wp.pl | dodane 2010-08-26 (15:55)
fot. PAP
Jest Anglikiem, pisarzem i felietonistą. Mieszka w Polsce już od kilku lat, ale, jak większość obcokrajowców, ciągle ma problemy ze zrozumieniem wielu dziejących się tu rzeczy. Nie przeszkadza mu, kiedy nazywa się go Angolem, za to przeszkadzają mu częste próby zmuszenia go do wypowiedzenia zdania: "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie". Konsekwentnie odmawia.
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
hehehe
125p, swap 2.0 DOHC z fiata 132 na pełnym wtrysku, zhamowany na 124 kuce odchudzony do 920 kg... W planach M60b40...
ALE MEGA ODKRYCIE>!
No super tylko pytanie co z tego? Jakbysmy mieli kase to byśmy jeździli - Grecja, Egipt, Majorka. Nie ma siana to człowiek kombinuje żeby jakkolwiek wypocząć.
mój były szef angol jednego dnia nauczył mnie wszystkich przekleństw jakie znał
10 stycznia wrócił z urlopu na Filipinach gdzie powietrze było plus 35 a woda plus 28, po opuszczeniu samolotu zorientował się że kremy nawilżające z Filipin chyba lekko go chłodzą bo w Krakowie tego dnia było powietrze minus 25, wody nie sprawdzaliśmy. Otóż jego półbuty okazały się bardzo śliskie i podskakiwał jak bracia Marx, a w wychłodzonej taksówce miał wrażenie że pośladki mu przymarzły, bo miał tylko ekshibicjonistyczny płaszczyk i oczywiście bez czapki. Po dojechaniu do firmy zdjął okulary choć nie było to takie proste i do końca dnia mówił o warunkach pogodowych że są dramatyczne. Co do marzeń to mnie zawsze podobały się ręczniki imitacje banknotów, zawsze się zastanawiałem czy leżąc na 100 Funtach Szterlingach nie będzie nietaktem leżeć na Królowej, i czy policja mnie za to nie zgarnie, póki co Pamela jest bezpieczniejsza, zawsze można powiedzieć że to żona, lub ewentualnie żona kolegi...
Fajna żona
Długo nie trzeba było czytać,aby dowiedzieć się kim jest jego żona :) Wnioski wyciągnijcie sami.
Fiat 125 p???!!!
Przez ostatnie 10 lat widziałem może 2-3(!) egzemplarze na drodze (i 1 gdzieś w starej stodole) - a robię kilka tys. km mies. !!! Jedyne, co ma rację, to to z tymi filtrami (ale tymi fiatami się tak zbłaźnił, że "problem filtrów" ginie przy tym). Nie mam nic przeciwko krytyce i śmianiu się z mojego kraju, z jego zaściankowości (Polacy i Polska, w tym JA!, mają swoje wady, przywary a ja umiem się i z siebie pośmiać). Ale mam jedno zastrzeżenie - nie może to być obraz ZUPEŁNIE KŁAMLIWY (nawet nie wyolbrzymiony, czy podkoloryzowany bo na to się mogę zgodzić - takie są prawa felietonu). A w przypadku Fiatów 125 p (które de facto nie były u nas tak bardzo popularne jak 12(((6)))! p) obraz jest zupełnie fałszywy - to czysty absurd! Czy to jest przedruk felietonu z lat 80tych??? Jeśli tak, to TERRA-ŻENADA dziennikarska!!!
Wakacje z pamelą
Ja najbardziej zazdroszczę mu tego czaderskiego ręcznika z Pamelą-Tylko 10 zł a leżenie na Pameli za darmo!!. I do tego jaki prestiż!!! Też chcę taki!!!
Panie Anglik
Artykuł super, z jednym wyjątkiem.
Oszczędność i dbałość o środowisko naturalne nie jest skąpstwem, tylko mądrością, w przeciwieństwie do rozrzutności.
Polecam książki o ochronie środowiska i ekologii
Polak to jednak tępawy i nierozgarnięty burak
bez zmysłu autoironii i poczucia humoru.Orangutany mają większe ,chyba dlatego ,że są inteligentniejsze. O czym świadczą komenty tutaj.
Z niektorych wypowiedzi
tu mozna zrozumiec jakie jest polskie poczucie humoru. Przejdzcie sie kochani na cmentarz, tam wasze miejsce z waszym poczuciem humoru.
tłumaczenie
Ciekawie jest zobaczyć Polskę oczami cudzoziemca. Felietony Jamiego Stokesa zawsze mnie rozbawiają. Są lekkie, inteligentne i dowcipne, pod jednym warunkiem: że czytane są po angielsku. To co można by im zarzucić, to właśnie jakość tłumaczenia. Niestety, polska wersja rzadko posiada zalety oryginału.
wakacje
fajny humor. A komentujący ten artykuł prezentują typowe polskie pieniactwo. NIE WOLNO NIKOMU ŚMIAĆ SIĘ Z NAS - POLAKÓW. Wyluzujcie, trochę dystansu
Autor chyba opisuje swoje wakacja z lat 60tych
Chce pokazac polska rzeczywistosc z lat 60tych bo teraz to nikt nie jezdzi fiatem....a krem jest ok jk sie jedzie do egiptu. tak wiec niewiej co mu do tego aby obrazac nasz kraj. Nie dziwie sie ze jest anglikiem oni juz tacy sa, lubia aie uwazac za najlepszych. Brak gusty widac w wyborze zony, bo nie wszyscy robia zakupy na targach...widocznie on i jego zonka tak.
A w domu wszyscy zdrowi?
Kleska!.Nie mowcie mi tylko,ze on jeszcze dostaje za to jakies pieniadze.
faktor 50
No cóż facet nie ma pojęcia jak olala się biała skóra.
Zakłada chyba, że podróż w egzotyczne strony świata przysługuje jedynie tym opaljących się na lity brąż i bezboleśnie. Gratuluję wiedzy.
dfgd
W Brzyli tylko taki krem sie stosuje aby slonce nie poparzylo turysty
Ciekawe ile czasu zajęło żonie spakowanie walizek...
... wystawienie ich na korytarz, wręczenie biletu lotniczego do Anglii w jedną stronę i wymiana zamków w drzwiach do mieszkania...
Jamie Stokes - jest Anglikiem, pisarzem i felietonistą. Mieszka w Polsce już od kilku lat, ale, jak większość obcokrajowców, ciągle ma problemy ze zrozumieniem wielu dziejących się tu rzeczy.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24