(mj)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
jeżeli pracodawca dobrze płaci ma prawo wymagać , mój zawsze nędznie płacił i powiedział , że wystarczy jak nie będziemy chodzić obdarci
Jestem klientem/stroną banku od wielu lat. Ostatnio zauważyłem, że za każdym razem pracownik obsługujący klienta każdorazowo po jego obsłudze wstaje i zaprasza następnego. Ile razy musi wstac dziennie? Dobra gimnastyka. Ale ja oczekuję tylko sprawnego załatwienia i grzecznego, byle nie do przesady. Gimnastyka w pracy znana jest/była w wielu krajach, także jako objaw dyscypliny. Na moje pytane, który z członków zarządu PKO BP podpisał się pod takim zaleceniem/poleceniem zauważyłem zażenowanie na twarzy pracownika. Zastanawiam się co to zmienia w relacjach bank - klient/strona. Mnie bardziej razi kiedy pracownicy banku rozmawiają między sobą o sprawach prywatnych, gdyż wówczas mam kłopot z wysłuchiwaniem tego. Brakuje natomiast wtedy reakcji przełożonego. Chyba wynika to z tego, że w oddziałach banku /mniejszy miast/ pracują sami swoi, więc taki nadzór/kontrola nie jest realizowany.
Zatrudniając się w banku,obojętnie jakim wypada mieć świadomość tego,że to nie sklep z bananami a poważna firma i wygląd też ma być odpowiedni.Jeśli komuś to nie pasuje,niech szuka pracy w innej firmie.Mnie zastanawia tylko po co komu cała epopeja na ten temat z dokładnymi wymiarami obcasów,kolorem butów itp.Ktoś zgarnął kasę za coś,co powinno być oczywiste i nie wymagające wielkich opracowań.
dress code to profeska, na całym świecie tak jest. Tylko u nas postsocjalistyczne instytucje mają z tym problem. Każdy urzędnik powinien chodzić w garniaku i kobiety w eleganckich wdziankach. Przyzwyczaili się do chodzenia jeansach i t-shirtach i teraz mają problem. Ich sprawa - ważniejszy jest klient i jego doznania estetyczne, bo to on wyraża później opinię i firmię a pracownicy mają budować pozytywne postrzeganie swojego pracodawcy. Swoją drogą dziwne, że mężczyźni jak to w większości przypadków życia codziennego bywa są dyskryminowani nawet w kwestii stroju - u mnie w pracy i we wszystkich urzędach faceci muszą mieć półbuty, eleganckie spodnie i koszule a kobiety mogą sobie chodzić w sandałkach, japonkach, koszulkach na ramiączka itp.. Coś tu mi nie gra...:(
Brawo bank, nareszcie panienki zaczną przychodzić do pracy ubrane tak jak należy. Z gołymi cyckami i d.. to mogą paradować po ulicy, dyskotece, parku, knajpie. Nie jestem purytaninem, żeby było jasne, też lubię popatrzeć na zgrabną d.. i cycki, ale nie w okienku bankowym, pocztowym, kasie czy za biurkiem! I przestańcie pieprzyć, ze to jest powrót do niewolnictwa, czy narusza czyjąkolwiek wolność, Nie podoba się, to można załapać się do np. b... , cheerleaderek, kabaretu, do tańca na rurze itp, itd.,
Pończoszki, czerwone pazurki, ułożone fryzurki, uniformy według normy. Ludzie, przecież ktoś te kobiety przyjmował do pracy. i co, Pan czy Pani menager nie widzieli jakie kandydatki zatrudniają. Przecież pewne rzeczy widać gołym okiem. Jeżeli póżniej trzeba pouczać pracownice, jak powinny ubierać się do pracy, to znaczy, że nabór przeprowadzali amatorzy a nie menedżerowie. Pani z tatuażem w widocznym miejscu podziękowałbym od razu.
Pomysły wielkich korporacji są żenujące! Grupa ludzi odpowiedzialna za wizerunek firmy wymyśla tylko po to takie rzeczy żeby złapać klienta ale tak to nie działa! Oferta jest ważna a jak jest słaba to nawet laska w mini na szpilkach nic nie sprzeda...
Nie widze w tym nic dziwnego, zwyczajne zasady korporacyjne. W wielu bankach (zresztą nie tylko) jest wewnętrzna instrukcja dotycząca ubioru i jego kolorystyki, fryzury, czy nawet biżuterii noszonej przez pracowników. Nikt z tego nigdy nie robił problemu, tylko pracownicy jednego banku z PRL-owskimi tradycjami robią awanturę. Podejrzewam , że niejaki "mj" jest pracownikiem tej szacownej instytucji i teraz przez pryzmat swojego niezadowolenia oczernia resztę pracowników:)
We wszystkich korporacjach obowiązuje dress code, więc nie rozumiem oburzenia. Nie życzę sobie, żeby obsługiwała mnie małpa z dekoltem po pępek, różowych paznokciach i make up jak do przedstawienia teatralnego. Ja w pracy wiem jak mam się ubrać i oni też powinni.
Urzedy gdzie sa wymogi co do ubioru, powinny zapewnic wszystkim takie same stroje ! Nie moga wymagac nie dajac na to pieniedzy ! To wstyd ze banki nie zakupuja dla pracownikow uniformow.
Jak widzę w banku, urzędzie czy innym miejscu użyteczności publicznej i ponoć społecznego zaufania, panienki z dekoltami do kostek, czarnym kolorem emalii na paznokciach, ozdobami w pępku, uszach i brwiach, dziwnymi fryzurami i z "wczorajszym" wyglądem to się pytam - gdzie jest przełożony tych panienek? Kto rano akceptował ich wygląd. I nie ma to tu nic wspólnego z kompetencjami tych panienek. Pracownik tego typu ma budzić własnym wyglądem zaufanie do reprezentowanej przez siebie instytucji. Trudno o uczucie autorytetu, pewności w przypadku kontaktu z takimi osobnikami. Tyle tylko, że swe wymagania, również w zakresie ubioru pracodawca powinien określić na etapie rekrutacji. I wtedy wszystko jasne. Świadomy wybór. Jest tyle innych zawodów. Nie mam obowiązku pracy w banku czy urzędzie. Z łapanki też póki co tam nie biorą.
Nareszcie koniec tipsowych neonowek!!! Co za ulga.
Toć one wyglądaja jakby były w kondukcie pogrzebowym a może PKO pada
Bank, czy jakikolwiek inny interes, jeżeli utrzymuje bezpośredni kontakt z klientem, powinien stosować ujednolicone "stroje". Jednak to pracodawca ma obowiązek zapewnienia wymaganej przez niego odzieży.
Przeciez do i z banku mozna isc w czym sie chce.Po to sa szatnie pracownicze zeby tam sie przebrać.
Bzdura - do wczoraj pracowałem w PKO. Przyszedłem do pracy w pomalowanych na bordowo paznokciach i z miejsca dostałem wypowiedzenie.
Niestety nasze koleżanki z pracy coraz częściej wyglądają jak galerianki. Wytatuowane dekolty, wystające stringi ponad spodnie, zakolczykowane nosy i policzki, wygolone włosy nad uszami. Poprostu rewia Go-Go. Natomiast kompetencje poniżej antygwałtek.
i słusznie.Skończą sie dekoldy do pępka,tipsy a`la Jola Rutowicz,mini długosci opaski na włosy itd.W wielu zawodach sa wymagane takie a nie inne elementy strojów i nie ma zmiłuj sie
Najwazniejsze są zalecenia co do bielizny, tzn. powinno być jasno napisane, ma być, czy jej ma nie być.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24