więcej

Wszystko w domu robię sam, kto mi da dwa tysiące?.

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2010-03-19 (13:36)

fot. Jupiterimages

opinie
drukuj

"Chętnie zostanę męską kurą domową","dodatkowo powinienem dostawać 3000 złotych za wnoszenie mebli do domu", "polecam równowagę" - To niektóre z opinii Internautów, które pojawiły się na forum Wirtualnej Polski do wywiadu z Sylwią Chutnik, działaczką społeczną na rzecz praw kobiet.

Przeczytaj wywiad z Sylwią Chutnik

"Prace domowe kobiet to drugi etat, za który nikt nie dostaje pieniędzy" - powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską Sylwia Chutnik. Obliczono, że przeciętna kobieta średnio wypracowuje w domu wirtualne pieniądze w wysokości dwóch tysięcy miesięcznie. Zostało to obliczone przez zespół, badający nieodpłatną pracę kobiet, w którym zasiadały Danuta Duch-Krzystoszek, Bogusława Budrowska, Anna Titkow. Postulat wprowadzenia ubezpieczeń emerytalnych oraz ubezpieczeń społecznych dla kobiet niepracujących zawodowo, ale pracujących w domu, wywołał bardzo różne reakcje wśród czytelników Wirtualnej Polski.

- Praca w domu to wykonywanie wielu funkcji jednocześnie a przeliczenie jej na realne pieniądze zapewniłoby kobietom pracującym w domu większe poczucie wartości i przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa finansowego - twierdzi Kobieta domowa. - Nawet jeśli za pracę w domu kobieta nie jest wynagradzana finansowo, to w naszym kraju powinna mieć prawo do zasiłku, dopóki dzieci nie będą mogły być same w domu. Kobieta wychowująca dzieci, powinna mieć odprowadzane składki jakby pracowała, gdyż jest sporo niepracujących kobiet, bo nie mają z kim zostawić dzieci - dodaje KikaNiunia. Jednak nie wszyscy tak jednoznacznie popierają propozycje feministek.
Małżeństwo to wspólny cel i wspólne działanieJanek, Internauta WP


O co chodzi w rodzinie?

- Nie wszystko przelicza się na pieniądze! Świat oszalał na punkcie zysków. Mierząc wszystko w kategorii "a ile to złotówek", dojdziemy do takiej paranoi, że żyć się tu już nie da. Kobiety często same sobie kręcą bat na plecy, pakując się w związki z leniami - twierdzi stuk puk. - Sztuczny temat i głupie wymądrzanie się. Małżeństwo to wspólny cel i wspólne działanie - twierdzi Janek. Internauta FX jest również oburzony - Czemu tak materialistycznie podchodzicie do najważniejszej części waszego życia? Nie zapominajcie o co tak naprawdę chodzi w rodzinie. Przecież nie ważne, kto pracuje i zarabia. Najważniejsze jest, aby moja rodzina miała wszystko, co potrzeba, a tym jest tak samo praca zawodowa jak i utrzymywanie domu, czym w większości zajmują się kobiety.

W Polsce nadal istnieją stereotypowe poglądy w kwestii podziału ról i obowiązków kobiet i mężczyzn. Zdaniem Internautki katya22 wycenianie pracy domowej kobiet będzie prowadziło do utrwalania stereotypów. - Powinno się raczej dążyć do tego, aby kobiety i mężczyźni dzielili się po równo pracami domowymi i opieką nad dziećmi - uważa.

Zamiana ról?

Internauta ejn chętnie zamieniłby się na role - Osobiście mógłbym zostać męską kurą domową. Niech żona idzie za mnie do pracy. Ja chętnie ugotuje obiad, zrobię sobie paznokcie, zaproszę kolegów na piwko, posiedzę, pogadam, obejrzę dobry film a później powitam zmęczoną żonkę i zrobię jej masaż.
oceń
3
6
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Opinie (176)

Ocena: 0 [0]
~tracja [2010-03-19 14:50]

