więcej

Właściciel cyrku usłyszał zarzut.

PAP | dodane 2010-03-16 (13:15)

fot. PAP

opinie
drukuj

Właściciel cyrku, w którym w trakcie przedstawienia w Działoszynie (Łódzkie) zawalił się namiot, usłyszał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do zawalenia się budowli (namiotu cyrkowego).

Zdaniem prokuratury w Wieluniu, gdzie mężczyzna był przesłuchiwany, 39-latek nie dopełnił też obowiązku zgłoszenia w lokalnym samorządzie zamiaru postawienia namiotu. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Wcześniej mężczyzna był przesłuchiwany na komendzie w Działoszynie. Policjanci przedstawili mu zarzut nieumyślnego spowodowania zagrożenia zdrowia lub życia wielu osób (art. 163 kk). Po nocy spędzonej w areszcie w Bełchatowie rano 39-latek został przewieziony na przesłuchanie do prokuratury w Wieluniu.

Po przesłuchaniu mężczyzny prokurator zdecydował, że nie ma konieczności stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Przed powrotem do domu dyrektor cyrku musiał jednak wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 2 tys. zł.

Niedzielne przedstawienie cyrku w Działoszynie rozpoczęło się o godzinie 16. Trzydzieści minut później, podczas gdy na arenie trwał występ, stalowa konstrukcja podtrzymująca namiot przechyliła się na bok, a następnie przewróciła na ziemię.

Pod namiotem znaleźli się widzowie, których większą część stanowiły dzieci i młodzież. Dorośli podnieśli leżący namiot, tworząc tunel, który pozwolił na sprawne wychodzenie na zewnątrz.

Według dotychczasowych ustaleń przyczyną zawalenia się namiotu mogło być pęknięcie spawów przy podstawie głównego masztu. Ten - przewracając się - pociągnął za sobą pozostałą część namiotu, która zawaliła się na siedzących widzów. Ewakuowano ok. 190 osób.

W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały cztery osoby. Bezpośrednio z miejsca zdarzenia do szpitala przewieziona została 28-letnia kobieta. Później do placówki trafiły dwie dziewczynki w wieku pięciu i 10 lat oraz 34-latka.

Jeszcze w niedzielę policja zabezpieczyła dokumentację techniczną namiotu. Przesłuchano osoby, które go rozstawiały; były trzeźwe. Teren wypadku zabezpieczyła policja. Okoliczności i przyczyny wypadku bada specjalna komisja. Czynności prowadzą funkcjonariusze z Działoszyna.

(mm)

oceń
0
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~MarianG [2010-03-17 07:38]

A jakby zgłosił postawienie namiotu to niby by sie nie przewrócił ?
Ludzie wszedzie szukają czyjeś winy. Zmeczenie materiału, pekła jakaś rama i dalej już poszło. WYPADEK !!! Czy że niby właściciel chciał celowo zniszczyć sobie namiot, który jest jego źródłem utrzymania. Pewnie chciał przewrócić go na setki dzieci, dorosłych i obsługe. Potraktowali go gorzej niz groźnego przestępce. Zamkneli na noc w areszcie, przesłuchali i jeszcze kazali wpłacić 2000 kaucji. Śmiech !!! Wypadki sie zdarzają.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 773