i Chile czekają na premiera same przyjemności - z degustacją win świata w najsłynniejszej winnicy Chile Concha y Toro włącznie.

Podziwianie przez Tuska uroków Ameryki Południowej w ramach obowiązków rządowych może kosztować podatników - jak obliczyła gazeta - nawet 1,6 mln zł. To tylko szacunki, bo kancelaria premiera kosztów na razie oficjalnie nie podaje.

Policzymy je po powrocie premiera - mówi rzeczniczka rządu Agnieszka Liszka. Zastrzega tylko, że jeden z głównych punktów programu - wyprawę do najsłynniejszego miasta Inków, położonego w Andach Machu Picchu - fundują organizatorzy piątkowego V szczytu szefów państw i rządów Unii Europejskiej, Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

To właśnie ten szczyt był dla Tuska okazją do zorganizowania większej wyprawy w głąb kultury inkaskiej, którą od dawna zafascynowana jest jego żona. Aby oszacować koszty tej podróży, trzeba wziąć pod uwagę to, że premier leci nie tylko z małżonką. Towarzyszy im pięć osób w składzie oficjalnej delegacji i 10 osób obsługi - przedstawiciele protokołu dyplomatycznego i tłumacze.

Razem z dziennikarzami korzystają z rządowego Tu-154M. Godzina lotu maszyny kosztuje 36 tys. zł, a podróż do Peru zajmuje 21 godzin w jedną stronę. Czyli sam koszt podróży w obie strony to ponad 1,5 mln zł. Wszyscy muszą także gdzieś nocować. Doba w najdroższym hotelu w Limie, który wybrała nasza delegacja, kosztuje 1035 zł od osoby. Tańszy (315 zł) jest hotel Grand Hyatt Santiago, gdzie premier ze świtą będą mieli dwa ostatnie noclegi. W sumie sześć noclegów dla 17 osób kosztować będzie około 100 tys. zł.

Ja się nie dziwię, bo każdy w Polsce chciałby niezależnie od tego, czy w roli premiera, czy dziennikarza zobaczyć i Brazylię, i Peru, i Chile - odpowiadał sam Tusk na uwagi, że ta wyprawa to raczej turystyczna wycieczka niż oficjalna wizyta. Mówił tak w czasie międzylądowania w stolicy Brazylii, którą przy okazji też udało mu się zwiedzić - opisuje "Dziennik".

Polecamy:
» Codzienny przegląd prasy ekonomicznej


oceń
0
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej