Prokuratura Apelacyjna w Warszawie wszczęła
śledztwo w sprawie ewentualnego korumpowania lekarzy przez
koncerny farmaceutyczne, w zamian za preferowanie leków tych
koncernów przy wypisywaniu recept.
Jak powiedział rzecznik tej prokuratury Zbigniew
Jaskólski, wszczęte 6 czerwca śledztwo, które toczy się "w
sprawie", a nie przeciw komukolwiek, może objąć różne
koncerny,
nie tylko ten wskazany przez "Gazetę Wyborczą".
"Gazeta Wyborcza" w maju napisała, że przedstawiciele koncernu
Roche podczas szkoleń uczyli swych sprzedawców, jak postępować z
lekarzami, którzy nie wypisują pacjentom leków koncernu. Według
"GW", sprzedawcy uczą się, jak "docisnąć" lekarzy, którzy nie
przepisują leków firmy, mimo że obiecali to w zamian za
"darowizny" i atrakcyjne wyjazdy.
Z kolei "Newsweek" napisał, że podczas zorganizowanego przez
koncern Schering wyjazdu do Kopenhagi dla lekarzy ginekologów,
który miał mieć charakter szkolenia, nie odbyły się żadne wykłady
naukowe, a lekarzom zamiast tego fundowany był alkohol.
Sponsorowanie lekarzom takich wyjazdów to gratyfikacja za
wypisywanie recept na leki danego koncernu - napisał "Newsweek".
Zarząd koncernu zapewnił w oświadczeniu, że
kierownictwo firmy bierze na siebie pełną odpowiedzialność za
zaistniałą sytuację. Poinformowano także, że osoba, która
odpowiadała za przygotowywanie tego szkolenia, została zwolniona
za nieprzestrzeganie zasad etyki.
Resort sprawiedliwości poinformował, że po zapoznaniu się z
publikacją "GW" minister Zbigniew Ziobro polecił wszczęcie
postępowania karnego, "z artykułu wynika bowiem, że praktyki
stosowane przez firmę farmaceutyczną Roche mogły mieć charakter
korupcyjny". "Niewykluczone, że przy tego rodzaju działalności
może dochodzić do popełnienia innych przestępstw. W toku
postępowania należy sprawdzić działanie również innych koncernów
farmaceutycznych" - głosił komunikat ministerstwa.
Roche odpiera zarzuty i wyjaśnia, że szkolenia miały za
zadanie "eliminowanie nieetycznych zachowań rynkowych", a nie
odwrotnie. Firma wyjaśniła, że w tym celu wprowadziła nowy system
szkoleń i przeprowadzono to "według nowej koncepcji". Roche przeprosił "wszystkich tych, których kiedykolwiek mogły dotknąć nieetyczne zachowania przedstawicieli" firmy.
Minister zdrowia Zbigniew Religa podkreślał, że w środowisku
lekarskim nie może być przyzwolenia na takie zachowanie.
(ap)