Mądrale,
Podobne rozumowanie co mój mąż.Jak nie było dziecka - pracowałam i robiłam wszystko w domu ( nie przynosiłam tylko wody oligoceńskiej ), Jak urodziło się dziecko, jestem w domu robię wszystko i zajmuje się dzieckiem ( czyli nic nie robię i odpoczywam jak twierdzi mój maż).Miałam dośc podobnego rozumowania - "ja zostanę w domu a Ty idz do pracy", więc .....tak zrobiłam .Skutek: Po jednym dniu mieszkanie wyglądało jak po tornadzie, nic nie mógł znaleźć, ( wcześniej też nie , bo pytał się mnie ), w kolejnych dniach buyło Tylko gorzej, wytrzymał 4 dni - walające się zabawki, sterty brudnych rzeczy żyjących własnym życiem( zaczęło braknąc czystych ubrań), brak rzeczy w lodówce (" oo skończyło się ?") nie mówiąc o gotowaniu - półprodukty a i to było problemem., ból głowy , zniecierpliwienie i pretensje bo 3 letnia córka...ciągle mówi i ciągle zadaje pytania , ( "Ciągle coś chce, nie mam chwili spokoju")itp. Po 4 dniach - kiedy stwierdził że wraca do pracy, z kąśłiwym uśmiechem stwierdziłam żę skoro się wybyczył, to może najwyższy czas trochę popracować ?.Nic nie powiedził, ale już nie mówi że nic nie robię......a praca ? wracam we wrześniu 2010 a córka idzie do przedszkola, ale jeśli Któryś z "zapracowanych" Panów myśli że po pracy wrócę i ktoś za mnie ugotuje, poprasuje i posprząta - to jesteście w błędzie, bo to że kobiety pracują nie zmienia faktu że drugi etat mają w domu.Nie wierzysz ? Zastąp swoją dziewczynę lub żonę na 7 dni, rób wszystko to co Ona po pracy- potem z chęcią wszystkie kobiety będą chciły Cię posłuchać .....a jeśli jesteś wymądrzającym się facetem który siedzi po pracy w fotelu i ma wszysko "podane gotowe" to NIE ZABIERAJ GŁOSU W SPRAWACH O KTÓRYCH NIE MASZ POJĘCIA to tak jak jakaś kobieta bez prawa jazdy mówi facetowi z kilkunastoletnim stażem za kierownicą , jak ma prowadzić samochód i którędy jechać aby było lepiej :) pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 26 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kobieta [2010-03-19 16:11]

Kobiety niezaradne lub leniwe.
Jestem na emeryturze.Ale kiedy pracowałam urodziłam dwoje dzieci,zrobiłam studia,nie płacząc tak jak teraz niektóre panie pokonywałam obowiązki służbowe i domowe wzorowo.Domowymi obowiązkami dzieliliśmy się.Ja brałam więcej obowiązków domowych na siebie,małżonek na kierowniczym stanowisku miał więcej obowiązków służbowych.Wstydzcie się panie!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mama Babcia [2010-03-21 20:01]

DOM Z RODZINA - TO CAŁODOBOWO CZYNNY ZAKLAD PRACY
- dom w ktorym mieszka rodzina- to zaklad pracy prowadzony najczesciej jednoosobowo calodobowo - w warunkach polskich , drugi dorosly czlonek rodziny musi pracowac poza domem zeby istniala calośc ktora nazywamy Rodzina.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nina [2010-03-20 11:55]

drogie panie
idźcie do normalnej pracy i zaróbcie 2 tys.mc!!! policzcie czas przygotowania do pracy, wczesne wstanie, czas dojazdu do pracy, nadgodziny w pracy to zobaczycie,że za prace w domu żadna kasa wam się nie należy, bo w pracy nie oglądacie tv, nie siedzicie w necie nie gadacie przez telefon tylko pracujecie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mama Babcia [2010-03-20 06:33]

TAK NISKO WYCENIONO PRACE W DOMU ????
TYLKO DWA TYSIACE WYCENIONO PRACE W DOMU ??????????? --->> Hallooooooo --->> JESLI JA PLACE NIANCE ZA CO DRUGI DZIEN - OD 7 DO 19 GODZINY , bez nocowania z nimi w calym miesiacu ani razu wiec place po 1 200 zlotych --->>>TO JAK TAK NISKO mozna wycenic caly miesiac ???? 1200 nianki plus 1200 moje plus 1200 wszystkie noce pilnowanie = to juz jest 3.600 zlotych !!! TYLE KOSZTUJE CZLOWIEK ZANIM STANIE SIE DOROSLY . to powinni tez wiedziec dzieci. czy ktos im mówi ile kosztowali czasu , pracy i wydatkow ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2010-03-19 15:11]

wpłata
A kto mi wpłaci coś na konto? 50102055581111173156500089

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
[2010-03-19 14:52]

wypłata-niekoniecznie, ale ubezpieczenie by się przydało
siedzę w domu z dwójką dzieci, nie mam jak do pracy iść, bo miejsc w żłobku i przedszkolu brakuje, mąż pracuje na dwóch etatach żeby jakoś się żyło, żadnego sensu nie ma w tym żeby on mi płacił za pracę w domu bo i tak wszystkie pieniądze idą na dom i dzieci, co z tego, że ktoś wyliczył, że moja praca warta jest 2000zł jak i tak nikt mi tego nie da, choć te pieniądze jakby panstwo miało dać to miło by było nie martwić się, czy do pierwszego wystarczy. Wiadomo nikt tyle pieniędzy nie da, ale przynajmniej składki emerytalno-rentowe powinno państwo zagwarantować takiej kobiecie, która siedzi w domu, bo za nim dzieci do szkoły pójdą to latka lecą, a z pracą różnie bywa, a im dłużej jest się bez pracy tym trudniej ją dostać, a co jak z jakiś powodów człowiek się rozchoruje i pracować nie będzie mógł, a renty nie dostanie, bo lat pracy braknie, bo zamiast pracować to w domu dzieci się wychowywało

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~66 [2010-03-19 18:02]

