więcej

Więcej zajęć pozalekcyjnych zamiast dodatkowych lekcji?.

PAP/IAR | dodane 2008-09-30 (22:30)
drukuj

Zamiast prowadzić więcej lekcji, nauczyciele będą musieli więcej czasu spędzać z uczniami po zajęciach - taką propozycję związków zawodowych przyjął rząd podczas negocjacji.

Jak powiedziała sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Krystyna Szumilas, rząd wycofał się ze swojego wcześniejszego pomysłu, aby podnieść tygodniowe pensum, czyli obowiązkową liczbę godzin lekcyjnych, które każdy nauczyciel musi przeprowadzić z uczniami.

Nie zwiększy się czas lekcji, czyli osiemnastogodzinne pensum nauczyciela pozostaje. Natomiast zwiększamy ofertę edukacyjną dla uczniów. Zwiększamy liczbę zajęć pozalekcyjnych, liczbę godzin opieki świetlicowej i będzie to realizowane w ramach czterdziestogodzinnego, tygodniowego czasu pracy nauczyciela - tłumaczyła Szumilas.

Podobnie o wyniku wtorkowych negocjacji mówił PAP prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Pensum pozostaje bez zmian. Natomiast od 1 września 2009 r. zwiększy się o jedną liczba godzin rejestrowanych, przeznaczonych na tzw. zajęcia wspomagające, czyli wyrównawcze oraz dla uczniów uzdolnionych - powiedział Broniarz.

Jak wyjaśnił, chodzi np. o dodatkową pracę z uczniami cierpiącymi na dysleksję lub np. uzdolnionymi plastycznie. Ponadto zajęcia te będą rozliczane w cyklu półrocznym, a nie tygodniowym, czyli zamiast prowadzić jedną godzinę zajęć teatralnych w każdym tygodniu, nauczyciel będzie mógł np. raz na miesiąc zabrać grupę uczniów na wycieczkę do teatru.

Szumilas pytana,o czy już teraz w ramach obowiązującego obecnie czterdziestogodzinnego tygodnia pracy nauczyciele nie prowadzą zajęć dodatkowych dla uczniów, powiedziała, że "różnie to wygląda w różnych szkołach".

W tej chwili ten czas nie jest rejestrowany. Istotą tego pomysłu jest to, aby nauczyciel rozliczał się z tego czasu w skali semestru, czyli, aby rzeczywiście każdy nauczyciel te dodatkowe godziny z uczniami słabszymi lub zdolnymi przepracował - podkreśliła.

Jak dodała, pomysł wiąże się też z planowanym przez rząd obniżeniem wieku rozpoczynania obowiązkowej edukacji w szkole do sześciu lat. Jak mówiła, najmłodsze dzieci trafiające do szkół będą wymagały dodatkowej opieki po zajęciach, np. w świetlicach.

Szef ZNP Sławomir Broniarz jest zadowolony z wynegocjowanych ustaleń. Jego zdaniem jest to w rzeczywistości usankcjonowanie tego, co nauczyciele robią już teraz.

Według planów, przez kolejne cztery lata liczba godzin na zajęcia wspomagające będzie wzrastała o jedną dla nauczycieli w szkołach podstawowych i gimnazjach, natomiast dla nauczycieli w szkołach ponadgimnazjalnych wzrośnie jednorazowo o dwie godziny.

Wcześniej rząd proponował stopniowe zwiększanie pensum, czyli godzin zajęć lekcyjnych.


(tbe)

oceń
1
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Opinie (2)

Ocena: 0 [0]
~jarek [2008-10-01 08:50]

tak jak w większych miastach
młodzi rezygnuja z religii na rzecz zajęc z przedmiotów maturalnych.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
mela [2008-10-01 08:08]

to jakaś
dziwna filozofia rządu! nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy uważasz, że powinny być przedterminowe wybory do parlamentu?

liczba oddanych głosów: 1733
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska