Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Co będzie, jesli szkoły sie nie zmienią?
Polska szkoła nagradza dziś reprodukcję, uczy schematycznego myślenia i zgadywania, co może być w kluczu, czyli uprawia cos na kształt telewizyjnej "Familiady". Społeczeństwo może rozwijać sie dobrze tylko wtedy, gdy jego przedstawiciele są ludźmi twórczymi, kreatywnymi, gdy potrafia odchodzic od tego, co znają i wymyślać nowe. Dobrze zarabiać można tylko na tym, czego inni nie potrafią. Tak więc między dzisiejszą szkołą, a potrzebami społeczeństwa panuje dziś prawdziwa przepaść. Rozumie to studenta pierwszego roku, ale minister Hall niestety nie ma pojęcia w czym problem. A problem w tym, że jeśli nie zmienimy naszych szkół, to za 20 lat my będziemy szyć koszulki dla Chińczyków. Szkoła musi zacząć rozwijać myslenie, ale dzisiejsza formuła egzaminów działa na naszą, tzn. społeczeństwa niekorzyść. Wyniki są co prawda porównywalne, ale to, co porównujemy jest nic niewarte.
krytyka
ludzie zamiast wciąż tylko krytykować rzućcie jakieś konstruktywne pomysły na uzdrowienie oświaty.. z tym już nie tak łatwo prawda? i mam tu na myśli pomysły inne niż zlikwidować ministerstwo...
na co nam wkuwanie bezsensownych definicji?!?!
jestem w II klasie technikum i potwierdzam zdanie w/w osoby, która napisała, iż szkoła uczy wkuwać i zdawać. I rok był tragiczny. mnóstwo definicji do wkuwania, z czego 99% będzie mi niepotrzebne, bo za przeproszeniem, ale kto w przyszłości będzie się pytał, co to jest np. "technologia informacyjna"?
nie rozumiem również tego, iż wymagają od nas uczenia się matematyki. to prawda, matematyka jest ważna, ale w naszym kraju wymagają ZA DUŻO matematyki. ktoś idzie do szkoły z wybranym kierunkiem (technikum), gdzie matematyka jest mało potrzebna, albo chemia i fizyka.
mam koleżankę, która przeprowadziła się do Anglii i automatycznie przeniosła się do wyższej klasy. dlaczego? wiadomo, po prostu Polska tak dużo od nas wymaga, tak dużo się uczymy... tam w Anglii nauczyciele podziwiają nas, że umiemy matematykę, która u nich jest na wyższym poziomie.
przez to wkuwanie mam mało czasu dla siebie. każdy dzień jest zapełniony sprawdzianami, kartkówkami i odpowiedziami. gdyby chociaż to miało sens, żebyśmy nie musieli wkuwać i zapominać. ja szczerze mówiąc, mało pamiętam z I roku, a to dlatego, że ZA DUŻO definicji kazali nam się uczyć. pytam się, po co nam to całe wkuwanie i zapominanie?!?!?!?!
KTO PRODUKUJE GŁOMBÓW
Kto produkuje gląbow w większosci prywatne uczelnie placisz i studjujesz ,pózniej kogo mamy fachowców niełukow , w którym ktaju Europy w ostatnich 20 latach było tyle reform oswiaty i co jedna to głupsza ,jaki szum się podnosi jak na maturze ma byc matematyka a dlaczego bo głomby nie zdadzą dlaczego nagonka na nauczyciela bo nie ma autorytetu zarabia gu nie pobory , osił nie umie się zaxchowac na lekcji wina nauczyciela ucieka z lekcji wina nauczyciela av jakie konsekwencje rodzica że gnojek 15 lat chla wóde nie szanuje człowieka a pózniej staje się bisnesmen .
Szkoły są reliktem poprzedniej epoki!
Czy to normalne w cywilizowanym świecie, że nauczyciele są jedną z uprzywilejowanych grup zawodowych i pracują bardzo krótko? Czy są jakieś rynkowe uzasadnienia dla szczególnych przywilejów dla nauczycieli?
Są badania z których wynika, że polskie szkolnictwo nie przygotowuje do życia i pracy.
Minister i politycy nie liczą się z opiniami rodziców choćby w sprawie wieku szkolnego najmłodszych uczniów. Klasa polityczna wie lepiej i już.
Podobnie kadra pedagogiczna traktuje uczniów i rodziców. Aktywność wtedy gdy reprezentuje się stanowisko zbieżne z oczekiwaniami rad pedagogicznych i dyrekcji szkół oraz przedstawicieli rodziców, którzy bezgranicznie ufają kadrze pedagogicznej.
Wszyscy którzy mają zdanie odrębne spychani są na margines.
Przecież uczestnictwo w życiu społecznym szkoły nie powinno kojarzyć się z ciągłą walką o swoje oczywiste prawa.
Polecam minister i innym politykom literaturę pedagogiczną z zakresu demokratyzacji życia szkół. Proszę zwrócić uwagę na to, że formalna organizacja pracy szkoły jest sprawą wtórną wobec aktywizacji środowiska. Jakie to ma znaczenie czy dzieci uczęszczają do kl 0 czy kl 1- czy minister potrafi na to pytanie odpowiedzieć?
Pani Hall zupełanie nie zrozumiała zarzutów.
