

Fakt | dodane 2012-01-18 (06:04)
zobacz galerię
fot. newspix.pl / Pawel Ciecierski Nagranie z kamery wieży kontroli lotów lotniska Siewiernyj jest kluczowe dla ustalenia winy







Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Będzie i montowany i złej jakości. POstarali się o to.
Po dwóch latach to już te taśmy są odpowiednio spreparowane na potrzeby rosjan, a i tak ich nam nie dadzą - zobaczycie !!!
Kto ma jeszcze wątpliwości kto za to odPOwiada?
W lotnictwie obowiązuje zasada - pierwsza i najważniejsza - schodzisz do DA/DH lub MDA/MDH i nie widzisz lotniska - ODCHODZISZ NA DRUGI KRĄG!!! Piloci doskonale wiedzieli na jakiej są wysokości - czytali z wysokościomierza wysokości grubo poniżej 100m (wartość graniczna dla Smolensk Severnyj). Samolot nie miał prawa zejść poniżej 100m (minima lotniska) a nawet 120m( minima załogi). Taką wartość graniczną załoga dostała od kontrolera lotniska. Kontrolerzy podawali prawdziwe warunki pogodowe na lotnisku - podali nawet nieznacznie gorszą pogodę niż w rzeczywistości co tym bardziej powinno zaalarmować pilotów. Jeszcze jedno-załoga NIE DOSTAŁA ZGODY NA LĄDOWANIE I PODEJŚCIE! Pilot w takim wypadku nie ma prawa wylądować ! W lotnictwie cywilnym NIE ISTNIEJE pojęcie zamknięcia lotniska ze wzgl. na warunki pogodowe .Kontroler ma obowiązek zapewnić separacje (APP) i bezpieczne lądowanie na pasie (TWR).I to zrobili. Ostateczną decyzję o lądowaniu -po przeanalizowaniu warunków pogodowych ,w tym o zejściu poniżej MDH (podejście nieprecyzyjne ) lub DH( podejście precyzyjne) podejmuje pilot (napisałem MDH i DH a nie MDA i DA z uwagi na fakt ,że w Rosji używa się QFE a nie QNH). Oczywiście decyzja o zejściu poniżej wysokości decyzji lub minimalnej wysokości zniżania to działanie zdecydowanie niezgodne z procedurą. Lotnisko może być zamknięte np.z uwagi na zablokowanie drogi startowej po opublikowanie odpowiedniego NOTAM-u. A co do przygotowania lotu do Smoleńska wystarczy poszukać w internecie, żeby zobaczyć, że miało to charakter pospolitego ruszenia, zresztą ten sposób działania był typowy dla kancelarii byłego prezydenta: niedokładna lista pasażerów, zbyt późny wylot. Presja na kpt. Protasiuka wynikała z chaosu całej tej eskapady oraz z doświadczeń pilota z wizyty w Gruzji. Spróbujcie postawić się w jego sytuacji. Co by nie zrobił to źle.
Ten "bhojczyzna"to jakis etatowy,prymitywny,oplacany przez PO-wców krzykacz. Powiela i wkleja ciagle te same teksty z uporem maniaka bez zadnej analizy przyczynowo-skutkowej.W swietle nowych informacji na temat Smolenska jest juz poderzanie dziwne.
cytat z powyższego tekstu: ,,Ponadto przekazywali naszym pilotom praktycznie do końca komunikaty, że lecą âna kursie i ścieżceâ, choć w rzeczywistości samolot był zupełnie gdzie indziej. " - nawet gdyby przed wami stanął facet z wieży lotów i powiedział: naprowadziliśmy ich na zbocze wzniesienia, żeby ich wszystkich zabić, to i tak wrzeszczelibyście że to Kaczor tak chciał. Ludzie!!! To, że media robiły z was idiotów podczas rządów LPR, PiS i Samoobrony, nie oznacza, że zostaliście nimi na zawsze. Za kaczyńskich obniżono składkę emerytalną i podatek dochodowy - po czym okazało się, że wpływy do budżetu zaczęły wzrastać - gospodarka odetchnęła. Dzisiaj wyznawcy wodza Tusku trwają w uwielbieniu, choć wódz podnosi tę składkę, podnosi Vat, akcyzę, podnosi ceny leków, wprowadza płatne autostrady itd, itp, itd... Sekta.