Wy, Szanowne Panie,
zajmijcie się lepiej rodzeniem i wychowywaniem dzieci, bo jak tak dalej pójdzie, to za 50 lat w Europie zapanuje islam i Wasze wnuczki w czadorach będą musiały chodzić. Taki im los szykujecie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Goral [2010-03-19 17:44]

Madrale
Widac jak wy wszyscy zapracowani jestescie - siedzicie na necie przez caly dzien i odpowiadacie na forum internetowym. A robota zrobi sie sama. Nawet nie chce mi sie myslec jakie jeszcze strony internetowe ogladacie. Tylko narzekac umiecie. Pozal sie Boze...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mąż i ojciec [2010-03-19 14:59]

jak wygladał mój dzień pracy
rano przygotowanie sniadania dla siebie i dziecka, zona nie jada, zrobienie kanapek, zasłanie łóżka, ubranie dziecka, odprowadzenie do szkoły. Po pracy odebranie dziecka co drugi dzień., pomoc w lekcjachj. Gotowanie i zakupy. Żona sprzątnie bo tak lubi. Obecnie gdy syn jest juz studentem również dzielimy się obowiazkami z tym,ze ja nie ogladam telewizji bo nie mam czasu, a żona po przyjsciu z pracy nie wypuszcza pilota z ręki. Wzorem ojca i męża jest dla niej jakiś Rysiu z Klanu co haruje jak wół i w pracy i w domu. Ciekawe na ile Panie feministki co tak narzekają wyceniłyby moją pracę.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zainteresowana [2010-03-19 16:22]

wszystko robisz sam ?
a co z seksem? też sam? biedaczek. jeśli też sam się marszczysz, to służę pomocą chociaż w tym zakresie - za friko.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Potato [2010-03-19 16:49]

Pomagam żonie zmywać ponieważ ona pomaga mi w:
prasowaniu, odkurzaniu, praniu, gotowaniu, myciu okien, wyrzucaniu śmieci, koszeniu trawy....... jednym słowem moja zona to żywe złoto, jestem szczęściarzem! Na imię ma Tadeusz.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Monia [2010-03-19 16:41]

Każdy coś chce, a jak ja chcę "dać" to nikt
nie bierze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andy [2010-03-19 16:39]

A ja zaprace w domu chce tyko jeden tysiac. Reszte dorobie sobie po godzinach.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~j21 [2010-03-19 16:38]

Dadzą
Głosujmy na PiS - Oni nam dadzą !!!! Nie znają się na ekonomii , nie wiedzą co to jest BUDŻET , gęby mają od ucha do ucha , potrafią tylko obiecywać - bankowo DADZĄ !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rownouprawniona [2010-03-19 16:33]

małżeństwo partnerskie
Moje rozwiązanie jest proste. Pracuję tyle co mąż, zarabiamy podobnie. Obowiązki domowe sprawiedliwie dzielimy według czasochłonności wykonania. Ja swoje wykonuję, jemu się nie chce. Niech na swoją część obowiązków wynajmuje sprzątaczkę. Tym samym jego budżet na przyjemności wyczerpie mu sprzątaczka. Ja mam kasę na swój samochód i własne przyjemności; on ma spokój i jeździ komunikacją miejską, a od czasu do czasu przyłączy się do moich rozrywek jak mam dobry humor. Bez kłótni, w domu czysto, a kto ma ciekawsze życie ten ma:))) Bardzo szybko można tak wyleczyć faceta z lenistwa.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polskie realia [2010-03-19 15:39]

Jak z dzieckiem pól dnia trzeba u lekarza
odsiedzieć i jeszcze w aptece i zakupy i postać w korkach na ulicy i jeszcze w domu wszystko zrobić bo mąż zmęczony po pracy przyjedzie i wkórzy go w zlewie brudne naczynia ,uważam że kobiety powinny mieć pensje zagwarantowaną przez państwo.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~lb [2010-03-19 14:51]

W Holandii kazda kobieta ,ktora
zajmuje sie domem i wychowaniem dzieci dostaje specjalny zasilek co miesiac a pozniej emeryture.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~yuo [2010-03-19 16:26]

ja mam inaczej
wracam po dwóch pracach a niepracująca żona czasem nawet garów nie wstawi do zmywarki:( dno

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mazur [2010-03-19 14:59]

bzdura!!!!!!!
Dochodzą do głosu Feministki i inni popaprańcy i mamy takie pomysły, kompletna bzdura. Trzeba słuchać ludzi rozsądnych a nie ped....wa i wojujących feministek.Takie pomysły doprowadzą do kompletnego rozkładu małżeństwa. Po prostu w Polsce nie ma polityki prorodzinnej. Ja komunę pamiętam jeszcze bardzo dobrze , i było tak, że jak facet umierał, żona otrzymywała po nim emeryturę,. A teraz przez rządy znanych nam ludzi przez 20 lat mamy to co mamy. Stwierdzam , ci co rządzili Polską przez ostatnie 20 lat na pewno Polakami nie byli.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy uważasz, że powinny być przedterminowe wybory do parlamentu?

liczba oddanych głosów: 2007
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska