więcej

To najmłodsza ofiara marszu śmierci. Miał 9 dni.

PAP | dodane 2010-12-06 (16:44)
drukuj

Tablica upamiętni najmłodszą ofiarę tak zwanego Marszu Śmierci w styczniu 1945 roku, kiedy to Niemcy ewakuowali więźniów Auschwitz i podobozów. Podczas marszu, 21 stycznia, więźniarka Leokadia Rowińska urodziła syna. Dziecko zmarło 9 dni później.

O pomyśle upamiętnienia dziecka poinformowała wolontariuszka muzeum Auschwitz, bielszczanka Daria Czarnecka, która zabiegała o tablicę.

- Teraz mam już pewność: tablica zostanie odsłonięta na pomniku Ofiar Marszu Śmierci, który stoi na cmentarzu w Pszczynie. Tam w zbiorowej mogile spoczywa ponad 70 więźniów, którzy zmarli lub zostali zamordowali podczas ewakuacji obozu. Trafiły tam ciała z wielu mogił rozsianych po okolicy. Najprawdopodobniej spoczywa też Ireneusz, który zmarł we wsi Poręba - powiedziała Czarnecka.

Tablica zostanie odsłonięta w 66. rocznicę urodzin dziecka - 21 stycznia przyszłego roku. Jak poinformowała Czarnecka, inskrypcja na tablicy brzmi: "Pamięci Ireneusza Rowińskiego, najmłodszej ofiary Marszu Śmierci, urodzonego we wsi Poręba przez więźniarkę Leokadię Rowińską 21 stycznia 1945 roku. Żył dziewięć dni".

Leokadia Rowińska trafiła do Auschwitz w sierpniu 1944 roku, w jednym z transportów, którymi Niemcy deportowali ludność z ogarniętej powstaniem Warszawy. Była w ciąży. Trafiła do Auschwitz II-Birkenau. Udało się jej przeżyć do stycznia następnego roku. Gdy Niemcy zarządzili ewakuację obozu, postanowiła iść. Bała się, że jeśli zostanie, Niemcy ją zabiją. Kolumna więźniarek Birkenau została wyprowadzona 18 stycznia. Szli w kierunku Wodzisławia.

Leokadia - mimo zaawansowanej ciąży - zdołała przejść w mrozie około 30 km, do wsi Poręba. Tam, podczas nocnego postoju, udało się jej odłączyć od kolumny i wraz z dwiema Żydówkami schronić u jednej z mieszkanek wsi. 21 stycznia urodziła. Dziecko było sine i źle oddychało.

Miejscowy ksiądz, prawdopodobnie niemieckiego pochodzenia, odmówił ochrzczenia chłopca, gdyż - jak mówił - będzie kłopot z wystawienie metryki. Uczyniła to kobieta, która przygarnęła więźniarki. Chłopiec otrzymał imię Ireneusz. Zmarł dziewięć dni po narodzeniu. Spoczął przy przydrożnej kapliczce we wsi Poręba pochowany w pudełku po makaronie.

Matka Ireneusza przeżyła wojnę. W marcu 1945 roku odnalazła męża. 21 stycznia, 90-letnia obecnie Leokadia, przyjedzie do Pszczyny odsłonić tablicę upamiętniającą swojego syna.

- Tę historię poznałam podczas ubiegłorocznych uroczystości wyzwolenia obozu. Postanowiłam upamiętnić najmłodszą ofiarę marszu. Myślałam, że uda się to załatwić w miesiąc. Okazało się, że to nie jest takie proste i trwało 10 miesięcy, ale najważniejsze, że tablica będzie. Sfinansuje ją Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - opowiedziała Daria Czarnecka.

17 stycznia 1945 roku, na krótko przed wkroczeniem Armii Czerwonej, Niemcy wyprowadzili z Auschwitz i podobozów około 56 tys. więźniów. Wydarzenie to, ze względu na warunki, w jakich przebiegało, oraz liczbę ofiar określane jest mianem marszów śmierci.

Kolumny więźniów składać się miały wyłącznie ze zdrowych i silnych ludzi, którzy zniosą trudy wielokilometrowego marszu. W praktyce w kolumnach wiele osób było chorych. Więźniowie obawiali się, że pozostanie w obozie oznaczać będzie zagładę. Wraz z dorosłymi ewakuowano więźniów małoletnich i dzieci.

Najwcześniej, 17 stycznia, wymaszerowała kolumna więźniów z podobozów Neu Dachs w Jaworznie i Sosnowitz, najpóźniej - 21 stycznia - z podobozu Blechhammer w Blachowni Śląskiej. Trasy wiodły z Oświęcimia przez Pszczynę do Wodzisławia oraz z Oświęcimia przez Tychy, Mikołów do Gliwic. Najdłuższą trasę miało do pokonania 3200 więźniów z podobozu w Jaworznie, którzy przeszli do KL Gross Rosen na Dolnym Śląsku. Liczyła około 250 km.

Więźniowie w pieszych kolumnach konwojowani byli przez uzbrojonych SS-manów. Podczas Marszów Śmierci zginęło co najmniej 9 tys. więźniów KL Auschwitz, z 15 tys. ofiar wszystkich marszów śmierci.

Obóz Auschwitz powstał w 1940 roku, KL Auschwitz II-Birkenau - dwa lata później. Stał się przede wszystkim miejscem masowej zagłady Żydów. W kompleksie Auschwitz istniała także sieć ponad 40 podobozów. Niemcy zgładzili w Auschwitz ponad 1,1 miliona osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.


