więcej

Wypadek na Stadionie Narodowym. Wiemy, kto zawinił.

PAP | dodane 2010-01-19 (16:40)

fot. Jupiterimages

opinie
drukuj

Nieprawidłowe zawieszenie kosza transportowego przez ofiarę wypadku - to główna przyczyna śmiertelnego wypadku na budowie Stadionu Narodowego w Warszawie, do którego doszło 1 grudnia 2009 r. - ustaliła Państwowa Inspekcja Pracy.

Śmierć poniosło wówczas dwóch robotników. Generalny wykonawca budowy podzielił ustalenia PIP, że bezpośrednią przyczyną wypadku był błąd ludzki.

O ustaleniach specjalnego zespół powołanego przez głównego inspektora pracy Tadeusza Zająca poinformowano we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie.

PIP ustaliła, jak doszło do wypadku: robotnicy montowali lampy oświetleniowe na jednej z betonowych klatek schodowych, znajdujących się na płycie stadionu. Po założeniu jednej z lamp, w trakcie przemieszczania się klatki na drugą ścianę, kosz transportowy z dwoma elektromonterami odczepił się i spadł z wysokości 18 m na betonowe podłoże. Jeden pracownik zginął na miejscu, drugi - ciężko ranny - zmarł po kilku godzinach w szpitalu.


Po wypadku wstrzymano wszystkie prace na budowach na Euro 2012, gdzie używane są takie kosze oraz skontrolowano ich producentów.

PIP skierowała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez operatora dźwigu, z którego oderwał się kosz. Inspektorzy ustalili, że operator nie miał do pomocy tzw. hakowego, osoby ubranej w czerwoną kamizelkę i kask, która powinna zaczepić kosz z ludźmi na haku żurawia. W tym czasie hakowy był nieobecny, więc zastąpił go inny pracownik. Gdy okazało się, że hak żurawia nie mieści się w zaczepie kosza, użył innego zaczepu, który okazał się niesprawny. Operator dźwigu nie powinien podnieść ładunku bez akceptacji hakowego.

Według ustaleń PIP, kosz transportowy był obsługiwany przez nieprzeszkolonych w tym zakresie pracowników, a podczas prac prowadzonych przez robotników nie było wykwalifikowanego nadzoru ze strony wykonawcy i kierownictwa konsorcjum. - Do głowy by mi nie przyszło, że pracownicy mogą w taki sposób zawiesić zaczep na hak - powiedział dziennikarzom Zając.

Z kontroli PIP wynika, że zarówno żuraw, jak i kosz, gdzie znajdowali się robotnicy, nie miały pełnej dokumentacji, a eksploatacja tych urządzeń do wykonywania tego rodzaju robót nie została uzgodniona z Urzędem Dozoru Technicznego. Jak ustalono, kosz wydał niemiecki magazynier. Eksperci PIP badający przyczyny wypadku przyznali, że jedną z jego przyczyn mogła być bariera językowa, gdyż magazynier nie mógł porozumieć się z robotnikami i ostrzec ich, że kosz nie nadaje się do montażu do żurawia.
oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~operator [2011-12-13 17:32]

załośni jesteście co poniektorzy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kuba [2011-05-09 14:41]

cos tu smierdzi
a kto dopuscił ten kosz do pracy??? ja nie kumam jak mógł sie odpiac co niby dogory podskoczył?? tyle robiłem w koszu i to dlamnie nie zrozumiałe a hak miał zabezpieczenia ?? cos mi tu smierdzi a hakowy to taki gosc co zapina ciezar na hak

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marcin [2010-12-23 18:17]

sky tower
operator z wysokości 60-ciu metrów ma zbiec po drabince i sprawdzać uprawnienia sygnalisty a na budowie stadionu jest ich zapewna kilkudziesięciu na zmianie życzę operatorowi szerokich drabinek

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~paweł [2010-01-19 20:19]

czyli tak zwana normalka jak zawszę winny ten kto już nie żyje bo on już na pewno nic nie powie a inni unikną odpowiedzialności i wypłaty odszkodowania !!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Tom [2010-02-14 17:08]

Nie spotkałem takiej osoby - co to za profesja ???? Z jakich przepisów to wynika ???? Zatrudniam często dżwigi z wynajmu i w związku z tym pytanie : kto powinien dysponować takim człowiekiem o ile ci PIPowcy czegoś nie wymyślili na poczekaniu ??? W/g mnie za zazbrojenie dżwigu i przygotowanie do pracy odpowiada dżwigowy , a nie jakiś hakowy..... Co więcej ,duże dżwigi wymagają rozłożenia . Sam dżwigowy nie jest w stanie tego wykonać ,trzeba mu pomóc ....... Kto to więc powinien robić ????? ten hakowy ?????? Niemal każdy duży dżwig ma troszkę inną konstrukcję i technikę np. wydłużania wysięgu. Czy te wydłużanie mechaniczne wysięgów ma wykonywać jakiś hakowy w czerwonej kamizelce????? ( dopytam - jasnoczerwonej czy ciemnoczerwonej , a może strażackiej ) K..wa,co za palanty.Te mądrale z PIP nic w swoim życiu nie pobudowali ,natworzyli tyle przepisów,że się sami w nich gubią .Gdyby przeszło im cokolwiek zbudować,to by się zaraz zwolnili ze strachu,lub by ich zwolnili ,a najmniej odsunęli od szczebla decyzyjnego,bo po ich zarządzaniu firmy by już nie było,a oni by dalej wymyślali.Ludzie popełnili jakiś błąd za który zapłacili najwyższą cenę -życie - łącznie z dżwigowym ,a mądrale - literaci wskazują na brak "czerwonej kamizelki u jakiegoś wydumanego hakowego".A ten hakowy ,to jakie uprawnienia powinien mieć,przez kogo wydane,jakie wykształcenie i ile lat praktyki itd,itp..........Taką opinię wysłać do społeczeństwa mogą tylko dyletanci..........Kto im za to płaci ??????????????? Czemu to ma służyć .Przekazać rzeczową informację ,aby śmierć tych ludzi nie poszła na marne . To przecież słów brak .A pan Zając , to coś w swoim życiu zbudował ?????? - zapomniałem :oczywiście tak "domek z kart "

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Operator [2010-01-19 19:37]

wypadek
Pracuję żurawiem na różnych budowach i nie spotkałem hakowego, który miałby uprawnienia BHP to totalna fikcja. Firmy oszczędzają na szkoleniu pracowników a PIP ma to w d...e

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~zorientowany [2010-01-19 21:37]

o wypadku
chyba spadłeś dziś z księżyca. To przecież niemieckie konsorcjum buduje ten stadion

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fin [2010-01-19 20:43]

różnie w polsce i w ue
trudno wnioskować co sie stało ,a dzisiaj w tvn warszawa pokazali że kosz spada w dół. musieli sieroty coś wykombinować. Wszystko zależy od konstrukcji kosza , całość jest do uzgodnienia z UDT. Dźwig powinien mieć wpis do książki dokonany przez mechanika o dopuszczeniu do pracy z koszem...Kosz powinien mieć dodatkowe zabezpieczenia przed upadkiem ,kosz wisi bezpośrednio na haku , do tego luźnie linką stalową wokół zblocza i lin dźwigu.Pracownicy zabezpieczeni w szelki , przy pracach nad wodą kamizelki ratunkowe.Wtedy nic nie ma prawa się stać.Kosz podlega dozorowi udt .Ale np. w niemczech jest mniej rygorystycznie .Firma zewnętrzna dba o stan dźwigów ,koszy.Tam się wsiada do kosza i jedzie się gdzie chce,,,.obowiązują kamizelki ratunkowe nad wodą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
antyq [2010-01-19 20:34]

Jak to jest możliwe?
W Polsce panuje potworne bezrobocie a tu na budowie zatrudniają niemców jako magazynierów. Kto wydał zgodę na zatrudnienie szwaba na takim stanowisku? Czy nie powinna się tym zająć prokuratura? Moim zdaniem doszło do poważnej korupcji. Urzędnicy Urzędu Pracy mają dużo za uszami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
hipcia [2010-01-19 17:44]

gdyby nie wypadki
to byśmy PIP nie zobaczyli w akcji.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 777