Wniosek jest taki, że Pani Hall niczego nie zmieni ponieważ nie rozumie gdzie tkwi problem. A problem tkwi w tym, że szkoła nie uczy samodzielnego myślenia, nie uczy kreatywności i nie wychowuje do życia we współczesnym społeczeństwie. Mamy XIX wieczny Pruski model nauczania, który polega na tym aby wykuć i zapomnieć. Reszta nas nie obchodzi. W ten sposób nigdy nie doczekamy się jednostek wybitnych w tym kraju.
klucze, kanony, schematy ...to jest szkoła ????
Klucze itp to wymysły chorej wyobraźni, w klasie o profilu mat-fiz. historia i język polski na poziomie humana ??? Bzdura !!!!!!!!!
król jest nagi, czyli POstkomunistyczny kołchoz
w edukacji narodowej
Pani minister odpowiadała nie na temat poruszony
przez bardzo mądrą młodą osobę.
Ta młoda osoba skrytykowała MEN i cały ten chory system.
Widziałbym tą sudentkę w roli ministra pani Hall w tej roli się nie sprawdza.
Tragedia
Sugeruję Panu Premierowi jak najszybszą wymianę pani minister edukacji na tą świeżo upieczoną studentkę. Tusk, jako absolwent historii, nie tylko będzie miał z Nią wiele wspólnych tematów, ale przede wszystkim będzie miał ministra, który mówi z sensem i na temat - co do atutów pani Hall najwyraźniej nie należy.
Negatywna selekcja do zawodu nauczyciela
W szkołach pracują głownie nauczyciele, którzy wybrali ten zawód bo na inne studia nie mogli sie dostać. Zatem jest to negatywna selekcja. Mierni nauczyciele uczą miernie. Jedyne rozwiązanie: wymagać od nauczycieli ale i płacić!!!
Szkoła wcale nie uczy myślenia uczy wkuwać i zdawać
j.w
Pocieszające
Siedział tam Wałęsa, do szkół nie chodził ale mędrcem nie został...
Widze ze nic sié nie zmienia...
To jest jakas tragedia narodowa ze przez co najmniej 15 lat a dam glowe ze trwa to juz z 50 lat najmniej nic sié nie zmienia...Ucza na pamiec bezsensownych rzeczy ktore w 90% nigdy w zyciu sie do niczego nie przydaja...To jeszcze nie byloby takie zle ale tych potrzebnych rzeczy brak i czlowiek musi sié ich uczyc i marnowac czas zamiast go wykorzystac potem na przyjemnosci a nie na walke o cos tak naprawde nie wiadomo o co...Chce wierzyc ze to jest tylko kompletna nieudolnosc i brak kompetencji nauczycieli a nie zamierzone dzialania. Uwazam swoje lata w szkole za kompletnie stracone i tak jak kiedys ktos powiedzial szkola nigdy nikogo niczego nie nauczyla tylko jedynie moze ze nie wolno wierzyc ludziom bo i tak ciebie oszukaja...W 100% popieram to mloda osobe i zaluje ze nie bedzie ona miala szans na normlane zycie w Polsce bo tam po prostu nie da sié zyc normalnie...
kiepskie reformy
Kończyłem w latach 60-tych liceum pedagogiczne. Ta szkoła uczyniła ze mnie prawdziwego nauczyciela. Nieprawdą jest, że szkoły były ponure jak twierdzi Pani Minister. Mam duży szacunek do nauczycieli, którzy minie uczyli i wychowywali. Studia uniwersyteckie i podyplomowe uzupełniały wiedzę i umiejetności. Od 1999 r. po wprowadzeniu ereformy M. Handkego następuje powoly upadek edukacji. Wypowiedź studenki jest bardziej dojrzała od wypowiedzi Pani Minister.
koleżanka studentka
jeszcze nie wie jak studia ogłupiają, wszystko przed nią....
najlepszy kawał dziesięciolecia
"miała mało przyjazną szkołę, ale pomogła jej na tyle, że została studentką" - Nareszcie wiemy! Żeby ministerka mogła to powiedzieć, to "na tyle, że została studentką" - trzeba było znieść egzaminy wstępne na studia! Jak to działa na poziom wyzszego kształcenia - lepiej nie mówić.
Co czyni współczesnego niewolnika?
Edukacja, propaganda i przemysł rozrywkowy-tak by chcieli "starrsi i mądrzejsi" ale jak widać
wszystkich na niewolników się wycho(do)wać nie da,no ale tą resztę można zamknąć a w ostateczności wystrzelać w walce o pokój na przykład.
Dziewczyna o szkole a pan i mnister o nauczycielach
to nie to samo
edukacja
w polskiej szkole uczymy sie byc obowiazkowym i wykuwac materialu na pamiec..Za to sie zwykle ocenia.Jesli nie zgadzamy sie z nauczycielem to stawia nam zla ocene.. Odrabiamy mnostwo zadan domowych, a przez to nie ma czasu na nic wiecej..NIe ma czasu na odpowczynek i dodatkowe zajecia..Kilka godzin siedizmy w szkole, ptem nad lecjami w domu i w koncu idziemy spac przemeczeni...A z lekcji niewiele wynosimy, bo sa monotonne..NIe liczy sie by myslec, ale by miec dobre oceny, ktore tak naprawde niwiele znacza w pozniejszym życiu..Zycie wszystko samo sobie weryfikuje..Najwazniejsza jest w zyciu pasja i odkrywnaie talentow, ktore tlumi szkola stawiajac nas w jednym szeregu..Pora zmienic system edukacji...

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24