(ib)

oceń
13
5
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~SynTej Ziemi [2010-12-10 18:11]

Odpoczywaj w Pokoju Wiecznym[*]
Dziecko Kochane! Najmłodsze! "Czy to kula była czy to Serce pękło...?"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anty [2010-12-06 23:21]

ciebie to by matka nie wzieła
kto by chciał takie nic nie warte zwyrodniałe bydle

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lol [2010-12-06 20:08]

To ciekawe
byli w obozie koncentracyjnym, pewnie zagldozeni i oslabieni am imo to udalo jej sie zrobic bachora, jestem pelen podziwu. naprawde

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
jabu74 - ekspert [2010-12-06 19:46]

niemcy to zbrodniarze ! nie ma przebaczenia !
przyjdzie czas, ze odplacimi draniom za ich zbrodnie !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~dziecko nie miało szans [2010-12-06 18:49]

kachna
POŁOŻNE w gattcie warszawskim od razu po urodzeniu się dziecka przykładały im do twarzy poduszki. Przeżycie każdego noworodka podczas wojny ma b. małe szanse. Dlatego tak niewielu jest Polakó z datami urodzenia 40-45.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Paweł [2010-12-06 20:33]

SOSNOWIEC nie SOSNOWITZ !!!
Jak na zachodzie piszą "polskie obozy" to to jest źle ale jak w polskiej prasie zamiast Sosnowiec piszą Sosnowitz to nie wiem jak to nazwać...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Andrzej [2010-12-06 20:21]

Jakub, a ty słyszał ilu Polaków pogibło w ZSRR?
A ty słyszal, że w kraju, z którego przyszła Armia Czerwona też trzy miliony Polaków straciło życie, a?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fedora@onet.pl [2010-12-06 20:12]

Szlachetny
sposób uczczenia pamięci Ofiar.Młodzi jak widać są zainteresowani historią i mają ogrom serca dla wszystkich Ofiar terroru.Może liczyć na moją pomoc.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ja....... [2010-12-06 20:09]

czytam te posty i chwilami zastanawiam się......KTO JE PISZE!!!!!!- CHYBA NIE LUDZIE....... umieszczając swoje komentarze zastanówcie się - jak Wy zachowalibyście się będąc w podobnej sytuacji... żartujecie ...... z Tych czasów nie wolno NAM żartować ... doceńcie że nie jesteśmy dyskryminowani- możemy ŻYĆ - że gdy tego pragniemy możemy MIEĆ dziecko ....będzie kochane przez rodziców, będzie się do Nas uśmiechało , będzie miało przyszłość Ten Maluch nie miał takiej szansy WY z tamtych sytuacji SZYDZICIE.....brak mi słów.............

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~birk [2010-12-06 20:05]

to nie była ofiara marszu śmierci
to była niepotrzebna ofiara powstania warszawskiego i taki powinien być napis na tablicy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fiona [2010-12-06 19:17]

Moja babcia także jechała...
takim transportem z walczącej Warszawy. Jechali prawdopodobnie do obozów śmierci. Babcia także była w zaawansowanej ciąży. Babcia wyskoczyła w biegu z pociągu, bo domyślała się, że wiozą ich na śmierć. Pieszo pokonała wiele kilometrów, aż doszła do miasteczka w którym się urodziła. Tam na początku lutego 1945 roku urodziła się moja mama. Gdyby babcia wtedy nie wyskoczyła, moją mamę spotkałby podobny los co tamtego chłopca. On miałby dzisiaj już wnuki ale żył tylko dziewięć dni, nie dane mu było przeżyć życia. Niech odpoczywa w pokoju to dziecko, które nawet nie zaczęło żyć.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Natan [2010-12-06 18:01]

Po tzw. wyzwoleniu w Jaworznie działał niejaki Morel
więźniowe byli podobni tylko Morel innej narodowości. Może zyje, jeszcze niedawno brał emeryturę za zasługi

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Jakub Szela [2010-12-06 19:25]

Hołd armii która otwarła bramy Oświęcimia...
Chwała i podziękowanie Armii Radzieckiej za wyzwolenie z jarzma niemieckiego. Gdyby nie bohaterska Armia Radziecka bylibyśmy dzisiaj niewolnikami u jakiegoś bauera. Niemcy to był zawsze największy wróg polskości.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Emigrant66 [2010-12-06 19:07]

Historia!!
Pamietac trzeba tylko madrze pamietac! Moze nie wszyscy zdaja sobie sprawe z tego ile lat uplynelo od obalenia faszyzmu, z tantych zbrodniazy zaden juz nie zyje,za to niektorzy komunistyczni niezle sie pewnie maja na emeryturach "za zaslugi".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marylu [2010-12-06 19:06]

a o co chodzi ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bolesław [2010-12-06 19:03]

ja ten marsz widziałem
Urodzony w 1939 roku, w tym czasie, gdy więźniów przemieszczano z obozu w Oświęcimiu mieszkałem w domu , znajdującym się przy trasie przemarszu. Byłem dzieckiem.........ale to straszliwe wydarzenie wyryło w mej pamięci krwawe znamię. Do dziś widzę tych udręczonych i upodlonych psychicznie i fizycznie ludzi idących w kolumnie. Pamiętam też mieszkańców Jaworzna, którzy mimo groźby eskortujących ss-manów podbiegali do kolumny i podawali bochenki chleba i inne zawiniątka z jedzeniem. BOŻE!!!! OBY TAKIE CZASY NIGDY NIE WRÓCIŁY!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~konrad [2010-12-06 19:01]

To jakieś kłamstwo, słyszałem przemówienie premiera,
że jest u przyjaciół. Przyjaciele, na jak długo?

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 703