Bhojczyzna ma rację! Nikt nie pamięta lub celowo milczy - za prezydentury Kaczyńskiego miały miejsce przynajmniej dwa incydenty: - prezydent jechał w samochodzie z flagą odwróconą (Monaco), - prezydent podpisał nadanie odznaczenia gen. Jaruzelskiemu i później się z tego wycofał (sprawa była głośna). Niby nic nieznaczące incydenty, ale takie są fakty i świadczą one o bałaganie w kancelarii prezydenta. Bhojczyznanapisał: "A co do przygotowania lotu do Smoleńska wystarczy poszukać w internecie, żeby zobaczyć, że miało to charakter pospolitego ruszenia, zresztą ten sposób działania był typowy dla kancelarii byłego prezydenta: niedokładna lista pasażerów, zbyt późny wylot. Presja na kpt. Protasiuka wynikała z chaosu całej tej eskapady oraz z doświadczeń pilota z wizyty w Gruzji. Spróbujcie postawić się w jego sytuacji. Co by nie zrobił to źle." To są fakty!
Kontrola IES nic nie da, jeśli ścieżka dźwiękowa będzie oryginalna, ewentualnie "dopasowana" do stenogramu IES, zaś obraz będzie później dograny.
O tym, ze w Smoleńsku miało miejsce masowe morderstwo świadczą nie tyle bezpośrednie dowody zbrodni, ile matactwa, niszczenie dowodów, sposób prowadzenia śledztwa, kłamstwa. Dotyczy to nie tylko strony Rosyjskiej, ale i polskiej. Postępowanie strony polskiej jest nawet bardziej wymowne. Rosjan można nawet zrozumieć, bo morderca zawsze ukrywa dowody zbrodni. Ale strona polska zachowuje się tak, jakby też brała udział w tym morderstwie, bardziej lub mniej dosłownie. Prawda i tak kiedyś wyjdzie na jaw, a Donald Tusk przejdzie do historii jako ten, który umożliwił mord, a potem go ukrywał.
Ruscy są za głupi i scenariusz im się wymknął ! Biedny ten naród który ma takie władze jak i w Polsce tak i w Rosji ! No ale sku...ny już czas na was ! Myśleliści że zabić Polskiego Prezydenta to to przejdzie ? Nawet jak macie swój rząd i TV i wszędzie swoje wtyczki ? Was poj...ło ! Jakie to uczucie modlić się o szybką śmierć ? czujecie to !
po dwóch latach obróbki, to można te taśmy do oscara zgłosić a nie coś wyjaśniać
Widzimy na co dzień z jaką trudnością jest przekonanie społeczeństwa do najprostszych prawd i logicznych wniosków. Jak trudno ludziom ogłupionym propagandą, zaślepionym pseudoargumentami przyjąć do świadomości fakty oczywiste, które burzą im dotychczasowe wyobrażenia. Czasem prawda jest okrutna, ale prawda nas wyzwoli. Dla człowieka przez lata ogłupianemu przez manipulatorów propagandowych, przyjęcie do świadomości brutalnych faktów może się wiązać z załamaniem światopoglądu, załamaniem całego dotychczasowego życia i wyznawanych przekonań. Jak trudne może być uświadomienie sobie własnej głupoty i odpowiedzialności za swoją ślepotę, przyjmowanie wygodnych prawd i konformistyczne zachowanie. To może być wielki szok jak w Matrixie. Dlatego tak trudno przebić się do świadomości Polaków z oczywistymi faktami dotyczącymi dziejów najnowszych, korupcji w Polsce, mafijnej działalności polityków czy chociażby katastrofy smoleńskiej. Łatwo usprawiedliwić samemu sobie pozycję w manipulownym tłumie, czy konformizm postaw tłumacząc, że przecież inni robią tak samo. Przyjęcie prawdy zmusiłoby do refleksji nad całym dotychczasowym życiem, przyznanie się do błędów i odpowiedzialności za popierane dotychczas zło. Czy nie lepiej pozostać w dotychczasowym świecie ułudy i pozornej normalności, a wszystko inne wyśmiewać jako teorie spiskowe i oszołomstwo jednym chórem z Gazetą Wyborczą? Teraz mamy wybór czy pozostać w "normalnym" świecie sukcesów PO, czy spróbować wyjść z tego Matrixa i dostrzec Polskę przesiąkniętą złem, korupcją, mafią, zbrodniami politycznymi, otoczoną wrogami, z historycznie uwarunkowaną strukturą władzy, przywilejami nepotycznych oligarchów, z bagnem zbrodni sięgających najwyższych stanowisk. Prawdziwy obraz Polski może szokować. Nie pozwólmy by strach przed prawdą paraliżował nas przy głosowaniu. Prawda nas wyzwoli. Nie znajduję jednak usprawiedliwienia dla bezdusznych manipulatorów trujących plugawym jęsykiem dusze Polaków i wysługujących się rządzącej mafii. Tych wszystkich Kuczyńskich, Dębskich, Śpiewaków, Niesiołowskich, Lisów, Olejników, Żakowskich, Pieronków, Sekielskich, Morozowskich, Kików, Urbanów, Maleszków, Michników których mowa niszczy i plugawi wszystko co dobre i szlachetne.
Około 20 lat temu "obalono" w Polsce komunizm. Obalono tak skutecznie, że żadnemu z czerwonych nie spadł nawet włos z głowy, czołowi komuniści stali się nagle socjaldemokratami, trockiści przeobrazili się w działaczy społecznych, reżyserzy, którzy udowadniali, dlaczego AKowcy byli straconym pokoleniem, w opozycyjnych intelektualistów, PRLowscy prawnicy, stali się konstytucjonalistami,redaktorzy PRL-owskiej TV właścicielami prywatnych TV, członkowie ZMS,PZPR, UBecy i kapusie - stali się kapitalistami pełną gębą i ludźmi roku Forbesa. A robotnicza hołota przemieniła się w robotniczą bezrobotną hołotę. Przemiana wody w wino jawi się na tym tle jako kuglarska sztuczka. Mieliśmy szansę zaobserwować, jak to można w naszym demokratycznym państwie prawa bezkarnie zastrzelić generała policji i jak do tej pory nie udało się ustalić mocodawców. Mogliśmy zaobserwować, jak po kolei są umarzane wszelkie procesy w sprawach gospodarczych, gdzie Polskę okradano na miliardy dolarów. Jak rozpadały się samochody inspektorów NIKu, jak odwoływano kolejnych sędziów, jak ginęli świadkowie. Zaprawdę, polscy autorzy książek sensacyjnych powinni zostać uznani za grupę zawodową, którą dotknęło strukturalne bezrobocie - jak tu cokolwiek sprzedać w takich warunkach? Jak miałaby sobie poradzić Agatha Christie ze swoim Orientexpressem, kiedy w polskich więzieniach "wiesza się" trzech kolejnych światów w sprawie Olewnika ? Dzisiaj taki Lem ze swoją wirtualną rzeczywistością, lub iluzjami wywołanymi chemicznymi substancjami z "Kongresu futurologicznego" miałby miażdżącą konkurencję ze strony miłościwie nam panującego (Pijarującego, jak kto woli) premiera Tuska i sztabu jego socjotechników oraz szpeniów od marketingu politycznego, którzy co dzień fundują nam taką matrixową rzeczywistość, że firmy informatyczne powinny podkupować od nich licencje i wdrażać, wdrażać, wdrażać. Natomiast od pamiętnego kwietnia dosłownie czuję, że jestem naocznym świadkiem, jak Wielka Historia wylewa (nomen omen) ze swoich utartych od kilkunastu lat szlaków, zatacza koło i miażdży niepokornych i pechowców. Miażdży na śmietniku smoleńskiego lotniska. Widzimy, jak po tej miazdze "nasz rząd" jest w zasadzie ekspozyturą woli Rosji i Niemiec. Widzimy jak coraz bardziej uzależniamy się od rosyjskiego gazu, że nawet KE nie może tego przemilczeć i broni polskiego społeczeństwa przed Polskim rządem. widzimy jak możni Unii Europejskiej świetnie dogaduje się z Rosją naszym kosztem (Nord Stream, helikopterowce), być może niedługo uzależnimy się w kwestii energii atomowej (najnowsza rosyjska propozycja). Widzimy jak "nasze elity intelektualne" wypisują wazeliniarskie i wiernopoddańcze odezwy do bratniej potęgi i mamy deja vu - ja już to widziałem! I nawet w tej samej aktorskiej obsadzie! Widzimy rosnącą potęgę Chin, obudowanie imperium przez Rosję rywalizującej z chinami, widzimy wycofanie się USA z obecności w Europie . Pytanie: co dalej ?
Jesteśmy wolnym krajem, hola, hola, czy aby na pewno? Rosjanie dalej mącą. Polacy! Gdzie się pochowaliście? Czy wy strusie jesteście? Gdzie wasza godność? No gdzie?
To Pan Antoni Macierewicz jest prawdziwym Polakiem i strażnikiem uczciwości. Natychmiast po katastrofie, tam w Smoleńsku najpierw pomagał przy ratowaniu ofiar koordynując akcję ratowniczą a potem natychmiast, na miejscu rozpoczął śledztwo. Inni uciekli pociągiem do Polski, On został ze swoim Prezydentem. Do końca! Człowiek- Bohater!
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24