Jako "próbę wywarcia politycznego nacisku na
biskupów i krytyków tej stacji" określił publicysta Adam
Szostkiewicz wypowiedź prezesa PiS Jarosława
Kaczyńskiego.
Kaczyński na konferencji prasowej w Gdyni powiedział, że
Radio
Maryja stało się częścią frontu, który ma szansę Polskę zmienić,
a krytyka Radia Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka w mediach jest
"atakiem przeciwko naprawie Rzeczypospolitej".
Szostkiewicz podkreślił, że ta grupa biskupów, która sympatyzuje
z o. Rydzykiem, otrzymała
niespodziewane wsparcie ze strony
bardzo wpływowego polityka.
Takimi wypowiedziami Kaczyński spłaca dług polityczny wobec
Radia Maryja, które bardzo pomogło PiS, odkąd o. Rydzyk wybrał tę
formację polityczną, a porzucił LPR - uważa Szostkiewicz.
Szostkiewicz przyznał, że taka wypowiedź prezesa PiS to sytuacja
bez precedensu, zwłaszcza że 2 maja na Jasnej Górze podczas
spotkania biskupów ordynariuszy z całej Polski będzie omawiana
sprawa o. Rydzyka.
Przypomniał też, że głos w tej sprawie zabrała też Stolica
Apostolska. Stolica Apostolska zwróciła się do biskupów polskich,
aby zgodnym działaniem przezwyciężali aktualne trudności
spowodowane przez niektóre transmisje i stanowiska Radia Maryja,
które nie uwzględniają w wystarczającym stopniu słusznej autonomii
sfery politycznej.
Osobiście nie widzę tych zmasowanych ataków na Radio Maryja i o.
Rydzyka. Natomiast krytyka w mediach pojawiła się po liście
Stolicy Apostolskiej. Zachodzi zatem pytanie, czy Kaczyński uważa
ten list również za formę ataku - mówił Szostkiewicz.
Szostkiewicz przyznał też, że jest zaskoczony, bo Kaczyński jako
polityk największego ugrupowania politycznego - jego zdaniem -
"wchodzi w konflikt z Kościołem instytucjonalnym", a do tej pory
politycy unikali takich sytuacji.
(ap)